Partner działu Seiko

Sport.pl

Puchar Króla. Mourinho nie chciał pogratulować Barcelonie awansu

koma
26.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 11:34
A A A Drukuj

25.01.2012, godzina 22:00

FC Barcelona

  • na żywo
Jose Mourinho Fot. ALBERT GEA REUTERS Jose Mourinho
Trener Realu Madryt Jose Mourinho przyznał, że kilku jego piłkarzy jeszcze przed meczem stwierdziło, że zwycięstwo nad Barceloną jest niemożliwe. Królewscy zremisowali z Blaugraną 2:2 i odpadli z rozgrywek o Puchar Króla.
Jesienne El Clasico w sezonie 2011/12. Barcelona - Real 2:2. Jose Mourinho podaje rękę Pepowi Gauardioli
Fot. Manu Fernandez AP
Jesienne El Clasico w sezonie 2011/12. Barcelona - Real 2:2. Jose Mourinho podaje rękę Pepowi Gauardioli
"Remontada". Tak Hiszpanie nazywają szalone sportowe pościgi, które zaczynają się, gdy jedna drużyna szans na zwycięstwo - pozornie - już nie ma, a kończą, gdy skazani na klęskę schodzą z boiska jako zwycięzcy.

Wczoraj było blisko "remontady", która przeszłaby do historii El Clásico. Real - po porażce na Santiago Bernabeu 1:2 - do 68. minuty rewanżu przegrywał 0:2. Ale ostatnie minuty spędził na ostrzeliwaniu bramki José Manuela Pinto. Udało mu się raz, udało się drugi raz. Było też blisko trzeciego. Ale Barca przetrwała.

- Przyjechaliśmy tu po to, by awansować do dalszej fazy rozgrywek. Wiedzieliśmy, że to trudne zadanie, ale taki był nasz cel. W szatni słyszałem głosy piłkarzy, którzy nie wierzyli w nasz sukces, mówili, że wygrana tutaj jest niemożliwa - powiedział po meczu Jose Mourinho. - Grałem tutaj jako szkoleniowiec Chelsea, Interu i Realu. Dla mnie mecz na Camp Nou to nie pierwszyzna.

- Pogratuluję Barcelonie, za to co zrobiła na Santagio Bernabeu, ale na pewno nie w związku z awansem do półfinału - zaskoczył Mourinho. Podczas konferencji prasowej Portugalczyk nie chciał się zgodzić ze zdaniem dziennikarzy, którzy stwierdzili, że szkoleniowiec popełnił błąd, desygnując do gry od pierwszej minuty Higuaina zamiast Benzemy.

- Graliśmy bardzo dobrze w pierwszej połowie. Mieliśmy jedynie 10-minutowy przestój. Zmobilizowanie piłkarzy na drugą połowę nie było trudne - zdradził Mourinho.

Pomocnik Realu Xabi Alonso dodał, że w drugiej połowie Królewscy odzyskali utraconą dumę.

- Było bardzo blisko. Nasza drużyna ma jakość i olbrzymi potencjał. Zagraliśmy świetny mecz, mieliśmy swoje szanse, ale Pinto grał wyśmienicie. Nie wyjeżdżamy stąd szczęśliwi, ale na pewno dumni

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (45)

  • boul81

    Oceniono 10 razy 6

    Powiem wprost -wyjątkowość Realu polegała na tym,że był to klub dla elit, co wyznaczało standardy zachowania zawodników i działaczy. Chamstwo , brutalne zagrania czy pyskówki były przez wiele lat czymś nie do pomyślenia. Jak się komuś to nie podobało, to kibicował Atletico-klubowi dla klasy robotniczej. I jakoś nie przeszkodziło to Realowi w zostaniu najbardziej utytułowanym klubem na świecie.Natomiast Mourinho zniszczył ten Real i zrobił z niego prowincjonalny klub z chamskimi manierami. Chyba zapomniał ,że Hiszpania to nie Anglia, gdzie na piłkę chodzi pospólstwo, a elita na rugby. Jakie są efekty półtorarocznych rządów Mourinho? Setki milionów Euro długu i jedno marne trofeum, do tego Real jest regularnie upokarzany przez Barcę na własnym boisku.

  • fiwan78

    Oceniono 6 razy 0

    tak wygląda buc bez klasy

  • boul81

    Oceniono 21 razy 1

    Dlaczego wcale się nie dziwię temu zachowaniu... Real zrobił ogromny błąd zatrudniając go jako trenera-on zmienił klub dżentelmenów klub boiskowych i pozaboiskowych chamów. Dlatego liczę na to,że odejdzie(pewnie do Chelsea, bo tam za nim płaczą) i zabierze ze sobą swoich portugalskich pomagierów(w szczególności Pepe, który bezcześci królewską koszulkę). Swoją drogą chciałbym widzieć jak Pepe walczy np z Heskey`em- pewnie cały mecz zwijałby się na boisku w teatralnych pozach i sączyłby krokodyle łzy... Bić słabszych fizycznie rywali potrafi każdy prostak, ale zmierzyć się z kimś silniejszym, to jest próba charakteru.

    Pokaż starsze odpowiedzi (3)

    • boul81

      Oceniono 4 razy 2

      @Gość: Możesz się nie zgadzać
      rozumiesz, co znaczy słowo "Królewscy"?to oznacza,że Real nigdy nie był klubem "w dresach". Na początku lat 90 wywalili jednego ze swoich najlepszych piłkarzy własnie za skopanie rywala, argumentując że takie zachowania nie przystoją piłkrzowi królewskiego klubu i jakoś nie przeszkodziło to Realowi w dojściu do potęgi, jakiej kulminacją był seria sukcesów z lat 1997-2003.

    • boul81

      Oceniono 3 razy 3

      @Gość: Gość
      skoro sędziowie tak krzywdzą Mourinho, to dlaczego Pepe nie dostał zawieszenia za swoje bandyckie zachowanie w pierszym meczu?

    • Gość: Antimadridista

      Oceniono 3 razy 3

      @Gość: Gość
      Człowieku ogarnij się i nie pisz takich głupot, bo jeśli już ktoś powinien dostać czerwoną kartkę to jajogłowy Lass, a nie Messi. Pieprzenie głupot w stylu sędzia pomógł Barcelonie to żenada, bo Barca może powiedzieć to samo jak piłkarze realu wpieprzają się w nogi i to jak. Mimo to Barcelona wygrywa, a Real nie, bo nie potrafi grać tylko jeb piłka do przodu i zgłowy.

  • Gość: Obiektywny

    Oceniono 11 razy 7

    Niech mi ktoś zacytuje Jose ,jak mówi ,że okradli go sędziowie. No poprosze bo nigdzie tego znaleźć nie mogę. Prosze kibice co sobie coś tam ubzdurali ..

  • grzegorz_jurkiewicz

    Oceniono 17 razy 1

    Mourinho tak bredzi jak Prezes pewnej partii na trzy litery

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX