- Czasami przy ocenie piłkarza liczby robią różnicę. Blanco jest bardzo skuteczny, strzelił dla AEK 72 gole i już samo to jest imponujące. To piłkarz, który ma instynkt. Typowy strzelec. Jak dla mnie idealny do
gry w polu karnym, gdzie zawsze znajdzie możliwość by dołożyć nogę. Nie będzie rozgrywał, nie
gra dobrze na skrzydle, ale przy stałym fragmencie gry jest bardzo niebezpieczny - mówi grecki dziennikarz piszący o AEK. - To fighter, gra na granicy spalonego i stale nęka obrońców, czekając na możliwość wykorzystania prostopadłego podania. Jest obunożny, choć lepiej gra prawą. Dużo goli strzela też głową - dodaje.
Pół roku temu odszedł z AEK do meksykańskiego San Luis, wcześniej nie akceptując propozycji przedłużenia umowy. - Został źle potraktowany. Był gwiazdą zespołu. Prezes zaprosił go do siebie obiecując, że przy podpisywaniu umowy zaproponuje mu kontrakt w wysokości 900 tys. euro. Gdy przyszło co do czego zaoferował mu 350 tys. mówiąc, że to ostateczna oferta. Potem Blanco proponował 800 tys. ale w klubie ofertę podniesiono nieznacznie. Pewnie mogli się porozumieć, ale jak to się mówi "mleko się rozlało" - wyjaśnia dziennikarz.