Partner działu Seiko

Sport.pl

El Clasico, którego boi się też Barca

Michał Szadkowski
25.01.2012 , aktualizacja: 25.01.2012 15:24
A A A Drukuj
Jose Mourinho (z prawej) Fot. Paul White AP Jose Mourinho (z prawej)
Ćwierćfinał Pucharu Hiszpanii. Po porażce w Madrycie 1:2 trener Realu Jose Mourinho mierzy się z kryzysem w szatni, jakiego nie miał nigdy. Transmisja rewanżu o 22 w Sportklubie. Relacja na żywo w Sport.pl
Zrozpaczony Pepe. Jego Real Madryt przegrał z Barceloną
Fot. Andres Kudacki AP
Zrozpaczony Pepe. Jego Real Madryt przegrał z Barceloną
Piłkarze Barcelony świętują po golu strzelonym Realowi
Fot. Paul White AP
Piłkarze Barcelony świętują po golu strzelonym Realowi
Unosiła się wokół niego aura arogancji i pewności siebie. Wiedział, jak trafić do naszych głów. Nigdy nie miałem trenera, który powiedział mi, że jestem najlepszym piłkarzem świata, gdy stałem pod prysznicem i czyściłem j***. Dał mi coś ekstra. Nie dlatego, że uwierzyłem w jego słowa. Ważne było, że trener, który wygrał Ligę Mistrzów, tak myśli - wspominał pomocnik Chelsea Frank Lampard. Podwładni Mourinho z Porto i Interu także rozpływali się nad zdolnościami przywódczymi Portugalczyka. Opisywali wyjątkową więź, która ich łączyła. On zawsze bronił piłkarzy, oni nie dali powiedzieć na niego złego słowa.

Dlatego wieści z ostatnich treningów Realu są szokujące.

Według prasy Mourinho miał mieć pretensje do zawodników, że nie bronili go po pierwszym meczu z Barcą. Rozmowy z treningów opublikowała sprzyjająca Realowi, ale ostatnio ostro krytykująca trenera "Marca":

Mourinho: Zabiliście mnie w strefie mieszanej [miejsce, gdzie piłkarze udzielają wywiadów].

Sergio Ramos: Przeczytał pan tylko to, co dała prasa, nie było tam wszystkiego.

Mourinho: Nie dają wszystkiego, bo jesteście mistrzami świata i przyjaciele z prasy was chronią... Tak jak bramkarza...

Ćwiczący kilkadziesiąt metrów dalej Iker Casillas: Trenerze, tutaj chyba mówimy sobie wszystko w twarz?

Do pierwszego starcia między bramkarzem Realu a trenerem miało dojść na początku stycznia, w przerwie pucharowego meczu z Malagą. "Królewscy" przegrywali 0:2, a Mourinho skrzyczał Casillasa i groził, że upubliczni nazwiska tych, którzy po przerwie świątecznej wrócili zapuszczeni. Skończyło się zwycięstwem 3:2 i narzekaniami trenera na zawodników, którzy "w święta bez przerwy piją i jedzą z ojcami, wujkami, ciotkami i babciami, a do klubu wracają odmienieni".

Przed niedzielnym meczem z Athletic Bilbao Mourinho miał powiedzieć drużynie - to informacje telewizji La seXta - że znajdzie odpowiedzialnego za wyniesienie rozmów z treningu do mediów. Ramos podobno spotkał się już prezesem Florentino Perezem i zapewniał, że za przeciek nie odpowiadają hiszpańscy piłkarze.

Informacjom o podziałach zawodnicy zaprzeczają przed kamerami i na Twitterze. Dyrektor Emilio Butragueńo zapewnia, że problemu nie ma.

Rewanżem z Barceloną mało kto się zajmuje. Wiary w awans nie widać u piłkarzy i kibiców. Madrycki "As" podał we wtorek, że Mourinho odejdzie po sezonie, bo ma dość krytyki i złej atmosfery w drużynie. Portugalczyk nie chciał komentować rewelacji, przypomniał, że jego zespół w lidze wyprzedza Barcelonę o 5 punktów, a jesienią demolował rywali w Lidze Mistrzów. - Zanim przyszedłem do Realu, w Madrycie istniała tradycja odpadania z krajowego pucharu z zespołami z niższych lig. Teraz, jeśli odpadniemy, to z Barceloną - mówił Mourinho.

Przez kryzys w szatni Realu trener Katalończyków Pep Guardiola stanął przed problemem, którego pewnie się nie spodziewał. Musi zadbać, by piłkarze nie poczuli się zbyt pewnie.

Powodów do rozluźnienia nie brakuje, bo jego drużyna w 90 minutach z Realem jeszcze nie przegrała, a z pięciu meczów na Camp Nou wygrała cztery. Guardiola tydzień temu mówił, że tak regularne zwycięstwa w El Clásico normalne nie są, a we wtorek wyjątkowo zabrał drużynę na minizgrupowanie. Pierwszy raz piłkarze z Katalonii nocy przed meczem w krajowym pucharze nie spędzą w domach.



W tych okolicznościach odpadnięcie uznano by w Barcelonie za katastrofę. Dla Realu awans byłby cenniejszy niż zdobycie pucharu w poprzednim sezonie. Skończyłaby się dyskusja o podziałach i kryzysie, a piłkarze uwierzyliby, że Katalończyków można pokonać także w dwumeczu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 1

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (14)

  • Gość: Majk

    0

    Czy ten mecz będzie gdzieś pokazywany w TV?

    • lotusso

      0

      @Gość: Majk

      mecz na SPORTKLUB PL na 13E, SETANTA 28.2E (MPEG4), TRT HD 42E, w necie jest dobry stream przekazu tureckiego TRT HD za free. zawsze działa i się nie tnie, nawet na aplikacji na symbiana SPB.TV

  • Gość: MIŚ

    Oceniono 15 razy 5

    W najbliższych latach Barca może pokonać się chyba tylko sama. Oczywiście znalezienie następcy dla Xaviego to duże wyzwanie, ale jak pokazują mecze bez jego udziału nie jest to niemożliwe.
    A Real? Zgadzam się, że Mou to wstyd dla tego wspaniałego klubu. Taki styl może i przystawać Chelsea czy Interowi, ale nie Realowi! Przegrać w pięknej walce to nie wstyd, ale wstydem jest być regularnie upokarzanym przy stosowaniu tych głupawych, wiejskich, gó...arskich zagrywek poniżej pasa.

  • zygmus722

    Oceniono 12 razy 0

    Dzięki takim trenerom jak Mourinho piłka nożna jest zatruwana i nic więcej, ten człowiek nie wnosi nic pozytywnego. Jeszcze 5 lat temu, Real wraz z Raulem potrafił wyjść przeciw Barcelonie, zagrać piękne widowisko , nikt nikogo nie deptał, reprezentanci Hiszpanii nie przepychali się, nie dochodziło do żadnych mini-bójek, a teraz? Mourinho prowadzi z Barceloną od momentu przejęcia Chelsea jedną wielką grę psychologiczną, ciągłe oskarżenia, ciągła krytyka sędziów, Ramos czy Marcelo, nie mówiąc już o Pepe od momentu przyjścia Mourinho zachowują się w GD jakby wcześniej dostali zastrzyk z wścieklizną. Kiedyś tego nie było, prezesi chcieli odbudować w miarę przyjazne relację, ale przez tego człowieka znów wszystko legło w gruzach.

    • Gość: bimbom

      Oceniono 1 raz 1

      @zygmus722
      Jeszcze pięć lat temu to było pięć lat temu. Pięć lat temu Liverpool i Arsenal to były kluby, których świat się bal, a teraz? Pięć lat temu kto słyszał o City? A teraz? Mourinho nie jest święty raczej, ale nie wmowisz mi, że Barcelona nie rozgrywa swoich gierek psychologicznych i to wcale nie mniej brutalnie. Jedyny błąd taktyczny Mourinho w tej wojence jest taki, że nie docenił przeciwnika. Nikt nie musi Mourinho lubić, ale przypisywanie mu całego zła na świecie jest śmieszne. Pepe? kawał bydlaka, ale kto rozpętał taką burzę wokół Balotellego? Nikt. Zdjęli go na cztery mecze (i słusznie), ale nikt nie rozpacza aż tak strasznie.

  • boul81

    Oceniono 12 razy 4

    Real Raula wielokrotnie pokonywał Barcę bez brudnych psychologicznych gierek i kopania rywali po nogach czy stąpania im po rękach. Dlatego Mourinho powinien wylecieć na zbitą twarz-zrujnował reputację klubu i zadłużył na setki milionów, do tego truje atmosferę w reprezentacji Hiszpanii(choć to może być celowe- w końcu Portugalczykowi nie jest to w smak,że sąsiad i odwieczny rywal jest o klasę lepszy)

  • karol_zmj

    Oceniono 15 razy -1

    dzięki takim trenerom jak M. piłka mnie jeszcze trochę interesuje

    • Gość: Meg

      Oceniono 14 razy 2

      @karol_zmj
      no to współczuje. Bo tacy jak M. potrafią popsuć to, co w piłce jest interesujące i co sprawia, że chce się ją oglądać i kibicować. Meg

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX