Sport.pl

Wygraj Ligę. Daniel Markiewicz: Liga nigdy się nie zmienia

"Wojna. Wojna nigdy się nie zmienia" - takim zdaniem witają graczy już od prawie 20 lat gry z serii Fallout. Ostatnie tygodnie Ekstraklasy uświadomiły mi, że to samo stwierdzenie mogłoby padać przez każdą kolejką naszej ligi.

Nowe Nagrody w Wygraj Ligę! Dołącz i Rywalizuj z Innymi

 

Napięty terminarz Ekstraklasy zaskoczył mnie ostatnio jak zima drogowców, wskutek czego nie zdążyłem pomajstrować przy składzie. Efekt? Rekordowe 70 punktów przywiezione przez komplet "Czułych Barbarzyńców". W tym sensie ta liga naprawdę się nie zmienia.

 

No bo tak: Nikolić - gol i asysta. Prijović - gol i asysta. Cabrera - gol. Starzyński - dwie asysty. Morioka - gol (czwarty w pięciu ostatnich spotkaniach). Mateusz Mak - gol (czwarty w ostatnich sześciu meczach, a przecież to nie napastnik).

 

Jestem całkiem pewien, że gdyby nie wariacki terminarz wiosennych kolejek, powyższa regularność utrzymywałaby się na znacznie wyższym poziomie niż do tej pory. A że tym razem ekstraklasowicze dostali jednak kilka dni na to, by odsapnąć, ja również postanowiłem zrobić sobie wolne. Od transferów.

 

Mój niepokój budzi jedynie mecz Zagłębia z Legią. To znaczy w pierwszej kolejności budzi oczywiście ekscytację. Ale nie mogę nie zauważyć, że dwie być może najlepiej obecnie grające drużyny w lidze staną naprzeciwko siebie, a z każdej mam w składzie dwóch piłkarzy. Mógłbym zaryzykować, mógłbym postawić na jednych lub drugich. Ale czy ktokolwiek - poza kibicami obu klubów - może z ręką na reformie Ekstraklasy powiedzieć, kto w Lubinie będzie faworytem? No właśnie. Liga może i się nie zmienia, ale bez ofiar się dziś nie obejdzie.

 

Zostań Prezesem i zbuduj Swoją Drużynę w Ekstraklasie!