Sport.pl

Gonzalo Higuain może być największą ofiarą transferu Cristiano Ronaldo

W Turynie trwa wielkie wyczekiwanie. Allegri zrezygnował z wakacji, by spotkać się z prezydentem Agnellim, a dyrektorzy Marotta i Paratici polecieli do Madrytu, by z powrotem wrócić już z Ronaldo. Rozwój sytuacji z niecierpliwością śledzi też jego stary kumpel z Realu - Gonzalo Higuain, który może jednak stać się największą ofiarą tego transferu.

Obaj doskonale znają się z czasów wspólnej gry dla Realu Madryt. Ronaldo, gdy tylko dołączył do „Królewskich” stał się ich największą gwiazdą. O miejsce u jego boku rywalizowali w tym czasie Higuain i Benzema.

Ronaldo wolał Benzemę, Higuain wybrał Messiego

Cristiano wpisywał Francuza na karteczkę w głosowaniu na najlepszego piłkarza roku, bronił w mediach nazywając perfekcyjnym napastnikiem, a gdy Benzema miał problem ze strzelaniem goli, oddał mu rzut karny. Ronaldo uwielbiał go za to, że grał dla niego. Nie pchał się do zdobywania bramek i bez problemu podawał piłkę Portugalczykowi, by ten chwilę później świętował swojego gola.

Higuain tego nie robił. Więcej w nim było napastnika, którego dużo bardziej od asyst satysfakcjonują gole. Nie był faworytem ani Ronaldo ani Florentino Pereza, więc z Realem pożegnał się w 2013 roku. Argentyńczyk to obok Di Marii zawodnik najczęściej proszony o porównanie Ronaldo i Messiego. Z jednym grał w klubie, z drugim w reprezentacji. I dopóki codziennie spotykał się z Cristiano w szatni, odpowiadał, że obaj są genialni. Po odejściu do Napoli – częściej skłaniał się ku Messiemu.

Między Ronaldo, a Higuainem nie było wielkiej zażyłości, ale jednocześnie trudno mówić o niechęci. Dotychczas nie rozmawiali ze sobą o możliwej współpracy w Juventusie. Mówił o tym na antenie Sky Sports, Nicolas Higuain.

- Gonzalo bardzo chciałby znów z nim grać. Mogliby występować razem, bo Gonzalo to środkowy napastnik, a Cristiano skrzydłowy. Rozegrali ze sobą z osiemdziesiąt meczów, więc dobrze się znają. Przeżyli razem wiele pięknych momentów. Higuaín ma kontrakt z Juventusem i na ten moment z nikim o niczym nie rozmawialiśmy. Gonzalo ma świetne relacje z trenerem i bardzo dobrze czuje się w Turynie – deklarował brat i agent piłkarza.

Może paść ofiarą tego transferu

Inne plany niż Higuain zdaje się mieć Juventus. Zdaniem włoskich mediów napastnik ma odejść razem z Paulo Dybalą, by odciążyć klub finansowo. Chodzi o zwiększenie budżetu transferowego, a przede wszystkim o zaoszczędzenie pieniędzy z pensji pobieranej przez obu piłkarzy. „Igła” jest najlepiej zarabiającym piłkarzem w Serie A i rocznie pobiera z kasy klubu 7,5 miliona euro netto. Dybala o pół miliona mniej.

Wątpliwe też, że Juventus sprowadza Ronaldo w roli skrzydłowego, jak sugerował brat Higuaina. Na brak bocznych pomocników mistrz Włoch nie może narzekać. Ponadto Portugalczyk w ostatnich dwóch latach coraz częściej odchodził od linii bocznej i ustawiał się bliżej środka boiska. W kolejnych latach ten trend powinien się utrzymać.

O rywalizacji z Cristiano nie ma mowy, więc Higuain w takiej sytuacji z góry skazany jest na ławkę rezerwowych. Na nią z kolei jest zbyt drogi, więc z Ronaldo najprawdopodobniej tylko minie się w drzwiach.

Był w Hiszpanii, jest we Włoszech, będzie w Anglii?

Juventus liczy, że na sprzedaży Higuaina zarobią około 60 milionów euro. Przelew na ich konto przyjdzie najprawdopodobniej z Londynu, bo Chelsea za chwilę powinna rozstać się z Antonio Conte i zastąpić go Maurizio Sarrim – wielkim zwolennikiem talentu „Igły”.

Zmiana na stanowisku trenera jest nieunikniona. W „The Blues” dochodzi bowiem do kuriozalnych sytuacji. W środę, jeden z członków sztabu trenerskiego wysłał maile do zawodników, którzy nie biorą udziału w mundialu, by pojawili się na treningach w sobotę i niedzielę. Po chwili, Conte odpowiedział, że to jakaś pomyłka, bo on pierwszy trening przewidział na poniedziałek. Zamieszanie jest tak duże, że Conte nadal nie może być pewien, że ten trening poprowadzi.

Sarri zna Higuaina ze wspólnej pracy w Napoli. Wciąż ma o nim dobre zdanie, mimo że zabolało go odejście Argentyńczyka do „Juve”. – Podjął kontrowersyjną decyzję, ale nie jest przez to złym człowiekiem. Nadal myślę o nim jak o synu. Takim, który mnie wkurzył, ale na którym wciąż mi zależy. Sporo mu zawdzięczam – mówił Włoch, kilka miesięcy po odejściu Higuaina.

W wywiadzie dla Sky Sports, agent piłkarza określił ich relacje jako fantastyczne. – Gonzalo traktuje Sarriego jak ojca, ale pamiętajmy, że ma jeszcze trzyletni kontrakt z Juventusem i jest mu tu dobrze.

Jeśli Argentyńczyk opuści Juventus, to nie na swoich zasadach. Zostanie z klubu wypchnięty, by zrobić miejsce nowej gwieździe. Ronaldo ma ściągnąć na trybuny kibiców i sprawić, że zrozumieją podwyżkę cen biletów o 30 procent. Jeśli plan Juventusu wypali, nikt po Higuainie nie zapłacze. Zatęsknić może za to sam piłkarz, któremu dotychczasowe życie w Turynie wyraźnie odpowiadało.

Cristiano Ronaldo a Juventus. Skąd mistrzowie Włoch mają pieniądze na ten transfer?

Sport Mediaset: Juventus zaprezentuje Cristiano Ronaldo w sobotę

Więcej o:

Najnowsze informacje