Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Korona po remisie ze Śląskiem: Tylko punkty cieszą

Po pechowym remisie ze Śląskiem Wrocław zawodnicy Korony przekonali się, że jedyne, co się liczy, to to... co jest w siatce. - Choć można by powiedzieć, że futbol jest niesprawiedliwy, bo byliśmy zespołem o klasę lepszym, to w bramkach wyszło po jeden - smuci się Radosław Cierzniak, bramkarz Korony.


Tych jedynek po starciu z wrocławianami można nawet znaleźć więcej. Całe spotkanie łatwo określić jako jednostronne - kielczanie 16 razy niepokoili (szkoda nawet, że nie częściej) niemającego swojego dnia Wojciecha Kaczmarka. Goście odgryzali się z rzadka, uzbierało się mniej niż połowa strzałów na bramkę Cierzniaka. - Mieliśmy mnóstwo sytuacji, którymi można by obdzielić niejeden mecz. Udało się wykorzystać tylko jedną i trzeba przyznać akurat taką dosyć przypadkową. No i ta pechowa bramka w 89. minucie. Straszna wściekłość w szatni... - przyznaje pomocnik Cezary Wilk. I dodaje: - Zremisowaliśmy zdecydowanie wygrany mecz. Skuteczność to jedno, ale także brak skupienia i koncentracji całego zespołu w końcówce. Można mówić o błędach indywidualnych, ale bramka stracona w taki sposób obwinia cały zespół.

Rujnuje też plan uwielbiającego atakować trenera Marka Motyki. On zaryzykować się nie bał - sam przyznawał po meczu, że specjalnie wprowadził ofensywnego zawodnika, by zespół utrzymywał się przy piłce z dala od własnego pola karnego. Czy to piłkarz (Edson) go nie posłuchał, czy to pomysł nie wypalił (na koniec meczu będący w korzystnej sytuacji Ryszard Tarasiewicz posłał na murawę stopera Jarosława Fojuta)? Nikomu chyba nie trzeba przypominać, że całe nieszczęście kielczan zaczęło się właśnie na lewej stronie Korony - tam właśnie w dogodnej sytuacji do strzału znalazł się kompletnie niewidoczny dotąd (zadbał o to Hernani) ekskoroniarz Tomasz Szewczuk. - W końcówce spotkania zabrakło nam sprytu, by korzystny wynik dowieźć do końca - potwierdza szkoleniowiec.

Bo wcześniej powody do optymizmu za grę jego zespołu były. Po ostatnim gwizdku kielczanie spuścili nosy na kwintę, jakby zapominając, że przez 88 minut zrobili na Ściegiennego sporo dobrego. Mieli pomysły na broniących się ze wszystkich sił przed opuszczeniem własnej połowy wrocławian - a to strzały z dystansu, a to akcje na (obu) skrzydłach. Choć znów pewnie można i nieco ponarzekać na skuteczność czy też brak porozumienia przy decydującej piłce (np. w 17. minucie, gdy Ernest Konon podawał zamiast strzelać, a Edi uderzał zamiast dogrywać).

O dobrym niech przypominają słowa Cierzniaka: - Trzy punkty już były w kieszeni. Mamy wielki niedosyt, że tak się to potoczyło... Choć uważam, że zagraliśmy naprawdę dobry mecz i myślę, że akurat to jest bardzo optymistyczne na przyszłość. Bo zaczynamy grać tak, jak sobie zakładamy, czyli agresywnie, wszystko się klei. Nowi zawodnicy też już wdrażają się w to, co chcemy grać. Powtarzam: z meczu na mecz będzie coraz lepiej.

Kolejna okazja, by zamienić dobrą grę na realny efekt, już jutro. O godz. 20.15 na Ściegiennego mecz drugiej rundy Remes Pucharu Polski z GKS-em Bełchatów. - Nie będzie lżej. Bełchatów jest teraz w dobrej dyspozycji, pokazał to w meczu z Zagłębiem [w ostatniej kolejce zremisował w Lubinie 1:1, a wcześniej wygrał u siebie 2:1 z Ruchem Chorzów i podzielił się punktami - 2:2 we Wronkach z Lechem Poznań - przyp. red.]. Zapowiada się fajne spotkanie - zaprasza Wilk.

Oceny za Śląsk

Radosław Cierzniak (90) - 6

Piłkarze rywala robili wszystko, by go uśpić Choć przechytrzył go lis Sotirović, rozwiewamy wątpliwości kieleckiego bramkarza: oglądaliśmy powtórki w TV i nie miał szans na obronę akcji meczu.

Kamil Kuzera (69) - 5

Mówi, że jak jest zdrówko, to go ciągnie do przodu. Wnioskujemy, że ciągle "przeziębiony".

Edson (21) - 2

Prezes Dudka twierdzi, że jest przekonany, że jego pozycja to lewa pomoc. Tylko że sam zawodnik chyba jeszcze o tym nie wie

Hernani (90) - 8

Reprezentacji Polski w koszykówce przydałoby się więcej Gortatów, Koronie "Scottich". Najlepszy na boisku.

Jacek Markiewicz (90) - 6

Ma pecha Że jego partnerem jest Hernani, no i że to on stał przy Sotiroviciu.

Nikola Mijailović (90) - 7

Razem z Pawłem Sobolewskim rozhulali lewą stronę Korony. Więcej pomysłów na atak niż Kamil Kuzera.

Dariusz Łatka (90) - 6

Wykonuje mnóstwo niewdzięcznej, niewidocznej pracy. I czasem też znika

Aleksandar Vuković (90, Ż) - 6

"Vuko" znaczy spokój - napisaliśmy kiedyś. Tym razem było tego dla nas za dużo.

Cezary Wilk (90, asysta) - 7

Jest w gazie. Ukradł "Aco" koronę króla środka pola.

Paweł Sobolewski (90) - 7

"Boski wiatr" na kieleckim skrzydle.

Edi Andradina (83, gol) - 6

Znów skandowano jego imię, znów zdobył bramkę i znów trochę nieobecny.

Krzysztof Gajtkowski (7) - 3

Miał szansę na wejście smoka. Ale to nie Bruce Lee

Ernest Konon (56) - 5

Marzył o bramce ze Śląskiem. Kolejny raz na marzeniach się skończyło.

Jacek Kiełb (34, współtwórca gola) - 6

Joker w talii Włodzimierza Gąsiora, drugi za Marka Motyki?