Sport.pl

MŚ 2018. Hiszpania - Rosja. Przed meczem z Hiszpanią Rosja zakłada wąsy i wzdycha do Denisa Czeryszewa

Zaczęło się pięknie, choć może skończyć się szybko. Po dwóch zwycięstwach w grupie A Rosjanie nabrali ochoty na dalsze uczestnictwo w mistrzostwach świata, ale na ich drodze w Moskwie stanie Hiszpania (niedziela, godz. 16). Kibice Sbornej zakładają wąsy i liczą na Denisa Czeryszewa.

Przed mistrzostwami świata Rosjanie marzyli o awansie z grupy. A ten wcale nie wydawał im się wyjątkowo realny. Zamiast klapy Sborna ma jednak dwa zwycięstwa i osiem strzelonych bramek. To rozbudziło apetyty miejscowych kibiców na dalsze uczestnictwo w mundialu. Łatwo o to nie będzie, bo na Łużnikach w Moskwie na drodze gospodarzy stanie Hiszpania.

Była strzelanina, będzie obrona Moskwy?

W 2017 roku była strzelanina. Rosjanie byli podrażnieni poprzednimi niepowodzeniami. Nie dali rady Argentynie (0:1), Chile (1:1), Belgii (3:3) i Wybrzeżu Kości Słoniowej (0:2). Trener Stanisław Czerczesow chciał urządzić pokaz siły. Kazał zawodnikom zaatakować Hiszpanię, zupełnie jak Franciszek Smuda tuż przed odlotem Hiszpanów na mistrzostwa świata do RPA. Polska dostała wtedy straszne lanie, przegrała 0:6. W Petersburgu też padło sześć bramek, ale drużyny podzieliły się nimi po równo, choć już po 35 minutach Rosjanie przegrywali 0:2. Dla Sbornej strzelił jednak dwukrotnie Fiodor Smołow, a gola dorzucił Aleksiej Miranczuk. Dla Hiszpanii - dwukrotnie trafił Sergio Ramos, gola dorzucił też Jordi Alba. I skończyło się 3:3.

Na Łużnikach na pewno nie zobaczymy jednak otwartej wojny. Rosja ma zamiar bronić się i czekać na zabójcze kontrataki, które starczyły na Arabię Saudyjską i Egipt. Czerczesow nie będzie szedł na wymianę ciosów - nie ma wątpliwości miejscowa prasa, która przewiduje, że Rosja zamuruje bramkę, skupi się na obronie i będzie liczyć na cud. Bo wyeliminowanie zespołu Fernando Hierro będzie cudem. A czy ten cud nie może się spełnić? Kiedy, jeśli nie teraz? Sborna gra przecież u siebie, na Łużnikach, w domu w którym zasiądzie 65 tys. Rosjan.

Kluczowa decyzja Czerczesowa - zmiana taktyki

Gdy roku temu Rosja zremisowała z Hiszpanią, w meczu grali nieobecni przez urazy Wiktor Wasin i Giorgij Dżikija, którzy tworzyli trzon defensywy oraz inny pechowiec, Aleksandr Kokorin. Na ławce byli testowani przez Czerczesowa rosyjscy Niemcy Konstantin Rausch i Roman Neustadter. Dziś w mundialowej kadrze nie ma żadnego z nich. Największą zmianą jest jednak porzucenie uparcie stosowanej przez byłego trenera Legii Warszawa taktyki 3-4-3, którą na mistrzostwach bez powodzenia wypróbował także trener Adam Nawałka. Kontuzje kolejnych kluczowych zawodników i słabe wyniki sprawiły, że Osetyjczyk w ostatniej chwili wycofał się z pomysłu i wrócił do pasującego rosyjskim kadrowiczom ustawienia 4-2-3-1.

