Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Szatałow: "Mamy trochę czasu, by wzmocnić naszą ofensywę"

Górnikowi Łęczna nie udało się wygrać w piątek z Wisłą Kraków i mecz zakończył się remisem. Na pomeczowej konferencji prasowej obaj szkoleniowcy podkreślali jednak, że remis na inaugurację nie jest złym rezultatem.
Pierwszy o ocenę spotkania został poproszony były selekcjoner reprezentacji Polski, a obecnie szkoleniowiec Wisły Franciszek Smuda, który powiedział: - Wiadomo, że te wszystkie sparingowe mecze, które do tej pory graliśmy, to jednak zupełnie coś innego jak mecz mistrzowski. Myślę, że to spotkanie, które dzisiaj rozegraliśmy, jak na początek sezonu, można zaliczyć do dobrych. Szkoda, że nie wygraliśmy. Wiadomo, każda drużyna chce wygrać i Łęczna też do tego dążyła. Z beniaminkiem zawsze gra się trudno, szczególnie na wyjeździe. Ten remis można zaakceptować, choć zawsze gramy o trzy punkty.

Z kolei trener Górnika Jurij Szatałow odniósł się także do sfery mentalnej swoich graczy. - Przed spotkaniem to, jak zareagujemy na pierwszy mecz w ekstraklasie i jak do niego podejdziemy mentalnie, było sprawą wielce niewiadomą - powiedział na wstępie. - Nie było źle, ale też nie było dobrze. Myślę, że moi zawodnicy też to w taki sam sposób odbierają. Mieliśmy chyba za mało czasu, żeby na nowo zbudować zespół do gry w ekstraklasie. Teraz będziemy chcieli jeszcze odrobinę wzmocnić naszą ofensywę. Powiem jednak, że na pewno jestem zadowolony z punktu w pierwszym meczu, jak i z dłuższych fragmentów gry. Kilka naszych akcji było naprawdę ciekawych, tak że tutaj nie ma co za mocno narzekać - dodał szkoleniowiec łęcznian.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU