Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bundesliga. Eksperci: Borussia po tytuł, Lewandowski po koronę

Razem rozegrali w Bundeslidze 585 meczów i zdobyli 158 goli. Przed startem kolejnego sezonu Jan Furtok, Andrzej Juskowiak i Marek Leśniak zastanawiają się, czy Bayern Monachium rzeczywiście zdominuje rozgrywki i jak zaprezentuje się w nich ośmiu reprezentantów Polski. - Pewne jest jedno: Robert Lewandowski zostanie najbardziej bramkostrzelnym Polakiem w historii niemieckiej ekstraklasy - mówi Juskowiak. Bayern - Moenchengladbach w piątek o godz. 20.30. Transmisja w Eurosporcie 2, relacja na żywo w Sport.pl
0 : 4
Informacje
Bundesliga 2013/14 - 1. kolejka
Sobota 10.08.2013 godzina 15:30
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
FC Augsburg
0
0
0
Borussia Dortmund
1
3
4
Składy i szczegóły
FC Augsburg
Bramki:
-
Kartki:
Ostrzolek, Moravek - żółte
Skład:
Amsif - Verhaegh, Callsen-Bracker, Klavan, Ostrzolek - Hahn, Altintop (77. Philp), Baier, Moravek, Holzhauser (77. Vlachodimos) - Moelders
Borussia Dortmund
Bramki:
Aubameyang (24., 66., 79.), Lewandowski (86.)
Kartki:
-
Skład:
Langerak - Grosskreutz, Subotić, Hummels, Schmelzer - Bender, Sahin - Reus, Gundogan (57. Błaszczykowski), Aubameyang (81. Hofmann) - Lewandowski (88. Durm)
Lewandowski, który w ciągu trzech sezonów w Borussii rozegrał w Bundeslidze 98 meczów, strzelił w nich aż 54 gole. Furtok swoje 60 trafień zaliczył w 188 spotkaniach, Juskowiak potrzebował 184 meczów, by zdobyć 56 bramek, a Leśniak 42 gole uzbierał w 213 grach [wyżej od niego jest jeszcze Artur Wichniarek, autor 49 bramek w 215 meczach w Bundeslidze]. Przepytani przez nas eksperci są przekonani, że Lewandowski, mimo konfliktu z władzami Borussii, nadal będzie seryjnie pokonywał bramkarzy jej rywali. Wszyscy typują, że Polak znów powalczy o koronę króla strzelców (ostatnio zdobył 24 gole w sezonie, lepszy był Stefan Kiessling z Bayeru Leverkusen, który strzelił 25 bramek).

Oto prognozy Juskowiaka, Leśniaka i Furtoka na sezon Bundesligi 2013/2014.

Andrzej Juskowiak:

Bayern to nie naddrużyna

- Nie jestem zwolennikiem tezy mówiącej, że Bayern łatwo wygra Bundesligę. Dortmund już pokazał w Superpucharze Niemiec [wygrał 4:2], że można z tym zespołem wygrać, że to nie jest "naddrużyna". To po pierwsze. Po drugie - każdemu trudno powtórzyć fenomenalny sezon, a Bayern w poprzednim wygrał mistrzostwo i Puchar Niemiec oraz Ligę Mistrzów. I po trzecie - pewną niewiadomą jest, jak w nowej rzeczywistości poradzi sobie Josep Guardiola. W Monachium ma dookoła wielkich niemieckiej piłki, oni dużo znaczą w Bayernie, mogą trochę przeszkadzać. Zresztą już widać, że nawet niektórych piłkarzy Guardioli denerwuje, że on jest największą gwiazdą. Do niedawna było inaczej. Dobry wujek Jupp Heynckes dowartościowywał zawodników, stał w ich cieniu, a oni błyszczeli. Teraz jest inaczej, choć to oczywiście nie jest wina Guardioli, bo z niego wielką postać robią media. A on jest pod presją. Ma trzymać Bayern na zwycięskim torze, chce pokazać, że ma własną wizję, a rywala ma groźnego, bo Dortmund się wzmocnił. Do niedawna w ataku byłaby mizeria, gdyby nie Robert Lewandowski. Teraz doszli Henrich Mchitarian i Pierre-Emerick Aubameyang i chociaż odszedł Mario Goetze, to ofensywny potencjał Borussii jest wyższy, a poza tym Juergen Klopp ma więcej zawodników do dyspozycji, ma trochę dłuższą ławkę rezerwowych niż w poprzednim sezonie.

Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że Bayern i Borussia resztę rywali wyraźnie wyprzedzają. To są ukształtowane drużyny, może Leverkusen i Schalke spróbują powalczyć, ale uważam, że jeszcze za dużo im brakuje, że te kluby nie są przygotowane do równej gry na wysokim poziomie tak dobrze, jak mistrzowie i wicemistrzowie Niemiec.

Wszechstronny Stępiński?

- W klubach Bundesligi mamy ośmiu Polaków [Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek w Borussii Dortmund, Sebastian Boenisch i Arkadiusz Milik w Bayerze Leverkusen, Artur Sobiech w Hannoverze 96, Eugen Polanski w Hoffenheim i Mariusz Stępiński w FC Nuernberg], ale tylko trzech, oczywiście tych z Borussii, gra na naprawdę wysokim poziomie. Czwarty, Boenisch, dość dobrze pracuje na swoją pozycję w Leverkusen. Być może Arek Milik będzie dostawał więcej szans, chociaż konkurencja w ataku Leverkusen jest duża. Jeszcze trudniejsze zadanie w Norymberdze będzie miał Mariusz Stępiński. Kiedy do niej przechodził, wydawało się, że będzie miał duże szanse na grę, bo w klubie brakowało dobrych napastników. Był tylko Tomas Pekhart, ale dokupiono jeszcze Daniela Ginczka, on bardzo dobrze wypadł w sparingach i Stępiński grał w rezerwach. Co ciekawe, Polak nie gra na swojej nominalnej pozycji, tylko jako "10". Mówią o nim, że jest wszechstronny, ale nie wiem, czy to dobrze, że szukają mu nowego miejsca na boisku, bo jako typowy snajper zapowiadał się znakomicie. Pocieszajmy się, że to pomoże mu w rozwoju, że pójdzie śladami Roberta Lewandowskiego, który w swych początkach w Dortmundzie często grał za napastnikiem [Lucasem Barriosem]. A propos Roberta, to on, Łukasz Piszczek i Kuba Błaszczykowski pokazali już klasę i nie spodziewam się, żeby w tym sezonie zeszli poniżej swojego poziomu. Może małą niewiadomą jest pozycja w klubie Lewandowskiego. Chociaż po tych zawirowaniach wokół niego Klopp mówi jasno: "nie obchodzi mnie, co Lewandowski mówi, tylko to, co robi na boisku, a z tego jestem zadowolony". Wielka klasa trenera. Inna sprawa, że odstawiając Roberta od składu, zaszkodziłby sobie i drużynie. Robert świetnie w Dortmundzie funkcjonuje, odnajduje się w tym systemie gry, a nawet tak dobrzy piłkarze jak Mchitarian i Aubameyang będą potrzebowali trochę czasu, żeby się w ten zespół wkomponować. Możemy być pewni, że w tym sezonie Robert stanie się najbardziej bramkostrzelnym Polakiem w historii Bundesligi, ale jego celem na pewno nie jest zdobycie siedmiu bramek, które pozwolą mu wyprzedzić Jana Furtoka. Wszyscy liczymy na to, że zdobędzie koronę króla strzelców, której blisko był w dwóch ostatnich sezonach. To wielki prestiż, a szansa jest duża, bo Robert doskonale zna się z kolegami z Borussii, wie, jakie podania może dostać, a pomocnicy wiedzą, jak mu dogrywać piłkę. Jeżeli nie będzie miał kontuzji, na pewno znów zdobędzie dużo bramek.

Niestety, niewiele dobrego można powiedzieć o Arturze Sobiechu. Dziwi mnie, że nie robi postępów. Obserwuję go i widzę, że cały czas robi te same błędy. Szanse gry w Hanowerze ma naprawdę duże, bo Mirko Slomka gra dwoma napastnikami, a czasami nawet wystawia jeszcze jednego na skrzydło. Sobiech ma momenty, po których wydaje się, że wejdzie do składu na dłużej, to się jednak nie staje. Cóż, trener najlepiej widzi, jak kto pracuje i na ile jest przydatny drużynie. Sobiech ma za długie okresy bez gola. To mało chwalebne, bo Hanower gra naprawdę ofensywnie.

Ostatni z naszych zawodników, Eugen Polanski, cieszy się zaufaniem w Hoffenheim. Dobrze, że jego zespół utrzymał się w Bundeslidze po barażach, udało im się złapać formę na ostatniej prostej. Tam buduje się zespół na młodych, utalentowanych zawodnikach, Polanski ma szansę na regularne występy.

Marek Leśniak:

Dortmund lepszy, ale tylko bezpośrednio

- Przed startem ligi oglądałem ciekawy program w telewizji DSF. Różni ludzie wypowiadali się na temat szans Borussii w walce z Bayernem. Wniosek jest taki, że w bezpośrednich meczach Dortmund może być lepszy, ale w całym sezonie Monachium będzie górą. Na pewno różnica punktowa nie będzie tak duża, jak ostatnio [w poprzednim sezonie pierwszy w tabeli Bayern zdobył 91 punktów, a druga Borussia zgromadziła ich 66], ale wydaje mi się, że Borussia nie będzie w stanie dotrzymać Bayernowi kroku. Pogubi punkty tam, gdzie rywal będzie wygrywał.

Borussii brakuje szerokiej kadry. Operacja Łukasza Piszczka się udała, ale musi dojść do siebie, wróci w październiku albo w listopadzie, a przez ten czas BVB musi grać na prawej obronie Kevinem Grosskreutzem. On jest dużo gorszy, a cała sytuacja pokazuje, że ławka rezerwowych Dortmundu nadal jest po prostu za krótka.

Inne zespoły od tych dwóch odstają. Według mnie do rywalizacji może się włączyć tylko Schalke. Ale oni gubią punkty, często zaskakująco przegrywają u siebie. Warunek jest taki, że muszą dobrze wystartować. Jeżeli po kilku pierwszych kolejkach będą szli równo z Bayernem i Borussią, to mogą dostać skrzydeł, bo kibiców mają w całych Niemczech i wszędzie będą dostawali wsparcie.

Milik ma rok, Huntelaar rywalem

- Jeśli chodzi o Polaków, to poza trójką z Borussii pewny swego może być Sebastian Boenisch. W tamtym sezonie wywalczył sobie miejsce w składzie Leverkusen, mieszkam tu, więc wiem, że ludzie go cenią. Uważają, że chociaż nie jest świetnie piłkarsko ukształtowany, to jest cenny, bo walczy z całych sił, a głowę potrafi wsadzić tam, gdzie wielu boi się włożyć nogę. On powinien sobie poradzić, być podstawowym zawodnikiem. Arkadiusz Milik musi czekać na gorsze czasy Kiesslinga. Ale trudno w nie uwierzyć. Niemiec cały czas jest w formie. Bayer gra na jednego napastnika, więc Milik może wchodzić na boisko tylko w wyjątkowych sytuacjach. Jeżeli w klubie nie znajdą dla niego innej pozycji i za rok nadal będzie tylko rezerwowym, to według mnie powinien zmienić klub.

Wracając jeszcze do Kiesslinga, chcę powiedzieć, że nie wierzę, by mógł drugi raz z rzędu zostać królem strzelców Bundesligi. 25 bramek w sezonie tym razem nie strzeli. Moim faworytem do korony jest Lewandowski. W Monachium Guardiola wprowadza dziwny system, widać, że chce grać bez typowego napastnika, chyba nie dogaduje się z Mario Mandżukiciem. "Lewy", wychodząc na mecze, na pewno nie będzie myślał, że nie chce grać w Borussii, tylko w Bayernie. Będzie walczył, grał najlepiej, jak potrafi. A przy tej klasie, jaką prezentuje, i przy sile ofensywnej Dortmundu na pewno znów strzeli więcej niż 20 goli. Jestem o tym święcie przekonany. Jeśli Schalke rozegra dobry sezon, to głównym rywalem Roberta będzie Klaas-Jan Huntelaar.

Ciekaw jestem, co w Norymberdze pokaże Stępiński. Na razie nie ma nawet takiej pozycji, jakie w swoich klubach mają Artur Sobiech i Eugen Polanski. Z nim będzie pewnie tak, jak to bywa z młodymi - czasem będzie walczył o miejsce w "jedenastce", a czasem będzie mu trudno zmieścić się nawet na ławce rezerwowych.

Jan Furtok:

Mistrzem Borussia

- O mistrzostwo walczyć będą tylko Bayern i Borussia. Spodziewam się, że rywalizacja będzie zacięta. Cała reszta nie ma tak mocnych składów, w pewnym momencie przestanie się liczyć. Faworytem jest Bayern, wielu mówi, że nikt, nawet Borussia, nie wytrzyma jego tempa. Ja w Dortmund wierzę, ma młodszy skład, a młodość naprawdę może dużo wytrzymać. Poza tym ta młodzież tworzy już poukładany zespół. Jako Polak typuję, że mistrzem będzie Borussia. Wygrywając z Bayernem 4:2 w Superpucharze Niemiec, pokazała, że wcale nie jest bez szans.

Uraz "Lewego", młodzież po naukę

- Nie żałuję, że Lewandowski nie przeszedł do Bayernu. W Dortmundzie grają na niego, strzela bramki, możemy być spokojni, że i w tym sezonie będzie błyszczał. Na pewno brak podwyżki go denerwuje. Mówi, że szefowie klubu mu ją obiecali, bardzo się dziwię, że nie dotrzymali słowa. W Niemczech taka sytuacja jest niemal niemożliwa, tam słowo jest ważniejsze od pieniędzy. Widać jednak nie zawsze. Taka postawa działaczy, którzy są nie fair, może Robertowi trochę przeszkodzić. Jakiś uraz do tych ludzi będzie miał, ale wierzę, że da sobie z tym radę i znów powalczy o koronę króla strzelców. Życzę mu, żeby ją zdobył, jest w stanie to zrobić, bo w Borussii naprawdę na niego grają.

Wiemy, czego się spodziewać po naszej trójce z Dortmundu, szkoda, że w innych klubach Polacy tyle nie znaczą. Sobiech czasem pewnie wejdzie i coś dla Hanoweru strzeli. Młodzi, czyli Milik i Stępiński, nie są w łatwej sytuacji. To naprawdę nie jest proste, żeby zostać podstawowym piłkarzem klubu Bundesligi. Jeszcze muszą się uczyć, ciężko pracować, może w trakcie sezonu przekonają do siebie trenerów. Tak z marszu do "jedenastki" wchodzą tylko wielkie talenty kupione za wielkie pieniądze. Reszta musi walczyć, bo w Bundeslidze kluby mają nawet po trzech dobrych piłkarzy na jedną pozycję.

Więcej o:
Komentarze (23)
Bundesliga. Eksperci: Borussia po tytuł, Lewandowski po koronę
Zaloguj się
  • bigosmiszcz2

    Oceniono 111 razy 71

    Co oni tam ćpaja na emeryturze !!!

    Eksperci się skończyli.

  • czarnooki-kot

    Oceniono 61 razy 43

    Ależ genialny dobór "ekspertów".... Zwłaszcza pan Leśniak, wielki znawca, wysuwa się na czoło.

  • konigin

    Oceniono 45 razy 25

    I znowu sie poplulam ze smiechu. Eh, ci eksperci gazety.sport. Jak dobra komedia.

  • pierogomistrz

    Oceniono 52 razy 22

    bigosmiszcz2 się skończył!!

  • kcrunch

    Oceniono 51 razy 21

    HAHAHAHAHA Jan Furtok: ,,Jako Polak typuję, że mistrzem będzie Borussia. " Czyli jak ktoś nie typuje że mistrzem będzie borussia to nie jest Polakiem? Weź ty się chłopie za zbieranie psich odchodów po parkach a nie chrzań o piłce w mediach

  • artur74

    Oceniono 39 razy 19

    Komentarze na tym forum obrazują poziom inteligencji przeciętnego użytkownika sieci: głupota podszyta szyderstwem, to jednak nie ironia!

  • altus110

    Oceniono 15 razy 3

    Jak Lewy ma być królem to znaczy, że to eksperci od Macierewicza

  • janus-z333

    Oceniono 5 razy 1

    Oglądając wczorajszy mecz Bayernu,stwierdzam,nie ma silnych na te druzyne,wczoraj momogli rozbić w puch Borussię MG.

  • blaugrana1525

    Oceniono 12 razy 0

    Nie wiem czemu tak krytycznie podchodzicie do BVB... Jedna z niewielu drużyn, które podobają mi się pod każdym względem. Tam nie grają gwiazdeczki... Nie ma jednego lidera, bez którego reszta nie wie co się dzieje.

    Znakomity bramkarz, świetni obrońcy, świetni pomocnicy, dobrzy snajperzy i na koniec wyśmienity i bystry trener, który poradziłby sobie z każdym zespołem. Drużyna,która tak naprawdę nie robi wielu wzmocnień po finale LM. Jak dla mnie to już nie jest czarny koń... To może być nawet faworyt. Jedyna drużyna, która w ostatnich latach i tych najbliższych może stworzyć realne zagrożenie dla Bayernu. Barcelona, Real, MU, Chelsea, Juventus, Milan, Arsenal czy PSG mają jakieś słabe punkty. U niektórych to obrona lub atak.Jak dla mnie BVB gra w tym momencie jeden z najlepszych footballów w Europie. Awans z takiej grupy :Real, M.City, BVB i Ajax jest wielki osiągnięciem. Pokonanie Realu i dotarcie do finału LM jeszcze większym. Oni mają zadatki na zwycięstwo w LM, a wy wyśmiewacie tu ich szanse na wygranie Bundesligi. Śmiejcie się i piszcie bzdury, ale w Maju przyszłego roku będą walczyć o same szczyty. Niedowiarki jedne....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX