Sport.pl

Raphael Varane zapisuje się w historii. 'Przeszedł grę' w piłkę mając 25 lat

Zatrzymywany przez chorobę Osgooda-Schlattera, znaleziony przez Zidane'a, przekonany przez Mourinho, szlifowany przez kolejnych trenerów Realu Madryt, uwielbiany przez Deschampsa - Rafael Varane, mistrz świata i zdobywca Pucharu Europy w tym samym roku. Jeden z jedenastu takich piłkarzy w historii futbolu. Zdaniem Ousmane Dembele, piłkarz, który przeszedł już grę zwaną futbolem.
Dejan Lovren i Ivan Perisic z drużyny Chorwacji oraz Paul Pogba i Raphael Varane Francja podczas akcji pod bramką Dejan Lovren i Ivan Perisic z drużyny Chorwacji oraz Paul Pogba i Raphael Varane Francja podczas akcji pod bramką Fot. Frank Augstein / AP Photo

Kilkadziesiąt minut po wygranym finale stał w strugach deszczu na murawie Łużników. Miał szeroki uśmiech, a w rękach złoty puchar trzymany w identyczny sposób, jak trzyma się maleńkie dzieci. Varane, w wieku 25 lat, dorobił się całej gromady. Poza najmłodszym - mistrzostwem świata, ma też nieco starsze, cztery Ligi Mistrzów. Dumny może być też z trzech Klubowych Mistrzostwa Świata, dwóch mistrzostw Hiszpanii, Pucharu Króla i Superpucharu Hiszpanii.

Pierwsza trudna misja

Początki miał trudne. Jako dziecko walczył z chorobą Osgooda-Schlattera, która objawia się bólem kości piszczelowej. Ten nasila się podczas wysiłku, więc młody Raphael przez osiem miesięcy trenował sam, patrząc, jak koledzy grają w piłkę. Cierpiał, wściekał się i nienawidził swoich nóg. Niedawno przyznał, że kocha je z taką samą siłą, jak wcześniej nienawidził.

Gdy wrócił na boisko nogi wciąż go niosły. Był najszybszy w drużynie na 10 i 40 metrów. Do dynamiki, w końcu, dołożył też masę mięśniową. W Lens obawiano się o jego rozwój, bo do piętnastego roku życia był "wieszakiem". Tak określił go Teorges Tournay, dyrektor ds. rozwoju młodych piłkarzy, który porównywał go do Laurenta Blanca, mistrza świata z 1998 roku. W klubie doceniano, że szybko się uczy i jest dużo bardziej dojrzały od swoich rówieśników. Raphael pokój 106 w ośrodku Lens, dzielił z Geoffrey'em Kondogbią. Byli jak ogień i woda. Varane z książką, Kondogbia ze słuchawkami na uszach. Varane rozmawiający przez telefon z rodzicami, Kondogbia z nową dziewczyną.

Ante Rebić może trafić ligi angielskiej. Manchester United zainteresowany

Misja poboczna

Dzień po podpisaniu kontraktu z Realem Madryt miał jeszcze egzamin z filozofii. Grę w piłkę łączył ze studiami ekonomicznymi. Stwierdził nawet, że podpisanie kontraktu z "Królewskimi" było trudniejsze niż wspominane zaliczenie. Varane wytłumaczył to dość logicznie - "więcej osób zdało tamten egzamin niż mogło zostać sprowadzonych przez tak wielki klub."

W czerwcu 2011 roku wylądował na lotnisku Barajas w Madrycie. Wtedy poczuł do jakiego świata trafia. Któryś ze znajomych ostrzegał go wcześniej, że na lotnisku może czekać kilku dziennikarzy. Było ich sześćdziesięciu albo siedemdziesięciu. Wszyscy przyszli porozmawiać z chłopakiem, który zagrał zaledwie w 23 meczach ligi francuskiej. W gazetach pojawiły się artykuły porównujące Varane'a do Fernando Hierro. Francuz pojawił się na kilku okładkach i nieco się przestraszył. W dodatku, jak sam przyznał, w Madrycie grało się w piłkę inaczej niż w Lens.

Kylian Mbappe odda premię na cele charytatywne

MŚ 2018. Samuel Umtiti i Raphael Varane MŚ 2018. Samuel Umtiti i Raphael Varane Fot. Frank Augstein / AP Photo

Główny wątek

Być może jest pierwszym sukcesem Zinedina Zidane'a - trenera. Chodzącym sukcesem. To Zizou, zanim postanowił, że zostanie szkoleniowcem, obserwował francuski rynek i polecał najbardziej obiecujących piłkarzy w Realu Madryt. Zachwycił się dwoma - Varanem i Hazardem.

Do sprowadzenia środkowego obrońcy zdołał namówić Jose Mourinho. Portugalczyk, osobiście spotkał się z Raphaelem i jego rodzicami. Podczas rozmowy nakreślił plan rozwoju piłkarza i przekonał wszystkich, że Real jest dla młodziaka najlepszym wyborem. Kluczowym argumentem była obietnica natychmiastowego włączenia go do pierwszej drużyny, bez wypożyczania do innych klubów. Tego nie gwarantowali mu ani w PSG, ani w Manchesterze United, ani w Arsenalu.

Wsparciem w pierwszym roku otoczył go przede wszystkim Zidane, który w "L'Equipe" przekonywał, że nie widział wielu zawodników z takim potencjałem. Mentor musiał go też przekonać, że nie warto być nieśmiałym. Varane miał problem, by odnaleźć się w szatni z Cristiano, Casillasem czy Ramosem. Jego grzeczność i dobre maniery po raz któryś w karierze zaczynały być problemem. Jeszcze we Francji obawiano się, że jest zbyt ułożony, by zrobić wielką karierę. Bezpodstawnie - można stwierdzić z perspektywy czasu. Real zapłacił za Varane'a 10 milionów euro i w kolejnych latach pozwolił wznieść ku niebu wszystkie najważniejsze puchary. Z czterema "uszatymi" za Ligę Mistrzów, na czele. Dokonał tego w wieku 25 lat, więc wyprzedził w tym aspekcie legendarnego Paco Gento, który przy czwartym triumfie w Pucharze Mistrzów był o 7 miesięcy starszy. Gento łącznie wywalczył sześć takich trofeów - ostatni w wieku 32 lat. Dla Varane'a, który od nowego sezonu będzie czwartym kapitanem "Królewskich" - jest to wynik możliwy do przebicia.

Misja końcowa

Na mistrzostwa świata pojechał jako lider francuskiej defensywy. Jego partnerem był Samuel Umtiti. Obaj zagrali świetnie i według wielu byli najpiękniejszą parą w Rosji. Nawet pomimo obecności na trybunach podczas meczu finałowego Kaki i jego uroczej partnerki. Przez cały mundial Varane grał bardzo dobrze, nie popełniał znaczących indywidualnych błędów, a swój występ spuentował golem przeciwko Urugwajowi.

Przed rozpoczęciem turnieju zapewniał, że jest znacznie lepszym piłkarzem niż dwa lata temu podczas Euro. Miał rację - podczas mundialu aż 47 razy odbierał piłkę rywalom i znalazł się w niemal każdej, typowanej przez rozmaite media na całym świecie, najlepszej jedenastce turnieju. Tej oficjalniej - wybieranej przez FIFA, również.

Wygrany mundial pozwolił mu zdobyć szesnasty puchar w karierze. To osiągnięcie, które mając na względzie wiek Varane'a, trudno opisać słowami. Piłkarz FC Barcelony, Ousmane Dembele stwierdził po prostu, że jego kolega z reprezentacji przeszedł grę, w którą od lat razem grają.

Russia Soccer WCup Uruguay France Russia Soccer WCup Uruguay France Fot. Ricardo Mazalan / AP Photo

Nie straci motywacji?

Z Realem podbił rozgrywki klubowe, a dla Francji wywalczył najważniejsze trofeum w reprezentacyjnym futbolu. Być może przed Varanem najtrudniejsza misja - walka z samym sobą, by znaleźć motywację do treningu. W końcu, o co walczyć, skoro wygrało się wszystko?

- Niektórzy sportowcy, jak np. znakomita biathlonistka Magdalena Neuner - wcześnie kończą kariery. Są także tacy zawodnicy, jak utytułowana kolarka - Anna van der Breggen, którzy szukają innych bodźców. Holenderka, osiągnęła wszystko poza tęczową koszulką w wyścigu ze startu wspólnego i obecnie trenuje na rowerze górskim, zmieniając otoczenie i właśnie szukając innego rodzaju bodźców i pobudzenia. Niektórzy zmieniają dyscyplinę sportu - w Kanadzie czy w Nowej Zelandii są nawet specjalne państwowe programy, które wspierają w tym zawodników. Myślę, natomiast że piłka rządzi się trochę innymi prawami - z uwagi na ogromne pieniądze, na cały przemysł. Ta motywacja trochę inaczej się dziś rozkłada i chyba zaryzykuję stwierdzenie, że trofea i sukcesy to nie wszystko. Piłkarzy motywuje też prestiż, pozycja, popularność, aspekt finansowy itp. - tłumaczy psycholog sportowa Daria Abramowicz.

Varane, przeszedł w niedzielę do historii stając się jednym z jedenastu piłkarzy, którzy w jednym roku wygrali Ligę Mistrzów (wcześniej Puchar Europy) i mistrzostwa świata. Kod na nieskończoną motywację został wpisany. Francuz zapowiedział już, że w przyszłym sezonie chcę po raz piąty wygrać Champions League, ale też dorzucić do tego zwycięstwo w krajowych rozgrywkach.

Lubisz ciekawostki sportowe i niebanalne teksty. Wypróbuj nasz nowy newsletter. Zapraszamy, Łukasz Godlewski i Janusz Sadłowski

Więcej o:
Komentarze (4)
Raphael Varane zapisuje się w historii. "Przeszedł grę" w piłkę mając 25 lat
Zaloguj się
  • t0tylk0ja

    Oceniono 5 razy 5

    No jeszcze Euro :-). Nie jestem kibicem Realu, ale Varanowi kibicuję. Też przez to, że jest kimś pokroju Iniesty, piłkarzem który imponuje i wyróżnia się głównie grą, a nie fryzem i tatuażami. To tacy piłkarze jak Iniesta, Varane powinni być przez media przedstawiani jako przykłady dla młodzieży, ale przez ich skromność nie są, bo nie szukają rozgłosu poza boiskiem, a to takie niemedialne.

  • espelho

    Oceniono 1 raz 1

    Co za varan

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX