Pół roku do mundialu, a nasi kadrowicze grają w kratkę lub leczą kontuzję. Eksperci: 'Alert ogłosimy w kwietniu'

18.12.2017 19:14
Ostatni weekend przed świętami był bardzo słaby w wykonaniu piłkarzy reprezentacji Polski. Występy niektórych 'Orłów Nawałki' były najczęściej negatywnie oceniane. Czy na pół roku przed rozpoczęciem mundialu w Rosji, powinniśmy być lekko zaniepokojeni dyspozycją naszych kadrowiczów?
1 Kamil Grosicki - feta po zwycięskim meczu eliminacji Mistrzostw Świata Polska - Czarnogóra. Warszawa, Stadion Narodowy, 8 października 2017 Kamil Grosicki - feta po zwycięskim meczu eliminacji Mistrzostw Świata Polska - Czarnogóra. Warszawa, Stadion Narodowy, 8 października 2017 Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Pół roku do meczu z Senegalem

W ostatni weekend na pochwałę zasłużyli tylko: Wojciech Szczęsny, Kamil Glik i Piotr Zieliński, którzy zagrali na wysokim poziomie, a ich drużyny zdobyły komplet punktów. Juventus pewnie rozprawił się z Bologną (3:0), Monaco rozgromiło Saint-Etienne 4:0, a Napoli pokonało Torino 3:1. A co słychać u innych czołowych reprezentantów Polski? Do pierwszego meczu z Senegalem pozostało tylko pół roku. 

2

"Frustrująca postać", "Inni pokazali większą pewność siebie"

 * Kamil Grosicki - już nas przyzwyczaił, że zachwyca fenomenalnymi rajdami i bramkami albo gra znacznie poniżej oczekiwań. Lokalna gazeta bardzo słabo oceniła reprezentanta Polski w przegranym meczu z Hull City. Polak dostał niemal najniższe noty w zespole. - To jeden z tych meczów, w których skrzydłowy był frustrującą postacią - pisze Daily Mail.

* Grzegorz Krychowiak - w niedzielę jego West Bromwich przegrało u siebie z Manchesterem United (1:2), a polski pomocnik był najgorszy na boisku. Został zmieniony w drugiej połowie. Do gry Krychowiaka po części odniósł się trener Alan Pardew. - Zmiennicy pokazali pewność siebie i ambicję, której niektórym piłkarzom brakowało.  

Kontuzje wciąż leczą: Jakub Błaszczykowski, Łukasz Piszczek i Arkadiusz Milik. 

Do pierwszego meczu z Senegalem na mistrzostwach świata pozostało dokładnie pół roku. Zapytaliśmy kilku ekspertów, czy powinniśmy się martwić przedświąteczną formą niektórych reprezentantów. 

3 Mecz Polska-Norwegia w eliminacjach do mistrzostw świata w Chorzowie, 1 września 2001 Mecz Polska-Norwegia w eliminacjach do mistrzostw świata w Chorzowie, 1 września 2001 Fot. Marek Krząkała / AG

"Chciałbym transferu Grosickiego"

- Nie martwmy się na zapas. Teraz spokojnie obserwujmy ich grę i z nadzieją dla niektórych piłkarzy wyczekujmy okienka transferowego. Trzymam kciuki za Grzegorza Krychowiaka, żeby w końcu znalazł odpowiedni klub, aby rozwinął skrzydła. Chciałbym w innej drużynie zobaczyć również Kamila Grosickiego. Na pewno stać go na znacznie lepszy zespół niż Hull City. Mało jest zawodników z tak kapitalną szybkością. Uważam, że z takim turbodoładowaniem, odpowiednim przygotowaniu i optymalnej formie, poradziłby sobie w każdym klubie w Europie - mówi Jerzy Engel, były selekcjoner reprezentacji Polski. 

4

"Nie martwmy się o Krychowiaka"

- Znając Adama Nawałkę, to nasz selekcjoner zachowuje przedświąteczny spokój w tym temacie i tego samego życzę wszystkim kibicom. Czy martwię się o Grzegorza Krychowiaka? Nie i nie chciałbym się o niego martwić. Czasami odnoszę wrażenie, że bardziej przejmujemy się jego losem niż on sam. Spokojnie. To ukształtowany piłkarz, który doskonale zdaje sobie sprawę z sytuacji, w jakiej się znalazł. Wciąż jest zawodnikiem wysokiej klasy z szansą na wielką, światową skalę. Nie skreślajmy go, bo jeszcze nieraz udowodni swoją wartość. Ja w niego ogromnie wierzę - mówi Dariusz Dziekanowski, były reprezentant Polski, uczestnik mundialu w Meksyky w 1986 roku. 

5 Sławomir Chałaśkiewicz Sławomir Chałaśkiewicz YouTube

"Alert ogłosimy w kwietniu"

- Nasi reprezentanci nie prezentują najwyższej formy? Trudno się dziwić. Za nimi wymagające pół sezonu. Na pewno czują w nogach jego trudy. Niektóre gwiazdy innych krajów też nie zachwycają. Na pewno zdają sobie sprawę, że szczyt formy ma nadejść na czerwiec przyszłego roku. Alert będziemy mogli ogłaszać w marcu-kwietniu, kiedy kadrowicze w swoich klubach nie będą odgrywać znaczących ról. Wszyscy doskonale wiedzą, że tylko regularna gra przybliża ich nie tylko do samego udziału na mundialu, ale najwyższej formie, być może w najważniejszej imprezie w ich karierze. Na razie nie martwmy się na zapas i życzmy naszym graczom zdrowia. Z resztą sobie poradzą - uważa Sławomir Chałaśkiewicz, były piłkarz m.in. Hansy Rostock. 

Komentarze (5)
Pół roku do mundialu, a nasi kadrowicze grają w kratkę lub leczą kontuzję. Eksperci: 'Alert ogłosimy w kwietniu'
Zaloguj się
  • karoljuve

    Oceniono 1 raz 1

    Dalibyście spokój z tą chuśtawką nastrojów w związku z grą Krychowiaka.
    Po meczu z Liverpool`em - "jeden z najlpeszych na boisku".
    Po meczu z ManUtd - "najgorszy".
    Zacznijcie oglądać te mecze i wyciągac wnioski z ustawienia zespołów i ich potencjału.
    WBA to zespół "drwali".
    Pardew wystawił na ten mecz trzech defensywnych pomocników, którzy nie posiadają umiejętności konstruowania akcji: Yacob, Krzychowiak, Livermore.
    Nie wiem czego się spodziewano po grze z wiceliderem BPL, po tym jak prezentouje się WestBrom od początku sezonu.
    Dla nich strzelenie bramki to niebywały wyczyny.
    Krzychowiak zszedł z boiska jako ostatni zawodnik gospodarzy. Nie był najgorszy na boisku. Cały zespół zaprezentował się miernie.
    Wyciąganie wniosku, że Baryy o wejściu pokazał ambicję to żenada.
    Ten zawodnik zawsze gra z zaangażowaniem a wszedł na ostatnie 18ście minut spotkania.
    Bramka jaką zdobył to wynik zamieszania w polu karnym po błędach w ustawieniu przy stałym fragmencie gry.
    Męczące jest czytanie ciągle tych samych cytatów przytaczanych dla z góry uknutej (inaczej nie da się tego określić) tezy.
    Dla mnie McClean i Burke byli zupełnie niewidzoczni. Ale tych zawodników nikt z "redakcji" nie zna. Zapewne nikt z "redakcji" nie wie nawet jak oni wyglądaą i na jakiej pozycji gali w tym spotkaniu.
    Dobrze, że wyeliminiowaliście slajdy. Teraz czas skończyć z dyletanctwem.

  • clex2

    Oceniono 1 raz 1

    były selekcjoner na szczęście jest byłym. i tak niech zostanie.

  • boliver

    0

    W kwietniu,,, to tylko poddac sie I wywiesic biala flage,,,

  • Igor Terleg

    Oceniono 1 raz -1

    Engel? Szkoda, że jeszcze Janasa nie zapytali.

  • teaearlgrey

    Oceniono 1 raz -1

    Pijaczek z Korei (bożyszcze z TVP), Dziekan i jakiś Chałaśkiewicz "Szkólka z o.o." to są eksperci sport.pl, którzy alert ogłoszą dopiero w kwietniu? Nie będzie za późno? Czy Strejlau miał jakieś sugestie? A może Mielcarski, ten od wybitnego Szpaka?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX