Sport.pl

Mistrzostwa świata w piłce nożnej 2018. Polska - Senegal. Porażka na początek. Grzegorz Krychowiak z golem

Reprezentacja Polski fatalnie rozpoczęła mistrzostwa świata 2018. W pierwszym meczu przegrała 1:2 z Senegalem po fatalnych błędach obrony. Jedynego gola dla ekipy Adama Nawałki strzelił Grzegorz Krychowiak.

Od początku spotkania piłkarze obu drużyn grali bardzo niedokładnie. Polacy próbowali sił w ataku pozycyjnym, za to Senegalczycy decydowali się na bardziej bezpośrednią grę. 

Już w 12. minucie Grzegorz Krychowiak dostał żółtą kartkę, przez co musiał bardziej uważać w starciach z rywalami. Polakom brakowało dobrych okazji strzeleckich, oddali w pierwszej połowie zaledwie trzy strzały - wszystkie niecelne. "Szarpać" próbował Kamil Grosicki, a trudniejszych zagrań próbował jedynie Piotr Zieliński, ale zbyt wiele z nich było niedokładnych. Zupełnie niewidoczny był Arkadiusz Milik. Podawał 13 razy, ale tyko cztery razy celnie.

Dramat nastąpił w 37. minucie. Idrissa Gueye uderzył z dystansu, a piłkę przeciął Thiago Cionek i ta wpadła obok bezradnego Wojciecha Szczęsnego. Tuż przed przerwą Krychowiak faulował Gueye, przez co mógł wylecieć z boiska, ale sędzia go oszczędził.

Po przerwie Jan Bednarek zmienił Jakuba Błaszczykowskiego, a Polska przeszła na grę trójką środkowych obrońców. Już po kilkudziesięciu sekundach Bednarek wpadł na Sabaly'ego przy jednej z interwencji. Cała sytuacja wyglądała bardzo groźnie, ale na szczęście obrońcy Southampton nic się nie stało.

Kilka minut później Polska miała jedną z groźniejszych okazji. Z ponad 20 metrów z rzutu wolnego uderzał Robert Lewandowski, ale jego uderzenie obronił N'Diaye. W 56. minucie w dobrej okazji spudłował Łukasz Piszczek po dośrodkowaniu Macieja Rybusa.

Drugi bolesny cios nadszedł w 61. minucie. Krychowiak w niewytłumaczalny sposób podał piłkę do tyłu, Jan Bednarek się zagapił, a M'Baye Niang wygrał pojedynek biegowy i uprzedził wychodzącego z bramki Szczęsnego. Potem nie pozostało mu nic innego, jak umieścić piłkę w pustej bramce.

Milik pierwszą groźną okazję miał w 70. minucie, ale z bliskiej odległości uderzył tuż obok słupka. Napastnik Napoli trzy minuty później zszedł z boiska, zmienił go Dawid Kownacki. O słabej grze Milika i braku współpracy z Lewandowskim najlepiej świadczy jedna statystyka: przez 73 minuty wymienili między sobą zaledwie jedno podanie!

Nadzieję zyskaliśmy w 86. minucie. Kamil Grosicki dośrodkował z rzutu rożnego, a do bramki Senegalu trafił Krychowiak. Polacy nie potrafili jednak stworzyć groźnych okazji w samej końcówce mimo czterech doliczonych minut.

Polacy zagrają w kluczowym meczu w niedzielę z Kolumbią o 20.00. Ostatni mecz grupowy 28 czerwca z Japonią o 16.00. Japonia i Senegal mają po trzy punkty, Polska i Kolumbia po zero.

Bądź na bieżąco z mundialem. Wszystkie najważniejsze i najciekawsze informacje

Terminarz Mistrzostw Świata w Rosji

Drabinka finałowa i terminarz

Najnowsze informacje

Komentarze (289)
Mistrzostwa świata w piłce nożnej 2018. Polska - Senegal. Porażka na początek. Grzegorz Krychowiak z golem
Zaloguj się
  • plugawy_len

    Oceniono 22 razy 20

    1. mecz otwarcia, 2. mecz o wszystko, 3. mecz o honor
    skad my to znamy

  • kuku666

    Oceniono 30 razy 20

    Brawo! Balon pękł! Bohaterowie narodowi dostali w pupę od czarnych!
    Więcej reklam, więcej parodiowania.

    Spokojnie, w niedzielę Kolumbia poprawi i będzie cacy.

  • matts06

    Oceniono 23 razy 19

    Uwielbiam takie momenty jak nadmuchany balonik pęka. Trzeba patrzeć realnie, a realnie to od początku było wiadomo, że z tej grupy będzie ciężko wyjść, ale u nas już się zastanawiano czy Anglia czy Belgia w kolejnej rundzie.
    A co do samego mecz, to tragedia. Nie sądziłem, że będzie aż tak źle. Taktycznie - dno, kompletny brak pomysłu na grę. Fizycznie - dno, nasi ledwo się ruszali w drugiej połowie, to raczej nie wróży dobrze przed kolejnymi meczami. Ogólnie szykuje się szybki powrót do domu.

  • zenekciec

    Oceniono 23 razy 17

    Senegal ma lepszego szamana , nasz szaman z Torunia jest ch..oo..jowy .

  • the-voice-of-reason

    Oceniono 14 razy 14

    Od początku biegali jak koguty bez łba. Znakomita atmosfera w szatni odzwierciedliła się na boisku, gdzie zagrali jak ostatnie głupki.

  • junk92508

    Oceniono 12 razy 12

    To dlatego że lewak Jaki kpił ze świętej pamięci Ofiar Katastrofy Smoleńskiej.

    Opatrzność ukarała!

  • gangut

    Oceniono 11 razy 11

    Nie rozumiem krytyki. Reklamy nakręcone, pieniądze zainkasowane, sprzedaż batonów rośnie. Chyba od dawna o to w tym wszystkim chodzi, nie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX