Sport.pl

Michał Probierz wyjaśnił, dlaczego nie chciał przejąć reprezentacji Polski

- Od początku nie interesowałem się tą posadą - powiedział Michał Probierz, trener Cracovii, na środowej konferencji prasowej klubu. Przypomnijmy, że szkoleniowiec był łączony z reprezentacją Polski po zakończeniu współpracy z Adamem Nawałką.

Probierz był jednym z głównych kandydatów do poprowadzenia reprezentacji Polski, z którą po nieudanym mundialu rozstał się Adam Nawałka. Poza nim w gronie potencjalnych trenerów, których PZPN mógłby zatrudnić, wymieniało się jeszcze Włocha, Gianniego De Biasiego. Ostatecznie kadry nie przejął żaden z nich - pierwszy sam nie dopuszczał takiej możliwości, a od drugiego lepszym wyborem okazał się Jerzy Brzęczek.

Liga Europy. Lech Poznań ma problemy z wylotem do Armenii

- Po pierwsze, od początku nie interesowałem się tą posadą. Po drugie, na dziś nie lubię jeździć na kawę, oglądać zawodników i dokonywać selekcji. Lubię natomiast patrzeć jak się rozwijają na co dzień, jakie błędy robią, i jak to skorygować. Chcę dokończyć to, co zacząłem rok temu - przyznał Probierz na środowej konferencji prasowej.

Wisła Kraków może grać na swoim stadionie. Ale umowa tylko na trzy mecze

45-latek w nadchodzącym sezonie poprowadzi Cracovię drugi rok z rzędu. Mimo zdecydowania się na pozostanie trenerem klubowym, Probierz zasugerował, jakich zawodników do reprezentacji mógłby powołać nowy selekcjoner, Jerzy Brzęczek. - Mam nadzieję, że Michał Helik niedługo będzie reprezentantem Polski. Marcin Budziński też nie jest bez szans - zasugerował.

Jeśli jesteś bardziej wymagającym czytelnikiem, to musisz wypróbować nasz nowy newsletter

Więcej o:

Najnowsze informacje

Komentarze (37)
Michał Probierz wyjaśnił, dlaczego nie chciał przejąć reprezentacji Polski
Zaloguj się
  • bartek.london

    Oceniono 14 razy 12

    Tez nie bylem zainteresowany zeby zostac selekcjonerem.

  • ketjow1978

    Oceniono 8 razy 6

    Ja też nie biorę tej roboty, z tych samych powodów co Michał.

  • culioneros

    Oceniono 9 razy 5

    Budziński? Ten, który okazał się za słaby na ligę australijską?

  • js08836

    Oceniono 4 razy 4

    Zawsze w trakcie budowania drużyny wpierw jest naciska na wynik, a dopiero później na poziom gry. Nie inaczej będzie przed meczem z Włochami ,we wrześniu w Lidze Narodów. To ogromny błąd. Celem powinny być eliminacje do ME na wiosnę 2019. Ten nacisk na wynik odbił się potężnym kacem po wygranej z Litwą 4 :0. Wpierw poziom gdy, a później wynik. Niech z Włochami czy Portugalią przegrają nawet po 0 :5. Przynajmniej będą wiedzieć ile brakuje do lepszych drużyn. Wygrana znów zaciemni obraz poziomu gry. Np. Polska strzeli włochom gola z karnego i wygra 1 :0. Czy to będzie sukces, gdy przez ostatnie 15 min. będą grali na czas pilnując wyniku, jak w meczu z Japonią ? Lepiej zgrywać poszczególne formacje nie pilnując wyniku niż, nie zgrywać pilnując wynik. To zemści się o prawdziwe punkty w eliminacjach do ME.

  • 0zatkaokakao0

    Oceniono 7 razy 3

    Nas kibiców od początku nie interesował Probierz.

    No to dostaliśmy wuja...

  • zen0biusz

    Oceniono 3 razy 3

    A propos Probierza i słynnej (chyba tylko u nas) "polskiej myśli szkoleniowej".

    Chyba jest jedynym polskim trenerem oprócz Kasperczaka, który w ciągu ostatnich 10 lat trenował jakiś rozpoznawalny zagraniczny klub czy reprezentację.

    Jeszcze Smuda ale tego trzecioligowego klubu niemieckiego nie pamiętam z nazwy.
    I Marek Zub kiedyś trenował Żalgiris Wilno (w Poznaniu pamiętają) a teraz pracuje na Białorusi.

  • moulinne

    Oceniono 4 razy 2

    Zwaliło mu się na kark kilku pismaków z pytaniem, czy jest zainteresowany pracą selekcjonera, to facet odpowiedział, że nie. Źle! To co miał, do (...) nędzy, odpowiedzieć? Że chce, skoro nie chciał?! 'Czytającym inaczej' rysuję: pytanie o to, czy chce być trenerem kadry to nie jest pytanie o to, czy ktoś mu tę posadę proponował. Ale gdzieżby cebulaczki przegapiły okazję, żeby błysnąć swoimi kąśliwymi, pseudointeligentnymi komentarzami! I to jeszcze w przypadku Probierza - heretyka, który nie dość, że ma własne zdanie, to jeszcze ośmiela się je wyraźnie artykułować, mając głęboko w (...), czy się to 'opinii społecznej' podoba, czy nie. Tyle tylko, że on te wasze misiowate komentarze ma jeszcze głębiej :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX