Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Komentarz. Zapłać za reprezentację Polski, czyli kontrakcik leci

Ogromną krzywdę polskiej piłce nożnej wyrządza jej absolutna, bezwarunkowa samowystarczalność - pisze w komentarzu dziennikarz "Gazety? Rafał Stec. - Ile się nasi ligowi kopacze nie naprzegrywają z cudzoziemcami, kto nie wyprosi ich z europejskich pucharów, będą żyli w komforcie. Nawet gdyby dostali po głowach od Aborygenów albo Papuasów - niechby i bosonogich - zaraz wróciliby do tzw. ekstraklasy, odizolowanej od świata wyspy luksusu, dla której nie ma żadnego znaczenia, jaki jej bohaterowie demonstrują poziom w skali międzynarodowej.
Dopóki Warszawa chce być lepsza od Krakowa albo Poznania, a jedna połowa miasta od drugiej połowy miasta, do piłkarzy wciąż będą spływać sponsorskie pieniądze. Pokaźne pieniądze.

To musi demoralizować. W oddychających sportami drużynowymi krajach pojugosłowiańskich przeciętny ligowiec zarabia przeciętną krajową, nasz przeciętny ligowiec pobiera wielokrotnie więcej, a robotę ma lekką, łatwą i przyjemną - półtorej godziny dziennie biegania po trawie, w sumie nie więcej niż pięć godzin spędzonych w klubie, w skandalicznie długich przerwach międzysezonowych obowiązkowe wakacje w ciepłych krajach. Kopać nie umierać. Rehabilitowałem się swego czasu w klinice, w którym złamaną kostkę leczył gracz czołowego polskiego klubu. Młody, z doświadczeniem w europejskich pucharach, raczej się niewyróżniający. Pacjentka westchnęła współczująco, że dla wyczynowca wielomiesięczne rozstanie ze sportem musi być przykrym i ciężkim doświadczeniem. Kopacz wzruszył ramionami, odchylił palcem kieszeń w spodenkach i z rechotem uspokoił zatroskaną dziewczynę, że "nie jest źle, kontrakcik i tak leci". Nic dziwnego, że cała ta zabawa przypomina czasami wyścig kulawych żółwi.

Kibiców nie zniechęca nawet korupcja. Piotr Reiss, oskarżony w procesie "Fryzjera" i zorganizowanej grupy przestępczej ustawiającej mecze, podpisał właśnie kontrakt z Lechem Poznań, ale kibicom to, jeśli wierzyć poznańskiemu oddziałowi "Gazety", nie przeszkadza, a dziennikarze posuwają się do obwoływania tego transferu "znakomitym ruchem marketingowym" i zapowiedzi, że napastnik "będzie żywym przykładem dla dzieci, które jeszcze piłkarzami nie są". Skoro błogostanowi naszych ligowców nie zagraża ani masowe łapówkarstwo, ani nędzny poziom sportowy, to trudno się spodziewać, by kiedykolwiek przestali tworzyć jedną z najbardziej przepłacanych, a może wręcz najbardziej przepłacaną grupę zawodową w Polsce.

Ekstraklasa trzyma się mocno, w piątek dowiemy się, ilu ludzi ma jeszcze serce dla reprezentacji kraju. (Ciekawe, czy KRRiT orzeknie, że Sportfive proponuje rozwiązanie zgodne z prawem, ja mam grube wątpliwości). Serce wystarczająco duże, by za obejrzenie jej cholernie ważnego meczu zapłacić cenę biletu do kina. Intrygujący eksperyment, choć dla graczy reprezentacyjnych i kopaczy ligowych bezpieczny, niewywołujący żadnych skutków ubocznych. Kontrakciki nadal będą lecieć.

Więcej o:
Komentarze (3)
Komentarz. Zapłać za reprezentację Polski, czyli kontrakcik leci
Zaloguj się
  • czupur13

    Oceniono 11 razy 11

    taka prawda o kopanej szmaciance,poziom żaden a wymagania jak z bajki i jeszcze za to płacić ? Sami gwiazdorzy non stop skupiają się ,trenują ,biegają ,strzelają ,podają a efekt skichać się można ze śmiechu 50-któreś miejsce w rankingu ,prawie 40 milionów ludzi i ......z przodu dup. i z tyłu d.pa również Wolę dać 20 złotych dla potrzebujących niż oglądać żenujące spotkania piłkarskie naszej tzw-kadry.

  • pawel03811

    Oceniono 1 raz 1

    Zgadzam się z Wami olejcie PPV to niektóre "bawole karki" schudną. A reprezentacja to nie narodowa tylko pana P. ze sportfive. Taka prawda niestety. Ale mam nadzieję że w końcu pokażemy że my możemy się zjednoczyć i pokazać dla kogo powinna grać ta drużyna. Bo dzięki komu oni tyle zarabiają. Proponuję wysłać podziękowanie na email PZPN-u i firmy sportfive i nie kupować PPV. Dodatkowo ja posunąłem się do tego że zwrócę bilet na Mołdawię jak mi się nie uda odebrać kasy to i tak go wyślę do PZPN-u dość tego. Na stronach PZPN-u reklamy zachęcające do kupna biletów i kart kibica a nawet nie wydali oświadczenia i stanowiska w sprawie transmisji bo co mają komentować że sprzedali reprezentację prywaciarzowi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX