Sport.pl

Mundial. Francja - Chorwacja. Finał bohaterów w bramce. Subasić dał finał. Lloris nie będzie Kariusem [W Polu K #29]

Wszyscy na świecie skupiają się na analizie ofensyw obu zespołów, ale statystyki z ostatnich lat pokazują, że gra w finale to przede wszystkim zabezpieczenie tyłów, solidna defensywa i liczenie na pewnego bramkarza. Ci grają przecież w obu drużynach, a Subasić popisał się także niezwykle dyskretną, ale chyba najważniejszą interwencją turnieju.

Zarówno w półfinale Ligi Mistrzów, jak i w finale o końcowych wynikach decydowały absurdalne błędy bramkarzy, tym razem jednak będziemy mogli oglądać chyba najbardziej solidnych golkiperów na tym mundialu, którzy mają przed sobą niezwykle pewną obronę.

Nieco solidniejszą defensywą może pochwalić się Francja, która na tym mundialu prezentuje bardzo pragmatyczny futbol. Gracze Deschampsa stracili w sześciu meczach zaledwie cztery bramki i aż cztery razy zachowywali czyste konto. Dla porównania Chorwacja czystych kont miała zaledwie dwa i pięć straconych bramek.

>>> Finał Francja - Chorwacja. Gdzie obejrzeć mecz? Transmisja TV

Futbol do 1990 i od 1990 to dwa różne sporty

Piłka zmieniła się w w tak zwanej nowej erze futbolu, która nastąpiła po roku 1990. Badacze futbolu twierdzą, że mundial we Włoszech roku był datą rozpoczęcia niesamowitej ekspansji futbolu tzw. "new modern era", gdzie olbrzymie znacznie zaczęły grać pieniądze z praw telewizyjnych i marketingu, co miało olbrzymie przełożenie na futbol, który stał się zdecydowanie bardziej zachowawczy. Patrząc po samych finałach można dojść do podobnego wniosku. Wcześniej piłka nożna był grą zdecydowanie bardziej ofensywną i prostą, a średnia bramek ze wszystkich finałów mundialów w latach 1930 - 1986 to aż 4,69 gola na spotkanie. 

Od mistrzostw świata w 1990 roku finały mistrzostw świata dają nam niezwykle mało bramek. Wystarczy zobaczyć, że tylko raz na siedem ostatnich finałów mogliśmy oglądać więcej niż dwie bramki i było to oczywiście w finale z 1998 roku, gdy Francja pokonała Brazylię aż 3:0. Był to jednak typowy wyjątek potwierdzający regułę, bo średnia liczba goli na finał od 1990 roku, to zaledwie 1,28 bramki na spotkanie. Co więcej, w czterech z ostatnich siedmiu finałów potrzebna była dogrywka, a w dwóch rzuty karne.

Solidność obu bramkarzy

Wydaje się, że zarówno Francja, jak i Chorwacja dysponują golkiperami, których śmiało można zaliczać do najlepszych na tym turnieju. Statystyki FIFA pokazują, że obaj bronią na podobnym poziomie skuteczności. Nieco lepiej wypada na tym polu Danijel Subasić, który w sześciu meczach zaliczył 12 interwencji, co daje 75% skutecznych obron. Hugo Lloris ma z kolei 11 interwencji, co daje mu średnią 73,3 skuteczności.  To tylko pokazuje, że nie tylko bramkarze grają na dobrym poziomie, ale także obrona nie dopuszcza do wielu sytuacji podbramkowych, bo przykładowy Thibault Courtois z Belgii musiał interweniować ponad 30 razy, a jego liczba skutecznych interwencji wynosi dokładnie 27.

Gdyby jednak doszło do rzutów karnych, to wydaje się, że w zdecydowanie lepszej sytuacji będzie Chorwacja, która ma znakomitego specjalistę od obrony jedenastek. Subasić już na tym mundialu pokazał, że potrafi bronić karne, bo w meczu z Danią obronił aż trzy karne i wyrównał tym samym rekord turnieju. Subasić także zdecydowanie lepiej wypada ogólnej liczbie obronionych karnych. 

W całej karierze Subasić aż 17 razy bronił strzał z jedenastu metrów, a 33 razy został pokonany. Zdecydowanie gorsze liczby ma Hugo Lloris, który w karierze obronił tylko 11 strzałów z jedenastu metrów, a aż 62 razy nie udało mu się obronić karnego. 

Czubek buta Subasicia z interwencją turnieju 

Wydaje się jednak, że interwencją turnieju może się popisać właśnie Danijel Subasić, bo to dzięki niemu Chorwacja weszła do finału mistrzostw świata. Oczywiście można polemizować, czy obrona Pickforda z meczu z Kolumbią, bądź Courtoisa z Brazlią nie były efektowniejsze, ale to właśnie Subasić popisał się kapitalnym refleksem przy strzale Harry'ego Kane w meczu półfinałowym z Anglią. Bramkarz Chorwacji leżał już na ziemi, Kane go minął, ale Subasić zaskoczył rozpaczliwym wślizgiem i dotknął piłki tuż po strzale Kane'a i skierował piłkę na słupek. Dokładnie pokazują to powtórki wideo, wielu kibicom wydawało się, że Kane po prostu trafił w słupek. Warto docenić wagę tej interwencji, bo gdyby Kane strzelił, to Chorwacja raczej na pewno by się już nie podniosła. 

Co prawda w tej sytuacji sędzia liniowy podniósł chorągiewkę, ale arbiter główny czekał do końca akcji i gdyby padł gol, to wiele wskazuje na to, że VAR pozwoliłby na jego zaliczenie

Więcej o:

Najnowsze informacje

Komentarze (29)
Mundial. Francja - Chorwacja. Nikt jej nie widział, a kapitalna interwencja Subasicia dała finał [wideo]
Zaloguj się
  • Gatts 1978

    Oceniono 6 razy 4

    Jeden z kilku zespołów , które grały najlepszy na tych mistrzostwach futbol to właśnie Chorwacja , która pokazała gdzie miejsce Argentyny w szeregu bo nie liczą się indywidualności ale gra zespołowa.Jakbyśmy mieli porównywać nasze oczko w głowie kim jest Lewandowski w reprezentacji Polski to trzeba powiedzieć , że przynajmniej 8 piłkarzy z Chorwacji gra lepiej od niego.Jak my chcemy grać o trofea jak przewartościowany piłkarz z Bayernu Monachium gra słabiej od piłkarzy kosztujących kilkadziesiąt razy mniej od niego.Nie wspominając o reszcie reprezentacji bo wszyscy grali na równym sobie poziomie czyli beznadziejnym.Przecież szkoda tylko Włoch , Holandii , Turcji , Austrii , które grają lepiej od naszej reprezentacji.
    Mieliśmy szczęście w meczach grupowych do mistrzostw.Zaraz Liga Narodów więc jeżeli nowy trener reprezentacji nie ma tak nowoczesnej myśli szkoleniowej jak chociażby trener Iranu nie pisząc już o trenerze Chorwacji to tak pochodząc honorowo do mojego kibicowania i biorąc pod uwagę zaangażowanie w grze , bieganie na boisku , pressing , zgranie techniczne naszej reprezentacji po prostu nie da się kibicować.Ostatni mecz z Japonią w grupie pokazał jakie jest podejście naszych do gry.
    Teraz tylko Chorwacja bo oni pokazują kunszt oraz chęć do gry o najwyższe trofeum.
    A Polakom niech kibicują ci co uwielbiają hasło reklamowe "Polacy nic się nie stało".
    Odpaść z turnieju po pięknej grze nawet nie wychodząc z grupy a odpaść gdy nie pokazało się nic na boisku to robi wielką różnicę.
    Zgadzam się z wypowiedzią trenera Chorwacji , że Polska na tym turniej pokazała jedno czyli brak chęci do gry co dla niego i wszystkich ludzi , którzy widzieli mecze reprezentacji Polski jest nie do pomyślenia , żeby prezentować taki anty poziom piłkarski.

  • Łukasz Sobiak

    Oceniono 5 razy 3

    Jaka defensywa decydowała na tym turnieju? My z tak świetnymi obrońcami jak Pazdan i Cionek odpadlismy po 2 meczach.

  • qznia

    Oceniono 11 razy 3

    Nieprawdopodobne jak wielu Polaków kibicuje dziś Chorwatom.
    Mam wrażenie że jest to 70-30
    Bardzo mnie to cieszy.
    Wygrają Chorwaci!!!!
    Hvala Ljepa!!!!
    (Ivan Udarević i Branko Hucika rulezzzzzz)

  • carrasius

    Oceniono 2 razy 2

    Finał był mi obojętny, aż zobaczyłem zdjęcie 5-letniego Modricia pasącego kozy. Forza Chorwacja!!!

  • kwiatoslav

    Oceniono 4 razy 2

    Rzeczywiście! To była interwencja Subasica, a do tej pory wydawało się że Kane walnął w słupek sam!!! Wielki save!

  • 23tryt

    Oceniono 4 razy 2

    "... to Chorwacja raczej na pewno by się już nie podniosła...."
    a czemu? przecież po bramce wyrównującej Perisić trafił jeszcze w słupek.
    Tak więc według "gdybologii stosowanej" były remis 2:2 w normalnym czasie gry

  • byann

    Oceniono 1 raz 1

    Zapomnieliście napisać w Wybiórczej, że Infantino powiedział, że były to najlepsze mistrzostwa w historii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX