Pepe przeprosił za nadepnięcie na rękę Leo Messiego w środowym meczu Realu Madryt z Barceloną w ćwierćfinale Pucharu Króla. - Moje zagranie nie było celowe - powiedział w klipie opublikowanym przez oficjalną stronę Realu.
fot. Internet
Pepe depcze po Leo Messim w ćwierćfinale Pucharu Króla
Barcelona wygrała na Santiago Bernabeu 2:1. Na początku prowadzenie za sprawą Cristiano Ronaldo objęli co prawda Królewscy, ale w drugiej połowie Barcelona wyrównała po główce Carlesa Puyola, a w końcówce bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Eric Abidal.
Pięknie podawał mu Messi, który przy stanie 1:1 padł ofiarą brutalnego ataku. Argentyńczyk został przewrócony na ziemię przez Jose Callejona, a przechodzący obok Pepe z premedytacją stanął mu na dłoni. Nie zauwazył tego prowadzący spotkanie Cesar Muniz Fernandez.
Portugalczyk przeprosił napastnika Barcelony, ale upiera się, że nadepnął go przypadkowo.
- Jeśli chodzi o incydent z Messim, chcę zaznaczyć na samym początku, że moje zagranie nie było celowe i nigdy nie chciałem go skrzywdzić - mówi Pepe.
- Jednak jeśli Messi czuje się w jakikolwiek sposób urażony, to chcę powiedzieć, że jest mi naprawdę przykro. Zawsze staram się bronić mojego zespołu całą duszą i całym ciałem, ale w mojej głowie nigdy nie pojawiła się myśl, by skrzywdzić innego piłkarza - dodał.
Pepe pod ostrzałem
Po środowym incydencie Pepe został skrytykowany nie tylko przez kibiców Barcelony, ale też fanów Realu i dziennikarzy znanych z przychylności Królewskim. "Ile razy Pepe będzie jeszcze hańbił królewską koszulkę?" - pytała Marca, przywołując poprzednie wybryki agresywnego zawodnika.
Swojego piłkarza nie próbował też bronić trener Jose Mourinho. - Nie widziałem tego, ale jeśli zrobił to celowo, to zachował się nagannie - powiedział szkoleniowiec Realu.
Pepe skrytykowali też piłkarze. Wayne Rooney z Manchesteru United nazwał go idiotą, Xavi Aguado z Saragossy zasugerował, że gracz Realu powinien wybrać się do szpitala psychiatrycznego.
Za nadepnięcie Messiego Pepe nie zobaczył nawet żółtej kartki. Może zostać ukarany, jeśli Barcelona zgłosi oficjalne zażalenie.
Rewanżowe spotkanie Barcelony z Realem w najbliższą środę na Camp Nou. Relacja na żywo od 22 w Sport.pl.
Moim zdaniem zawodnicy Realu sa nakrecani przez jose i stad ten problem. Do tego uważam że pepe jest deczko cofniety w rozwoju umysłowym. Zachowuje sie jak człowiek z daunem i dlatego podjudzanie jese do niego trafia bez cienia krytyki czy własnej mysli. nie wierze w przeprosiny i w to że zrobił to przypadkiem. Było to nadepniecie całkowicie świadome i z pełna przemedytacją. Najpierw potrącił Messiego kolanem a potem skrócił krok aby nadepnąć na rekę. pamietamy ja ramos kopnął Messiego. Tez zrobił to z pełna premedytacja a potem twierdził że to był przypadek. Co pepe zrobił z zawodnikiem malagii ? Tez przypadek ?
Wina jednak obarczam głównie trenera który podpuszcza zawodników a potem niczego nie widzi. pepe i murinio to wstyd dla Realu Madryt !
blaugrana1525
Oceniono 1 raz
1
Pepe gra za ostro, a jego "przeprosiny" pewnie zostały wywołane naciskiem ze strony mediów i kibiców. Kto by chciał nie grać (z zawodników realu) podczas gran derbi..? A jeśli Pepe by nie przeprosił Messiego to byc może obrońca królewskich nie znalazłby miejsca w pierwszym składzie. Ale umówmy się, że taka gra może wynikać nie tylko z jego temperamentu, ale tego co do zespołu wnosi MOU. Tekst w stylu: "Nie widziałem tego...." jest śmieszny. MOU nigdy nie widzi przewinień swoich zawodniów, a co do tego, co wnosi do zespołu, przypomnijmy sobie ile razy brał udział w bójkach i kłótniach podczas meczu z Barceloną. Mourinho to jakiś fanatyk. Machyba kompleks, że z Chelsea i Interem tak dużo osiągnął, a z realem to się nie udaje. No cóż musiałby pokonać Barce. Pozdrowienia dla wszytkich kibiców
krzysiekbarca
Oceniono 1 raz
-1
"Zawsze staram się bronić mojego zespołu całą duszą i całym ciałem, ale w mojej głowie nigdy nie pojawiła się myśl, by skrzywdzić innego piłkarza" Szczególnie prosze zwrócić uwagę na słowa że Pepe nigdy nie myślał żeby skrzywdzić innego piłkarza...
To drugie uderzenie było oczywiście "przypadkowe".
Gość: Eko
Oceniono 2 razy
2
To było celowe, jeszcze tak perfidnie spojrzał w dół..
Gość: ...
Oceniono 4 razy
4
niech się już nie tłumaczy bo widać, że celowo to zrobił, jest po prostu chory na głowe powinien się leczyć, a nie grać w piłkę
Gość: gość
Oceniono 5 razy
3
Oglądając powtórki to nie było przypadkowy faul za takie coś powinien dostać dyskwalifikacje na dobrych kilka spotkań. Widać krew mu buzowała ale nw innych gran derbi było podobnie więc się nie dziwię że do czegoś doszło.