Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Daniel Markiewicz: Być jak Legia Warszawa

Można kpić z Legii, że staje przed szansą wywalczenia mistrzostwa, ale jedzie do Gdańska, wystawia niezbyt oczywisty skład i dostaje lanie od Lechii. Można, jeśli samemu nie przewróciło się na ostatniej prostej.

Nowe Nagrody w Wygraj Ligę! Dołącz i Rywalizuj z Innymi

 

Podobna wpadka przytrafiła się właśnie "Czułym Barbarzyńcom". Drużyna, która w ostatnich kolejkach punktowała z gracją Zagłębia Lubin, nagle się zacięła. Rozczarował napad (po dwa punkty od Nikolicia, Mervo i Stępińskiego), ale apogeum braku wyobraźni menedżera ujawniło się w linii obronnej. Tak, to ja byłem tym samobójcą z zawodnikiem Podbeskidzia w defensywie.

 

Dlatego żegnam Baranowskiego, choć ostatnie dni pokazały, że pewne spadku/baraży drużyny odbierają punkty, a nawet mistrzostwa w najsilniejszych ligach - jeśli macie w sobie żyłkę hazardzisty, możecie kupować bielszczan. Ja sprzedaję, a obok Baranowskiego oddaję jeszcze Vassiljeva, który miał stać się beneficjentem falującej formy Jagiellonii. Tyle że ta ostatnia akurat ustabilizowała dyspozycję i przegrała drugi mecz z rzędu. Z Termalicą. U siebie.

 

No ale co przed ostatnią kolejką? Cóż, trzeba podjąć ryzyko i opowiedzieć się po którejś ze stron. Rosół czy pomidorowa. Batman czy Superman. Tolek czy Banan. Lechia czy Cracovia.

 

W Krakowie dojdzie do bezpośredniego starcia drużyn rywalizujących o szybkie odpadnięcie z kolejnej edycji Ligi Europy. Walkę do ostatniego wślizgu zapowiadają w obu obozach, ja postawię na gospodarzy, dlatego w składzie witam i Jaroszyńskiego, i Cetnarskiego. Jednocześnie opaskę kapitańską zwracam Nikoliciowi. Bo tak, jak zespół Jacka Zielińskiego może wypuścić z rąk europejskie puchary na własnym stadionie, tak również u siebie mistrzostwo może stracić Legia. A w jednoczesną wpadkę obu tych klubów nawet ja nie wierzę. Jeśli taka by się przydarzyła, Ekstraklasę można będzie spokojnie przemianować na Ligę Frajerów.

 

Zostań Prezesem i zbuduj Swoją Drużynę w Ekstraklasie!