Roman Dąbrowski bohaterem Besiktasu

Roman Dąbrowski bohaterem Besiktasu! Dwa gole polskiego pomocnika dały klubowi ze Stambułu wyjazdowe zwycięstwo z Gencebirligi (czerwona kartka dla Tomasza Zdebela) i praktycznie zapewniło tytuł mistrzowski.
Na dwie kolejki przed końcem sezonu Besiktas ma pięć punktów przewagi nad Galatasaray. - W następnej kolejce gramy właśnie z nimi na naszym stadionie - opowiada Dąbrowski. - Wystarczy nam remis... Ale nawet jeśli przegramy, to jest jeszcze ostatnia kolejka...

Dąbrowski strzelił oba gole w pięć minut. W 34. min był rzut wolny z około 35 m. - Nigdy nie wykonuję stałych fragmentów - opowiada były piłkarz Ruchu Chorzów. - Ale tym razem poprosiłem kolegów, by zostawili mi piłkę. Rywale ustawili skąpy mur. Strzeliłem mocno, piłkę próbował jeszcze zablokować obrońca, nie udało mu się. Bramkarz nie interweniował. Zaskoczyłem wszystkich. Rywali, kolegów z zespołu i siebie.

Chwilę po bramce był kolejny "polski akcent" w tym meczu. Pomocnik Gencebirligi Tomasz Zdebel dostał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. - Pierwsze upomnienie dostał zaraz na początku meczu za brutalny faul z tyłu - opowiada Dąbrowski. - A druga kartka była za faul taktyczny na wychodzącym na czystą pozycję Serhanie.

W 39. min było praktycznie po meczu. - Po akcji prawą stroną po strzale jednego z kolegów piła odbiła się od obrońcy i trafiła pod moje nogi, a stałem 11 m przed bramką rywala - mówi Dąbrowski. - Nie miałem innego wyjścia, przyłożyłem nogę i trafiłem.

To trzeci i czwarty gol Polaka w tym sezonie. - Słabo u mnie z tą skutecznością - przyznaje. - W poprzednich latach, gdy grałem w Kocaelispor, zdobywałem po dziesięć bramek w sezonie. No, ale w Besiktasie gram na prawej pomocy, pozycji, która nie sprzyja zdobywaniu bramek. Poza tym ja, przychodząc do tego klubu, byłem przekonany, że będę lewym pomocnikiem. Tymczasem gram z drugiej strony. No, ale najważniejsze, że jestem w składzie. Wystąpiłem w 34 meczach i w następnym sezonie spełni się jeszcze jedno moje marzenie: zagram w Lidze Mistrzów. Mam jeszcze roczny kontrakt z Besiktasem, nie wiem, czy zostanie przedłużony. Tu jest taki zwyczaj, że pół roku przed końcem umowy przychodzi prezes i proponuje nową umowę. Zobaczymy więc, co będzie pod koniec roku, czy klub będzie mną zainteresowany. Mam 32 lata.

Wiek zawodnika to także jeden z powodów, dla których trener Paweł Janas nie zamierza powołać pomocnika Besiktasu do reprezentacji. - W futbolu nie ma wieku, liczy się to, kto jak gra w piłkę - mówi Dąbrowski. - Ja miałem dwie swoje szanse w reprezentacji. Zagrałem w Danii i przeciwko Chorwacji. Spisałem się słabo. I widocznie trener uznał, że na kolejną szansę nie zasługuję.

Kolejny argument trenera Janasa przeciwko Dąbrowskiemu to wiele lat spędzonych za granicą i kłopoty z aklimatyzacją w narodowym zespole. - To już przesada - mówi piłkarz. - Jestem Polakiem, znam wielu chłopaków z kadry. Jeśli gdziekolwiek mógłbym mieć problemy z przystosowaniem się, to w zagranicznym klubie, a nie w reprezentacji. Ja w kadrze czułem się świetnie. Mogę się zgodzić z trenerem tylko wtedy, gdyby miał pretensje o to, jak grałem.

Janas szuka na mecz ze Szwecją zawodników twardych, silnych fizycznie. I to też argument przeciw graczowi Besiktasu. - Skoro trener tak mówi, to ma rację - śmieje się Dąbrowski. - W klubie nasz trener, Rumun Mircea Lucescu, też zarzuca mi, że nie gram wystarczająco ostro. Cóż, taki jestem, taki mam styl i już go nie zmienię. Nigdy nie byłem brutalem, rzadko dostaję żółte kartki. Czy mam do kogoś pretensje o brak powołania? Oczywiście. Do siebie. Miałem szanse, nie wykorzystałem ich. I tyle. Bo gdybym grał dobrze, trener na pewno by mi ufał. Żałuję, ale cóż... Zostało mi granie w lidze tureckiej i może Lidze Mistrzów. O grze w reprezentacji wciąż jednak myślę. Kto mówi, że nie chce już w niej grać, sam się oszukuje. Bo kadra to szczyt marzeń dla piłkarza.

Zobacz także
  • Kryszałowicz dla Gazety: Nie strzelam, ale dojdę do formy
  • Janas dla Gazety: Powrót Kryszałowicza i Kłosa
  • Polscy piłkarze na obczyźnie: Źle, a nawet gorzej

Sport.pl na wideo

Najnowsze informacje