- Myślę tylko o Sportingu, staram się nie dopuścić do siebie myśli, że to mój ostatni występ w koszulce Legii - powiedział 28-letni Komorowski, który razem z Michałem Żewłakowem zagra jako środkowy obrońca. - Musimy koniecznie zwrócić uwagę na całą formację ofensywną Sportingu, nie dopuścić ich pod naszą bramkę i skupić na własnych założeniach taktycznych. Jeśli je wykonamy, będzie dobrze. Teraz liczy się tylko dobry wynik i awans, po meczu w Lizbonie pomyślę, co dalej.
- To dla mnie szczególny mecz - dodał 23-letni Rybus, który zagra na lewym skrzydle. - Ostatni w koszulce Legii, na wyjeździe, z bardzo trudnym rywalem... Chcę, by w
Warszawie zapamiętano mnie z jak najlepszej strony, dlatego zrobię wszystko, żebyśmy awansowali. Po kontuzji z pierwszego meczu nie ma już śladu, normalnie trenuję z zespołem. Trener Tereka, Stanisław Czerczesow pewnie obejrzy mój występ w Lizbonie. Jeśli dobrze zagram, nie powinienem mieć problemów z wywalczeniem miejsca w składzie. Wszystko zależy ode mnie. Uważam, że Sporting zagra inaczej niż w Warszawie, ofensywniej. Musimy uważać na stałe fragmenty, bo potrafią je dobrze wykonać.