Sport.pl

UEFA zamroziła wypłaty dla Wisły Kraków, a piłkarze czekają na premie

jak
28.01.2012 , aktualizacja: 28.01.2012 15:05
A A A Drukuj
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
PRZEGLĄD PRASY. Wisła ma dziurę w budżecie na ponad 700 tysięcy euro - donosi "Gazeta Krakowska". Wszystko w związku z przegraną sprawą sądową z Adamem Mandziarą, menedżerem piłkarskim. UEFA miała zamrozić część wypłat dla krakowskiego klubu za występy w europejskich pucharach.
Kłótnia Wisły z Mandziarą punkt kulminacyjny miała już pięć lat temu. Grzegorz Mielcarski, który wówczas rozstawał się ze stanowiskiem dyrektora sportowego, narzekał m.in., że zbyt duży wpływ na klub mają zewnętrzni menedżerowie, w tym właśnie Mandziara.

Menedżer i jego firma (AvanceSport) domagał się od Wisły 600 tys. euro i 300 tys. dolarów za rzekomy udział w transferach piłkarzy. Wyliczył, że pośredniczył przy transakcjach czterech zawodników (m.in. Jakuba Błaszczykowskiego do Wisły i Macieja Żurawskiego do Celtiku Glasgow), rozmowach z kandydatami na członków rady nadzorczej Wisły i trenera Jerzego Engela. Klub skierował sprawę do prokuratury, a ta wszczęła śledztwo w sprawie wyłudzenia pieniędzy.

Orędownikiem wypłacenia wymienionych kwot Mandziarze był ówczesny p.o. prezesa Zdzisław Kapka. - AvanceSport dawał sygnał Wiśle o Błaszczykowskim dużo wcześniej, niż on się pojawił w Krakowie. Co do transferu Żurawskiego, to w Szkocji byliśmy z "Żurawiem" i przedstawicielami AvanceSportu - mówił "Gazecie" Kapka.

W końcu sprawa znalazła finał. - To prawda, że UEFA zamroziła wypłatę pieniędzy Wiśle. Sprawa toczyła się kilka lat, teraz ją wygraliśmy, ale o szczegółach nie będę się wypowiadał, bo tym zajmują się już prawnicy Wisły i moi - stwierdził Mandziara w rozmowie z "Gazetą Krakowską".

Według gazety piłkarze ciągle czekają na zaległe premie. "Gdy zawodnicy przyjechali po urlopach do klubu, spotkał się z nimi prezes Bogdan Basałaj i przedstawił sytuację oraz harmonogram spłat zaległości. Wynika z niego, że część zaległych pieniędzy zawodnicy mają otrzymać jeszcze w styczniu" - pisze "GK".

Można przypuszczać, że m.in. dlatego w tym zimowym okienku w zasadzie nie ma mowy o transferach. - Nie spodziewałbym się zakupów - przyznał niedawno Stan Valckx, dyrektor sportowy krakowian.

Ruchy transferowe śledzimy też na Facebooku Kraków - Sport.pl »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się