Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Hit Niemcy - Portugalia, czyli Mannschaft przeciw CR7

W poniedziałek w Salvadorze kandydat na mistrza świata mierzy się z kandydatem na czarnego konia turnieju. Ostatnio w starciach Niemców z Portugalczykami wygrywali Niemcy. Czy to się może zmienić? Relacja Z Czuba i na żywo od 18 w Sport.pl.
4 : 0
Informacje
Mistrzostwa Świata 2014 - Grupa G
Poniedziałek 16.06.2014 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
Niemcy
4
Portugalia
0
Podobno Ronaldo poprosił kibiców w Salvadorze, by rzucili czary na Miroslava Klosego. Nie Cristiano Ronaldo, ale legendarny Brazylijczyk Ronaldo, twarz komitetu organizacyjnego mundialu. Ronaldo nie chce, by Niemiec polskiego pochodzenia pobił jego rekord goli zdobytych w finałach mistrzostw świata. Brazylijczyk wbił ich 15, najwięcej ze wszystkich, Niemcowi brakuje jednego. W sparingu z Armenią przed wyprawą do Brazylii Klose strzelił 69. bramkę dla reprezentacji, poprawiając o jedną wynik legendarnego Gerda Müllera. Müller dokonał tego jednak w 62 meczach, Klose potrzebował 132.

36 lat Klosego nie przeszkadza trenerowi Joachimowi Löwowi. Gracz Lazio jest właściwie jedynym klasycznym środkowym napastnikiem, którego zabrał na mundial selekcjoner Niemców. Założenie jest jednak takie, że drużyna będzie występowała z fałszywą dziewiątką, w której rolę może się wcielić Thomas Müller. Weteran wejdzie na boisko z ławki w chwilach wyjątkowych. Czy taka zdarzy się już na inaugurację mistrzostw przeciw Portugalii? Niewykluczone. - To mistrzowie świata w grze z kontrataku - mówi o przeciwnikach trener Niemców.

Co Löw myśli o Guardioli?

Odkąd Joachim Löw pracuje z kadrą, zespół gra pięknie. Po głębokiej reformie szkolenia Niemcy doczekali pokolenia graczy, których można nazwać wirtuozami piłki. Olśniewanie kibiców tak im przypadło do gustu, że zatracili gdzieś tradycyjne niemieckie cechy. Gen zwycięstwa ustąpił genowi zachwycania. Niemcy na dwóch ostatnich mundialach zatrzymywali się na półfinale. To samo stało się podczas Euro 2012, kiedy w grupie rywalizowali z Portugalią. Ograli ją wtedy 1:0 po bramce Mario Gomeza, ale z turnieju wracali na tarczy po porażce w grze o finał z Włochami. Drużyna Cristiano Ronaldo zaszła tak samo daleko, choć jej półfinałowa porażka po karnych z Hiszpanami była zdecydowanie bardziej pechowa.

- Dzięki ci, Boże, że przysłałeś nam Pepa Guardiolę - mówi prezes Bayernu Karl-Heinz Rummenigge, choć przecież w półfinale Champions League Bawarczycy zostali rozbici przez Real. Klub z Madrytu wpływał na reprezentację Niemiec także w inny sposób: przed sezonem odsprzedał Mesuta Özila do Arsenalu, gdzie błyskotliwy lider Mannschaftu zrobił solidny krok wstecz. - Wolałbym go nadal widzieć w Realu - wzdycha były lider Niemców Michael Ballack.

Czy tak entuzjastycznie jak Rummenigge o zmianach wprowadzanych w Bayernie przez Guardiolę myśli Löw? Przy Hiszpanie Mario Götze długo przesiadywał na ławce. W Borussii Dortmund grał genialnie, w klubie z Bawarii jest zagubiony i nieśmiały. Trudno powiedzieć, by jego kariera po głośnym transferze nabrała rozpędu. Guardiola zmienił pozycję Philippa Lahma, najważniejszego gracza w zespole. Kapitan zaczął grać w Bayernie jako defensywny pomocnik, a nie boczny obrońca. Löw pobłogosławił tę zmianę. I u niego Lahm też będzie biegał w środku pola.

- Rzeczywiście, wpływ Guardioli na futbol niemiecki widać nie tylko w Bayernie, ale także w reprezentacji - mówi trener Portugalczyków Paulo Bento. - Nikt tam już nie kopie długich piłek, aby gdzieś daleko walczyli o nie piłkarze, Niemcy nauczyli się wspaniale operować krótkimi podaniami.

Prawdę mówiąc, grają już tak od dawna, to Löw ich tego nauczył. Zmiana filozofii u Niemców nie jest więc związana z Guardiolą. On wpływał przez ostatni rok na Neuera, Müllera, Kroosa, Lahma, Boatenga, Schweinsteigera i Götzego, czyli ponad połowę podstawowej jedenastki Niemców, ale nie wszystkim z wymienionych wyszło to na dobre. Nie tylko Götzemu, ale także Kroosowi daleko do formy sprzed roku.

Kto nie byłby słabszy bez Ronaldo?

Jak będzie przebiegał mecz w Salvadorze? Niemcy poprowadzą atak pozycyjny, wygląda więc na to, że drużyna Bento dostanie swoje okazje do kontry. To może być wspaniałą wieścią dla Naniego i Cristiano Ronaldo. Będą mieli sporo miejsca do gry za niemieckimi stoperami, którzy do sprinterów się nie zaliczają.

Cristiano Ronaldo źle wspomina mecze z Niemcami. Na Euro 2008 przystępował do ćwierćfinału jako laureat Złotej Piłki. Portugalczycy grali wtedy wspaniale, Mannschaft ledwo zipał. W grupie przegrał z Chorwatami. Kiedy jednak przyszło do walki o półfinał, Niemcy byli górą. To samo było w fazie grupowej na Euro 2012. Tyle że Cristiano jest teraz bezdyskusyjnie graczem dojrzalszym niż sześć, a nawet dwa lata temu. W barażach o brazylijski mundial sam rozbił Szwedów, wygrywając bezpośrednie starcie ze Zlatanem Ibrahimoviciem.

Kiedy przed mundialem Portugalia nie zachwycała formą w sparingach, pytano Bento, czy to efekt kłopotów ze zdrowiem jego największej gwiazdy. - A kto nie byłby słabszy bez Ronaldo? - zapytał retorycznie. - Nie ma zespołu, który nie odczułby straty najlepszego gracza świata. Ale moim zadaniem jest przygotować drużynę na oba warianty. Z Ronaldo i bez niego. Nawet jeśli w tym drugim przypadku będziemy słabsi, nie może być tego po nas widać na boisku.

Po odebraniu Złotej Piłki Leo Messiemu, a potem zdobyciu z Realem dziesiątego Pucharu Europy Ronaldo stał się graczem właściwie spełnionym. - Jadę na mundial z wielką frajdą. Nikt nie oczekuje od nas samych wygranych, nie ma wielkiej presji. Nic, tylko wygrywać - mówił z entuzjazmem. Jeśli tym entuzjazmem zarazi drużynę, to nie tylko Niemcy będą w tarapatach, ale też wszyscy inni.

Portugalczycy mają drużynę, której nie da się lekceważyć. Szybką, twardą, błyskotliwą, potencjałem dorównującą najlepszym. Inna sprawa, że niezbyt często ten potencjał potrafią uwolnić w stu procentach. Dlatego od 2006 roku nie są zaliczani do czołówki. Wtedy w meczu o brąz mundialu w Niemczech przegrali z gospodarzami. Nie potrafili wygrać Euro 2004, które organizowali (porażka w finale z Grecją). Prowadził ich Luiz Felipe Scolari. Tamta drużyna była zespołem Luisa Figo, choć Ronaldo grał w niej już wiodącą rolę. Odkąd został w kadrze jako jej największy symbol, radzi sobie średnio. Jeśli chce utrzymać Złotą Piłkę, musi to zmienić.

Więcej o: