Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Lewandowski liderem Bayernu, Błaszczykowski w swoim stylu

Niewiele działo się między Robertem Lewandowskim a Kubą Błaszczykowskim w hicie Bundesligi - uścisk dłoni przed meczem i jeden odbiór piłki byłego kapitana reprezentacji temu obecnemu. Zamiast polsko-polskiej bitwy było to spotkanie, w którym napastnik Bayernu Monachium swoją postawą i golem przypomniał fanom z Dortmundu, za czym mogą tęsknić.
0 : 1
Informacje
Bundesliga 2014/15 - 27. kolejka
Sobota 04.04.2015 godzina 18:30
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Borussia Dortmund
0
0
0
Bayern Monachium
1
0
1
Składy i szczegóły
Borussia Dortmund
Kartki: Aubameyang, Schmelzer - żółta Skład: Weidenfeller - Papastathopoulos, Subotić, Hummels, Schmelzer - Bender, Guendogan (79. Mchitarian) - Błaszczykowski (67. Kagawa), Reus, Kampl (67. Ramos) - Aubameyang
Bayern Monachium
Bramki: Lewandowski (36.) Kartki: Schweinsteiger, Alonso, Rode - żółta Skład: Neuer - Benatia, Boateng, Dante - Alonso - Rafinha, Lahm (69. Thiago), Schweinsteiger (58. Rode), Bernat - Mueller (79. Goetze), Lewandowski
Wobec braku Ribery'ego i Robbena dyskutowano przed spotkaniem o kreatywności Bayernu, ale wybór podstawowej jedenastki mistrzów Niemiec zaskoczył. Może to kwestia szacunku Guardioli do Borussii, a może po prostu obawa przed kolejnymi kontrami, które wiosną sprawiają jego drużynie tyle problemów, ale Hiszpan sam pewnie nie pamięta, kiedy ostatnio wystawił tak niewielu ofensywnych piłkarzy. Tylko Lewandowskiego i Muellera można było określić takim mianem.

Zresztą to oderwanie napastników od reszty zespołu najlepiej pokazał jedyny gol spotkania. Lewandowski sam musiał utrzymać piłkę na połowie rywala, odparł atak Hummelsa, a jeszcze świetnie się obrócił i prostopadle zagrał do Muellera. Tak wiele razy podobne obrazki oglądano z Polakiem w czarno-żółtej koszulce, łącznie z jego pójściem za akcją i dobiciem strzału kolegi. Choć też daleko temu było do powszechnego wyobrażenia o grze ofensywnej zespołów Guardioli - po raz pierwszy od lat (a może i w jego karierze trenerskiej?) drużyna Hiszpana miała mniejsze posiadanie piłki od rywali.





Jednak można to odwrócić i występ Lewandowskiego ocenić pod względem nie fizycznych pojedynków z obrońcami, ale tego, jak bardzo Bayern opierał swoją grę na Polaku. Pod tym względem także nie zawiódł, choć częściej niż szukając małej gry, musiał indywidualnymi rajdami przebijać się przez trzech, czterech rywali, albo najpierw wygrać piłkę w powietrznym pojedynku. Zwłaszcza w końcówce podania do Lewandowskiego były dla defensywy Bayernu momentem wytchnienia. W całym meczu Polak zaliczył 62 pojedynki z przeciwnikami, co jest rekordem Bundesligi - wygrał trzydzieści z nich, co jest niezłym wynikiem biorąc pod uwagę to, jak często był pozbawiony wsparcia.

Kibice gospodarzy nie mieli co gwizdać na Polaka, bo wystarczyło, że porównali go do pokracznego, nieefektywnego i krótkiego występu Adriana Ramosa albo gry Aubameyanga. To jest różnica kilku klas - może nawet na miarę większości z 34 punktów przewagi Bayernu nad Borussią w tym momencie sezonu.

Z kolei dla Błaszczykowskiego to było przypomnienie boiskowej charakterystyki i udowodnienie, że w hicie Bundesligi wciąż może być tym najczęściej i najskuteczniej dryblującym piłkarzem. W trakcie kontuzji zastanawiano się, ile straci z talentu do gubienia rywali balansem ciała czy szybką zmianą kierunku biegu i czy będzie musiał zmienić ten styl gry. Odpowiedzi to "nic" i "nie", a problemem Borussii nie był nieprzygotowany Błaszczykowski, ale to, jak stwarzaną przez niego przewagę marnowali koledzy - Sokratis nie ruszał na obiegnięcie wzdłuż linii (jak ma w zwyczaju Piszczek), Aubameyang był schowany za stoperami, a Reus wyłączony z gry przez faulujących Alonso i Schweinsteigera.

Jedno, co można polskiemu skrzydłowemu zarzucić, to szybkość podejmowanych decyzji, często opóźnienie zagrania i brak częstszych zagrań w pole karne - w sumie miał tylko jedno celne takie podanie. To wróci, ale z częstszą grą, a tej do końca sezonu Błaszczykowskiemu nie zabraknie, choć przez tę porażkę raczej w walce o Ligę Europy, nie Mistrzów.





Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć Kolejne kluby chcą Łukasza Podolskiego! Górnik Zabrze będzie musiał walczyć
  • Dla kogo Złota Piłka? Dziwne miejsce Roberta Lewandowskiego w rankingu znanego portalu Dla kogo Złota Piłka? Dziwne miejsce Roberta Lewandowskiego w rankingu znanego portalu
  • Komentarze (37)
    Bundesliga. Lewandowski liderem Bayernu, Błaszczykowski w swoim stylu
    Zaloguj się
    • bryt.bryt

      Oceniono 141 razy 79

      Niedawno zastanawiano sie, czy Lewandowski bedzie pasowal do Bayernu, a przede wszystkim czy bedzie w stanie sie odnalezc wsrod slaw i legend. Tym meczem (i nie tylko) pokazal, ze juz niedlugo brak Lewandowskiego w skladzie Bayernu bedzie odbierany jako oslabienie zespolu. Pewien Chorwat moglby Robertowi buty czyscic.

    • 123698745psz

      Oceniono 63 razy 37

      Może Robert nie był najjaśniejszą postacią Bayernu ale to jemu zespół z Bawarii zawdzięcza zwycięstwo.
      Nie zapominajmy o Interwencji Neuera czy genialnej postawie Benatii !

    • kloceklego

      Oceniono 52 razy 22

      "Bayern swoją grę w ataku oparł na Lewandowskim. Polak nie zawiódł."

      Ja tam widziałem w ataku jeszcze Muellera.

    • allinall

      Oceniono 40 razy 10

      Ja chciałem tu poruszyć inną kwestię . Wy Polacy macie w sobie jakąś dziką zazdrość , a przecież każdy w życiu ma taką samą szansę zaistnienia . Dla was im ktoś gorszy i biedniejszy to tym lepszy ! My Amerykanie mentalność mamy odwrotną . tzn w myśl zasady : Im mój kolega i znajomy oraz rodak ma więcej kasy i jest sławniejszy , tym ja mogę więcej przy tym zyskać i moja rodzina ...!... Im bardziej otaczasz się skrajnymi przypadkami tym bardziej popadasz w skrajność. Wy Polacy (nie wszyscy ale większość) musicie zmienić swoją mentalność. Ja może nie należę do milionerów ale staram się nimi otaczać i im pomagać , bo to ma skutek odwrócony (wraca do mnie) Czyli inaczej mówiąc Robert nigdy od żadnego Polaka nie powinien usłyszeć słowa krytyki , wręcz przeciwnie !!! Powinien zostać uwielbiany jak Papierz Jan Paweł || . Ale wy Polacy wiecie znowu lepiej , dlatego zarabiacie po 2000 tyś złotych , a Lewy ponad milion miesięcznie ... Dla mnie Lewy zarabia za mało ... za takie osiągnięcia , ale mam nadzieję że jeszcze chłopak się wybije wyżej , Zyczę Wesołych świąt Wielkanocnych ...

    • gmk38

      Oceniono 9 razy 9

      Jak druzyna hiszpanskiego trenera miala mniejsze posiadanie pilki od przeciwnika?! Jak bayern mial 51%

    • szpago64

      Oceniono 6 razy 6

      Allinal... zrozum że Amerykanie od wieeeelu lat sami stanowią o sobie a my Polacy dopiero od niedawna i musisz nam dać trochę czasu by nasz sposób myślenia był bardziej pozytywny. Jako Amerykanin zauważ pozytywne zmiany w polskim myśleniu od 26 lat... a pokolenia zmian przed nami..... ?? a w sporcie widać progres, coraz więcej osiągnięć na arenie międzynarodowej, może więcej by się chciało ale to co już jest to cieszy!!!! pozytywnie myślmy!!!!!!??

    • pawel.ccc

      Oceniono 36 razy 6

      Redaktorze pomyliłeś mecze oceniając Błaszczykowskiego. Ocena 4 w niemieckich mediach czyli słabiutko, kiepska skuteczność, większość dryblingów przegrana, pierwszy zawodnik zmieniony przez trenera Kloppa. Naprawdę tego nie widziałeś, człowieku ? Przed Błaszczykowskim długa droga do powrotu nie tylko do reprezentacji ale i do pierwszej jedenastki meczowej BVB. Czy wystarczą dwa miesiące pozostałe do meczu z Gruzją ? Osobiście w to nie wierzę,ale jak wyznawcy tego piłkarza na czele z redaktorami kilku portali internetowych wymuszą na trenerze Nawałce powołanie "Błaszcza" do reprezentacji to więcej mu tym zrobią krzywdy niż pomogą w powrocie do życiowej formy.

    • szpago64

      Oceniono 13 razy 5

      Brawo Lewy.... coraz bardziej go lubię ?? Bayern Mistrzem?

    • szerszen81

      Oceniono 3 razy 3

      8519 tomek. Nie jest śmieszne, śmieszne jest to ze mamy ligę jaka mamy i nie za bardzo jest co oglądać. Natomiast odpowiadając na Twoje pytanie. Gdyby trzech najlepszych zawodników Niemiec grało w Polsce w takim meczu to, tak na pewno Niemcy by się tym interesowali. Przynajmniej w takim meczu można zobaczyć jak Polacy grają na wysokim poziomie. Co do Ciebie to poprostu zalatujesz pospolitym hejterem. Wesołych

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX