Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wygraj Ligę. Daniel Markiewicz: Koniec roku w mroku

Nie ma ideałów. Atak "Czułych Barbarzyńców" ciągle w formie, ale gdy ustabilizowała się obrona, przestał grać środek.

Wygrała wreszcie Lechia (choć wygrana akurat ze Śląskiem to niekoniecznie najdorodniejsza ze zwiastujących koniec kryzysu jaskółek), więc przyzwoite punkty przywiózł Marić, "siódemkę" dołożył Cotra, bo Zagłębie również zgarnęło trzy punkty bez straty gola i nie to, żebym prowadził szczegółowe statystyki, ale tak dobrze moja defensywa spisała się ostatni raz tak z piętnaście lat temu, w którejś edycji Sensible Soccer. Zaś w WygrajLigę obrywaliśmy ostatnio od wszystkich.

 

Nie oberwał za to ani Piast, ani Cracovia, ale że obie drużyny podzieliły się punktami, to i Vacek z Cetnarskim, dwa filary mojego środka pola, nie zachwyciły. Sytuację uratował tradycyjnie Nikolić, swoje zrobił Stępiński. Niewypałem okazał się transfer Vasilljeva, który w trzech kolejnych meczach: nie grał, grał 13 minut, grał 37 minut. Szaleństwo.

 

I właśnie pomocnika Jagiellonii żegnam w tym tygodniu, zastępując go Maciejem Makuszewskim. Nie to, żebym uwierzył od razu w Lechię, ale do Gdańska jedzie Wisła, w dodatku jedzie z duetem szkoleniowym, a "gdzie trenerów dwóch, tam nawet Maku zuch". O tym, jak bardzo loteryjny to mecz, może świadczyć fakt, że zastanawiałem się również nad zakupem... Rafała Boguskiego. Tak, tego Rafała Boguskiego z Wisły.

 

Reszta kadry bez zmian. Podoba mi się ten skład, nie podoba mi się reforma - w obecnym kształcie Ekstraklasy końcówka roku to już wybitna loteria: kto zagra, komu dadzą odpocząć, komu nie starczy formy na trzeci dobry mecz w dziesięć dni. Zagadki, niewiadome, mrok. I nie wiadomo, czyja dobra forma go rozświetli.

 

Zarządzaj Swoją Drużyną w Wygraj Ligę

Więcej o: