Sport.pl

Piłka nożna. Recital Barcelony

wyb. łj
11.12.2011 , aktualizacja: 11.12.2011 09:32
A A A Drukuj

10.12.2011, godzina 22:00

Real Madryt

  • na żywo
PRZEGLĄD PRASY. "Madryt zatopiony" - cieszy się kataloński "Sport" po sobotnim zwycięstwie Barcelony w Madrycie nad Realem 3:1. "Mylił się ten, kto myślał, że legendarny zespół Pepa Guardioli nie może ponownie pobić Realu na Santiago Bernabeu. Pep dał kolejną lekcję futbolu w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie" - pisze dziennik sprzyjający mistrzom Hiszpanii. "Wygrał lepszy" - przyznaje madrycki "As".
"Nowy pokaz na Santiago Bernabeu" - tak sobotni klasyk Primera Divison komentuje "El Mundo Deportivo". "Barca dała recital piłki nożnej. Nie było to może 6:2 albo 5:0, ale w starciu z Realem Barcelona pokazała swoją najlepszą grę. Tę, którą zachwyca całą planetę już przez czwarty sezon" - pisze najstarsza hiszpańska gazeta sportowa.

W podobnym tonie o zwycięstwie Barcy pisze "Sport". Na jego łamach czytamy m.in. że Iniesta był "spektakulaaarny!", Victor Valdes - który przecież nie ustrzegł się błędów - imponował odwagą, a Dani Alves był wręcz "nieziemski". Wszyscy gracze Guardioli, włącznie z rezerwowymi, którzy pojawili się na murawie, dostali od dziennikarzy tej gazety noty marzeń - 10. A dowodem triumfu, którzy przytacza "Sport" jest fakt, że nawet Mourinho musiał przyznać, że Barcelona wygrała zasłużenie.

Portugalskim trenerem zajmują się oczywiście także dzienniki wydawane w Madrycie. "Marca" analizuje zachowanie zarówno szkoleniowca Realu, jak i Barcelony i podkreśla, że Mourinho nie wpadł w euforię, kiedy jego zespół wyszedł na prowadzenie. Na łamach "Marki" możemy też przeczytać, że według "The Special One" Barcelona wygrała, bo miała szczęście, którego zabrakło Realowi. - Mieliśmy piłkę na 2:0 i w normalnych okolicznościach tak wspaniały zawodnik jakim jest Cristiano Ronaldo trafiłby do siatki. Później, po jego strzale, piłka znów powinna wpaść do bramki i byłoby 2:2. Ale nie wpadła. My się denerwowaliśmy, a Barcelona prowadząc miała psychologiczną przewagę i mogła grać tak, jak lubi - analizuje "Pan Wyjątkowy"

Brakiem szczęścia porażki Realu nawet nie próbuje usprawiedliwiać "As", w którym znajduje tekst zatytułowany "Futbol kontra obsesja". "Benzema zdobył gola już w pierwszej minucie, ale Barcelona wróciła do meczu i zrobiła swoje, a Messi i Iniesta znów rządzili grą. Real ma kompleks Barcelony. Ten kompleks pożera zespół i trenera. To przecież on, mistrz mistrzów, wybrał broń do walki, a do dyspozycji miał wszechstronnych atletów i presję po stronie rywala. Ale to nie wystarcza. Przed następnym meczem z Barceloną znów wróciliśmy do epoki kamienia. Obawiam się, że Real może dojść do wniosku, że na Barcelonę nie ma sposobu - pisze komentator dziennika.

Real się odrodzi - pociesza rywala Josep Guardiola »


Zobacz także
Komentarze (7)
Zaloguj się
  • woytek1976

    0

    @rafal.p23
    Dokladnie , zawsze musi byc jakis czynnik . Pan " Specjalny " reaguje jednak troche lepiej na porazki niz w roku ubieglym ale wciaz wymaga pracy nad wszechwiedzacym charakterem typu "Prezes" ! Milo jednak widziec postep .

  • rafal.p23

    0

    " W normalnych okolicznościach" - prowadzą po 20 sekundach, u SIEBIE, są na fali, to rywal jest pod presją bo ma sporą strate punktową! A TEMU DALEJ NIE PASUJE "PAN SPECJALNY" chyba jest po prostu zwykły....

  • kettger

    0

    Szczęście miał Real, gdyż nie zdobyłby żadnej bramki. ;]

  • notremak

    0

    Wiem, jak bardzo to jest krzywdzące, ale ten wspaniały Ronaldo przypomina mi naszego wspaniałego agenta Tomka. Temu też w decydujących chwilach... I też gra w tej wiecznie drugiej, gorszej drużynie. Tyle że - tu kapelusze (u nas mohery) z głów - gra w drużynie wspaniałej, czego nawet przy najlepszych chęciach nikt poważny nie powie o drużynie Jarosława Zawsze Zwycięzcy.

  • Gość: Guzo

    0

    "W normalnych okolicznościach" - czyli w meczu z zespołem zamykającym tabelę, krystyna wbije rywalem 3 gole i dołoży jeszcze 2 asysty, ale jak już trzeba grać przeciwko naprawdę wielkiej drużynie, to krystyny jakoś nie widać na boisku. Moim zdaniem ronaldo mecz z takim rywalem jak barca powinien zaczynać na ławce, może wtedy znalazłoby się miejsce dla innego piłkarza, który byłby wzmocnieniem, a nie tylko statysą

  • baltazar1910

    0

    "- Mieliśmy piłkę na 2:0 i w normalnych okolicznościach tak wspaniały zawodnik jakim jest Cristiano Ronaldo trafiłby do siatki. Później, po jego strzale, piłka znów powinna wpaść do bramki i byłoby 2:2. Ale nie wpadła." - rozumiem, że w normalnych okolicznościach Valdesa nie powinno w ogóle być w bramce a nawet na boisku. Dziwne jest również to, że na boisku byli zawodnicy Barcy, co oni tam robili? Pewnie to kolejny spisek i zmowa.

  • barcalove

    0

    Brawo Barca najlepsza :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Primera Division 2014/15

lp Drużyna M Pkt Br Zw R Por
1 Barcelona 37 93 108:19 30 3 4
2 Real Madryt 37 89 111:35 29 2 6
3 Atletico M. 37 77 67:29 23 8 6
4 Valencia 37 74 67:30 21 11 5
5 Sevilla 37 73 68:43 22 7 8
6 Villarreal 37 60 48:33 16 12 9
7 Athletic B. 37 52 38:41 14 10 13
8 Malaga 37 50 40:45 14 8 15
9 Espanyol 37 49 45:48 13 10 14
10 Rayo 37 49 44:64 15 4 18
11 Celta Vigo 37 48 44:42 12 12 13
12 Real Sociedad 37 43 40:49 10 13 14
13 Elche 37 40 35:62 11 7 19
14 Getafe 37 37 30:57 10 7 20
15 Levante 37 36 34:67 9 9 19
16 Granada 37 34 29:64 7 13 17
17 Deportivo 37 34 33:58 7 13 17
18 Eibar 37 32 31:55 8 8 21
19 Almeria 37 32 33:61 8 8 21
20 Cordoba 37 20 22:65 3 11 23

  • LM
  • El. LM
  • LE
  • Spadek