Mecz, który odmienił wszystko

Przełomowy dla Sbornej okazał się mecz z Arabią. Doping na Łużnikach nie był na początku zbyt porywający. Bo i wiara w drużynę była minimalna. Ostatnie tygodnie przed turniejem utwierdziły tylko Rosjan od Kaliningradu po Władywostok, że będzie klapa i kompromitacja. A zamiast wstydu było zwycięstwo 5:0 i wejście smoka Denisa Czeryszewa, który do kadry załapał się last minute, a już na mistrzostwach drugi raz w życiu był na ustach całego kraju.

Pierwszy raz znalazł się w centrum uwagi w 2009 roku, gdy jako nastolatek błyszczał w rezerwach Realu Madryt. Aby Rosja znów mówiła o Czeryszewie, musiał poczekać blisko dekadę. Ale gdy nadszedł czas, wykorzystał go i dwukrotnie z rzędu został wybrany MVP. Bo do siatki trafił także wygranym 3:1 meczu z Egiptem, czym zapewnił Sbornej awans z grupy.

25.06.2018, Samara, Urugwaj-Rosja 3:0 25.06.2018, Samara, Urugwaj-Rosja 3:0 Fot. Martin Meissner / AP Photo

In Czeryszew we trust

Rozgrzane rosyjskie głowy ostudziło nieco zderzenie z urugwajskim walcem, który wręcz rozjechał zespół Czerczesowa. Porażka 0:3 i niezbyt przekonujący styl przywołały złe duchy z ostatnich miesięcy. Ale Rosja wciąż żyje nadzieją, że spotkania z Arabią i Egiptem nie były przypadkiem i że Czeryszew znów ukąsi. Tym razem swoich dawnych kompanów z którymi przez kilka lat trenował w stolicy Hiszpanii. W Realu Madryt Castilla spotkał przecież Lucasa Vázqueza i Daniego Carvajala (a także Álvaro Moratę, który nie znalazł się w reprezentacji Hiszpanii na turniej, a także Ivána Gonzáleza z Wisły Kraków i Javi Hernándeza z Cracovii). Dziś na firmamencie światowego futbolu są Vázquez i Carvajal, a nie grający w Villarealu Czeryszew, ale nie przeszkadza to Rosjanom w mocnych deklaracjach: "Denis będzie górą!".

Wąsy nadziei

Przed meczem z Hiszpanią Rosja zakłada wąsy. Fani w trakcie mundialu wzięli udział w akcji wsparcia Czerczesowa, którą nazywa się "usy nadieżdy", czyli "wąsy nadziei". Pomysł rzucił w programie "Wieciernyj Urgant" na Kanale Pierwszym jego gospodarz Iwan Urgant. - Trener potrzebuje nas! Wszystko jest przeciw niemu: logika, pogoda, prawa fizyki, anatomia piłkarzy. Pomóżmy mu! - zaapelował, a kibice szybko zaczęli stylizować się na Czerczesowa.

Urgant nagrał nawet piosenkę w której o "wąsach nadziei" śpiewają gwiazdy rosyjskiej sceny muzyki popularnej, m.in. wokalistka Olga Kormukina, kompozytor Leonid Agutin i autorzy hymnu mundialu Polina Gagarina i Jegor Krid. Wszyscy oczywiście w założonymi wąsami. Czy to jednak żartobliwa akcja, czy Czeryszew przyniosą zwycięstwo - nie ma to znaczenia. Dla gospodarzy liczy się tylko awans do ćwierćfinału. Jeśli ten się uda, kraj zarośnie wąsami.

Więcej o:
Komentarze (3)
Mundial 2018. Hiszpania - Rosja. Przed meczem z Hiszpanią Rosja zakłada wąsy i wzdycha do Denisa Czeryszewa
Zaloguj się
  • gj61

    Oceniono 1 raz 1

    Rozsądek wskazuje na Hiszpanię... Nie ma Polski, nie ma Serbii.... Chorwaci to faszyści.... to z kim trzymać? Rossija!!!!

  • b0sy

    Oceniono 1 raz 1

    Co to za argument, że Rosja gra u siebie. Polska też grała u siebie. Kibice nie wygrywają meczu, tylko piłkarze. Jakby kibice wygrywali, bylibyśmy mistrzami świata.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX