Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dariusz Wołowski: Naród wybrany

BOHATER ZBIOROWY. Valencia. Bo gra pięknie, mądrze i z sercem.
Bo na budowę drużyny ma inny sposób niż kupienie 11 najdroższych piłkarzy na świecie. Miało być źle, gdy opuszczali ją Claudio Lopez i Mendieta. Tymczasem to ich gwiazdy zgasły, a Valencii wciąż świeci. Czy można grać jak Real i Bayern jednocześnie? Jak połączyć ogień i wodę? Jeśli to jest możliwe, to najbliżej do tego właśnie Valencii.

BOHATER JEDNOSTKOWY. Juan Roman Riquelme. Dwa lata temu poprowadził Boca Juniors do zwycięstwa w Pucharze Interkontynentalnym. Boca pobiła w Tokio sam Real Madryt. Miał 22 lata. Teraz ma 24 i nie za wielki fart do trenerów. Najpierw Marcelo Bielsa nie zabrał go na mundial, bo twierdził, że zdominuje grę reprezentacji Argentyny. Teraz inny wielbiciel porządku i dyscypliny Louis van Gaal z Barcelony oducza go grania po argentyńsku. Niby dobry piłkarz, tylko jakoś kolejni trenerzy potrzebują kogoś całkiem innego. Oby więc brylant nie przestał błyszczeć w Lidze Mistrzów po golu z Legią Warszawa.

NARÓD WYBRANY. Polacy. Rzecz jasna. Gdy na początku jesieni zaczyna się walka w Champions League, mistrz Polski jest już w Pucharze UEFA. A i tych kilku naszych graczy z zagranicznych klubów zwykle kończy swój udział dość wcześnie i w decydujących chwilach, gdy Anglik, Włoch, Niemiec i Hiszpan rwą sobie włosy z głowy, my możemy podziwiać walkę na chłodno i czuć się jak naród wybrany - wybrany do roli bezstronnego obserwatora.