Sport.pl

Największe gwiazdy Mistrzostw Świata 2014

Jeden z klubów sprzedał Ronaldo za 22 piłki. Messi swój pierwszy profesjonalny kontrakt podpisał na serwetce. Buffon zaczynał jako pomocnik, a do bramki trafił przez przypadek. Zapraszamy do zapoznania się z ciekawostkami o największych gwiazdach brazylijskiego mundialu. Która z nich zabłyśnie najmocniej i poprowadzi swój zespół do końcowego tryumfu na turnieju?
Cristiano Ronaldo ze Złotą Piłką FIFA Cristiano Ronaldo ze Złotą Piłką FIFA Fot. Steffen Schmidt (AP Photo/Keystone, Steffen Schmidt)

Cristiano Ronaldo

Na boisku nazywali go Kluivert z racji podobnego stylu gry do holenderskiego napastnika. Dwukrotnie wybierany najlepszym piłkarzem według magazynu France Football. Kwota odstępnego, za niego to miliard dolarów. Dla porównania jego pierwszy klub sprzedał go za 22 piłki. Kiedy gra zawsze ma na sobie łańcuszek z krzyżykiem ? talizman, który ma mu przynieść szczęście. Kto to taki?

Nazwisko, które nazwiskiem nie jest

Cristiano Ronaldo dos Santos Aveiro pochodzi z biednej maderskiej rodziny. Tak naprawdę Ronaldo to nie nazwisko. To drugie imię, jakie matka nadała mu na cześć byłego amerykańskiego prezydenta Ronalda Regana, którego była wielką fanką. Jest czwartym dzieckiem Dinisa i Marii.

Na każdym polu lepszym od Messiego?

Doskonałość od zawsze była obsesją Ronaldo. Żeby osiągnąć perfekcyjny poziom trenuje po siedem godzin dziennie i trzyma się ścisłej diety. W odróżnieniu od Messiego, który uważany jest za naturalny talent, Cristiano doszedł do wszystkiego sam.

Z Argentyńczykiem od dawna rywalizuje o miano najlepszego piłkarza globu. Co ciekawe ich zmagania przenoszą się także na sferę prywatną. Jak można sprawdzić w Internecie Ronaldo Junior jest starszy od dziecka Messiego o taką samą liczbę dni (869), co piłkarz Realu od napastnika Barcelony. Przypadek?

Prawdziwy Lider

Do Realu przeszedł, jako najdroższy piłkarz w historii. Cena zawodnika wyniosła 80 milionów funtów. Jeżeli teraz, jakiś klub chciałby go do siebie sprowadzić, musiałby zapłacić miliard dolarów odstępnego. W królewskich obecnie jest czwartym najskuteczniejszym strzelcem w dziejach klubu. Aby strzelić 246 bramek Ronaldo potrzebował niespełna pięciu sezonów. Dla porównania najlepszy w tym zestawieniu Raul ma na koncie 323 gole, na które pracował przez 16 lat.

Reprezentacja Portugalii ułożona jest pod niego. Z resztą jest on jej kapitanem i prawdziwym liderem, który często bierze na siebie ciężar gry. Od dłuższego czasu jego idolem jest była ikona drużyny z półwyspu iberyjskiego, Figo. Czy Ronaldo uda się poprowadzić swój zespół do takich sukcesów, jak za czasów genialnego Portugalczyka?

Lionel Messi Lionel Messi REUTERS/ALBERT GEA

Lionel Messi

Geniusz, wirtuoz, prawdziwy lider swojego zespołu. Na boisku porusza się jak błyskawica. W życiu prywatnym nigdzie mu się nie śpieszy, szczególnie jeżeli akurat je. Uwielbia steki, nienawidzi natomiast warzyw i ryb. Swój pierwszy profesjonalny kontrakt podpisał na serwetce. W przeszłości interesował się nim argentyński River Plate, ale nie zgodził się na płacenie 900 dolarów miesięcznie za jego leczenie.

Messi jako jedyny piłkarz w historii, który trzykrotnie zdobył Złotego Buta i Czterokrotnie Złotą Piłkę.  W 2013 strzelił 91 bramek w jednym roku. Poprawił tym wieloletni rekord Niemca Gerda Mullera, który w tym samym czasie zanotował 86 trafień.

Od zera do bohatera

W wieku 11 lat u Messiego zdiagnozowano karłowatość przysadkową. Wspomniany wcześniej River Plate nie zgodził się na sfinansowanie leczenia. Ojciec Lionela zdecydował się skontaktować z Barceloną, która chętnie podjęła ryzyko. Z biegiem czasu można stwierdzić, że wydatek, jak najbardziej się zwrócił.

Messi w Barcelonie bije wszelkie możliwe rekordy. Z 353 golami na koncie jest strzelcem wszech czasów Barcelony. Jako jedyny piłkarz w historii Primera Division zdobył gola w 21 meczach z rzędu. Jest jedynym graczem, który strzelił w jednym sezonie bramki wszystkim ligowym rywalom.

W reprezentacji Argentyny, na początku zawodził. Teraz powoli wyrasta na kluczową postać zespołu, którego jest kapitanem. Z 37 bramkami na koncie jest wiceliderem klasyfikacji najlepszych strzelców Albicelestes. Czy uda mu się nawiązać do sukcesów Diego Maradony i doprowadzić swoją drużynę do wyczekiwanego od 28 lat tytułu najlepszej reprezentacji globu?

Neymar da Silva Santos Júnior

Wielka nadzieją brazylijskiej piłki. Sam Pele namaścił go, jako swojego następcę. W 2013 roku magazyn Forbes umieścił go na ósmym miejscu, wśród najlepiej zarabiających piłkarzy. W wieku 19 lat urodził mu się syn David Lucca. Jako pierwszy brazylijski sportowiec był na okładce prestiżowej amerykańskiej gazety Time.

Neymar to najlepszy młody piłkarz 2011 roku według World Soccer Magazine. Zdobywca złotej piłki na ostatnim Pucharze Konfederacji. W 2011 wybrany najlepszym piłkarzem Brazylii oraz młodym graczem Ameryki Południowej.

Śladami ojca

Neymar da Silva Santos Júnior urodził się 5 lutego 1992 roku w Moji das Cruzes w stanie Sao Paulo. Swoje imię oraz talent odziedziczył po ojcu, który był profesjonalnym piłkarzem. Już w młodym wieku podążył śladami taty grając w futsal, uliczną piłkę nożną, a z czasem także w tradycyjną wersję gry. Po kilku latach gry wyrósł na największy talent w swoim kraju, o które biły się największe kluby europy.

Transfer w atmosferze skandalu

W ubiegłym roku Neymar przeniósł się z Santosu do FC Barcelony za 57,1 miliona euro. To drugi najdroższy transfer w historii klubu, po Zlatanie Ibrahimoviciu. Przenosiny Brazylijczyka do Katalonii wzbudziły sporo kontrowersji. Według dziennika "El Mundo" doszło do oszustwa, a prawdziwe koszty transferu to 95 milionów euro. Według obecnego prezesa klubu całkowita cena za Neymara wyniosła 86,2 miliona euro, na które złożyły się koszty marketingowe, umowy z fundacją Neymara, Santosem oraz firmą N&N. Sprawę transferu bada obecnie hiszpańska prokuratura.

Zbawiciel?

W Brazylii Neymara traktują jak drugiego Pele. Przez długi czas w reprezentacji nie udawało mu się, jednak zabłysnąć swoim talentem. Wszystko zmieniło się na Pucharze Konfederacji w 2013 roku, w którym tryumfowali Canarinhos. Na turnieju zdobył złotą piłkę i stał się prawdziwym liderem drużyny. Czy uda mu się, nawiązać do ubiegłorocznego sukcesu i poprowadzić Brazylię do szóstego mistrzowskiego tytułu?

Radość piłkarzy Barcelony po zwycięstwie nad Athletikiem Bilbao w finale Pucharu Króla. Na zdjęciu Xavi kapitan Barcelony wychowanej La Masi Radość piłkarzy Barcelony po zwycięstwie nad Athletikiem Bilbao w finale Pucharu Króla. Na zdjęciu Xavi kapitan Barcelony wychowanej La Masi Fot. FELIX ORDONEZ REUTERS

Xavi Hernandez

Prawdziwy mózg i lider Barcelony oraz reprezentacji Hiszpanii. Od dziecka kochał futbol. Jak wspomina jego były wuefista wszędzie chodził z piłką pod pachą, będąc zawsze gotowym do gry. Jak tylko ma wolną niedzielę, to cały dzień spędza na oglądaniu meczów. W życiu prywatnym skromny i zawsze uśmiechnięty. Uwielbia zbierać grzyby i oglądać filmy akcji. Za pierwsze zarobione pieniądze kupił mamie toster.

Xavi Henrandez to obecny mistrz świata i dwukrotny europy z reprezentacją La Furia Roja. Z Barceloną trzykrotnie sięgał po puchar Ligi Mistrzów, dwa razy po klubowe mistrzostwo świata oraz siedmiokrotnie wygrywał Primera Division. W 2010 roku wybrany najlepszym piłkarzem świata według World Soccer Magazine oraz ESPN. Oprócz tego czterokrotnie wybierany liderem wśród rozgrywających według Międzynarodowej Federacji Historyków i Statystyków Futbolu (2008,2009,2010,2011).

Barca to jego życie

Z katalońskim klubem związany od 11 roku życia, kiedy to dołączył do szkółki barcelońskiej drużyny. W seniorskim zespole występuje od 16 lat. Nie wyobraża sobie gry dla innego zespołu..

- Moje myślenie było zawsze jasne. Jestem takim zwolennikiem Barcy, że moją pierwszą, drugą i trzecią opcją zawsze jest Barca. Nigdy nie myślałem o odejściu, chcę tu zostać na zawsze. ? tłumaczył. W 2011 roku Hiszpan wydał nawet książkę "Barca moim życiem"

Xavi jest klubowym rekordzistą pod względem występów zarówno w Primera Division: 471, jak i ogólnie: 720. Jest też drugi, jeżeli chodzi o ilość spotkań rozegranych w Lidze Mistrzów: 147.

Dyrygent

Dla reprezentacji Hiszpanii jest kluczowym graczem. Podobnie jak w Barcelonie znakomicie zarządza grą swojego zespołu, często asystując swoim kolegom w kluczowych momentach meczu. To właśnie po jego podaniach padły gole w finałach Euro 2008 oraz 2012. Czy Xavi na mundialu w Brazylii po raz kolejny pokaże swoją klasę i jego asysty doprowadzą Hiszpanię do mistrzowskiego tytułu?

Andres Iniesta Andres Iniesta Fot. GUSTAU NACARINO REUTERS

Andres Iniesta

Kluczowy zawodnik FC Barcelony i reprezentacji Hiszpanii. W dzieciństwie podziwiał Josepa Guardiole. Miał nawet jego plakat na łóżkiem. W rodzimym kraju nazywają go "Don Andres" ponieważ dzięki jego bramce, w finale z Holandią, Hiszpanie zostali mistrzami świata w RPA. W życiu prywatnym cechuje go skromność. Kilka lat temu zajął się wytwarzaniem wina. Jeden z produkowanych przez niego trunków nazwał Valeria od imienia swojej córki. W 2009 roku napisał książkę "Andres Iniesta - Rok w raju".

Hiszpan to najlepszy zawodnik ostatnich Mistrzostw Europy. W sezonie 2011/12 został piłkarzem roku na starym kontynencie. Trzykrotnie wybierany do 11-stki sezonu według FIFA w 2009, 2010 i 2011 roku. Oprócz tego mistrz świata i dwukrotny Europy z reprezentacją La Furia Roja.

Talent pierwszej wody

Mając 12 lat Iniesta dołączył do słynnej barcelońskiej szkółki La Masiia. Już w tym okresie wykazywał ogromny talent do gry, który podziwiali najlepsi. Kiedy młody Iniesta przyszedł po raz pierwszy na trening seniorskiej drużyny jego idol Guardiola powiedział do Xaviego: "Ten dzieciak wyśle nas wszystkich na emeryturę". Z biegiem czasu ciężko się nie zgodzić z byłą gwiazdą i trenerem katalońskiej drużyny.

Mistrzowski gol

W drużynie narodowej zadebiutował w maju 2006 w meczu z Rosją. Wcześniej z powodzeniem grał w zespołach juniorskich zdobywając mistrzostwo Europy U-16 i U-19 oraz młodzieżowe wicemistrzostwo świata w 2003. Jednym z kluczowych spotkań, w jego reprezentacyjnej karierze był bez wątpienia finał Mistrzostw Świata w RPA. W 116 minucie meczu Iniesta strzelił jedyną bramkę, która zapewniła pierwszy w historii tytuł, najlepszej drużyny globu Hiszpanii. Czy na mundialu w Brazylii będzie podobnie?

Gianluigi Buffon

Prawdziwa ostoja Juventusu i reprezentacji Włoch. Sport od dziecka miał we krwi. Jego matka pchała kulą i rzucała dyskiem, ojciec podnosił ciężary, a siostry grały w siatkówkę. Kuzyn dziadka natomiast był golkiperem między innymi AC Milan w latach 50-tych. W wieku 12 lat zapragnął być bramkarzem. Wcześniej z powodzeniem sprawdzał się w roli pomocnika, którym podobno interesował się Inter. Za młodu wierny kibic Carrarese Calcio. Zdarzało mu się nawet bić za swoją drużynę. Obecnie właściciel klubu.

Gianluigi Buffon to najdroższy bramkarz w historii. W 2001 za ponad 50 milionów dolarów przeszedł z Parmy do Juventusu Turyn. Według Międzynarodowej Federacji Historyków i Statystyków Futbolu jest najlepszym golkiperem wszech czasów. W 2006 roku zdobył z reprezentacją Włoch mistrzostwo świata, a sześć lat później wicemistrzostwo europy.

Bramkarz z przypadku

Podczas mistrzostw świata w 1990 oczy wszystkich fanów były skierowane w stronę Kamerunu - absolutnej rewelacji rozgrywek, która wygrywała z Argentyną, Kolumbią, odpadając dopiero w ćwierćfinale z Anglią. Drużynie Rogera Milli kibicował również młodziutki Buffon, utalentowany pomocnik, dysponujący dobrym strzałem z dystansu. Piłkarza urzekł szczególnie ich bramkarz.

- Thomas N'Kono był ich najlepszym zawodnikiem. Po oglądaniu jego popisów jakby trafił we mnie piorun. W jednej chwili postanowiłem stanąć w bramce. Najpierw grałem z przyjaciółmi i wychodziło mi to całkiem nieźle. Kilka miesięcy później, już jako golkipera, sprowadziła mnie Parma. - wspominał po latach Włoch.

Niezastąpiony

W swoim kraju kochany. Między innymi dzięki jego interwencjom Włosi najpierw dotarli do finału mundialu w Niemczech, a potem  zostali mistrzami świata. Jak sam wspomina obrona strzału głową Zidane w dogrywce jest jego najważniejszą w karierze. Czy w Brazylii ponownie da pewność swojej drużynie, potrzebną do wygrania mistrzostwa?

Andrea Pirlo Andrea Pirlo Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Andrea Pirlo

Głównodowodzący reprezentacji Włoch i Juventusu Turyn. Po przegranym finale Ligi Mistrzów w 2005 roku chciał zakończyć karierę. W jednym z wywiadów wspomniał, że gra dla kadry sprawia mu czasami większą przyjemność niż seks. W swoich szeregach widziała go między innymi Barcelona i Real. W wolnym czasie uwielbia grać na Playstation. Jest też właścicielem winnicy, która produkuje od 15 do 20 tysięcy butelek trunku rocznie.

Pirlo to mistrz świata z 2006 roku i wicemistrz Europy z 2012. Dwukrotnie wygrywał ligę mistrzów z Milanem w 2003 i 2007. W tych samych latach wspólnie z drużyną sięgał po klubowe mistrzostwo świata. Dwa razy wybierano go do drużyny turnieju po sukcesach Włochów na mundialu w Niemczech i na polsko-ukraińskim Euro.

Był Inter i Milan. Jest Juventus, a mogła być?

Jak wspomniał w jednym z wywiadów, niewiele zabrakło a jego kariera mogła się całkowicie inaczej potoczyć. - Praktycznie byłem już zawodnikiem Chelsea, ale po interwencji Silvio Berlusconiego podpisałem kontrakt z Interem. W 2006 roku byłem bardzo blisko trafienia do Realu, gdzie rządził Fabio Capello. Następnie, w 2011 roku, Guardiola przekonywał mnie do Barcelony, ale ponownie do akcji wkroczył Berlusconi. - wspomina Pirlo.

Niewiele zbrakło a mistrzostwa by nie było

- Po finale Ligi Mistrzów w 2005 roku, gdy do przerwy prowadziliśmy z Liverpoolem 3-0, by ostatecznie przegrać po karnych, długo nie mogłem dojść do siebie. Niby każda porażka czegoś nas uczy, ale po tamtym spotkaniu, autentycznie chciałem zakończyć karierę - tłumaczył Pirlo.

Na szczęście jednak odłożył na bok decyzję o przejściu na przedwczesną emeryturę. Rok później poprowadził Włochów do czwartego mistrzostwa świata. Sam trzy razy był wybierany jako MVP spotkania, a w ostatecznym rozrachunku trafił do drużyny turnieju. Czy w Brazylii będzie podobnie?

Arjen Robben

Piłkarz tak wybitny, co kontrowersyjny. Jedni go nienawidzą, twierdząc, że to symulant wymuszający rzuty karne. Inni podziwiają go, za jego talent. Często trapiony przez kontuzje i urazy. Już w wieku 16 lat zadebiutował w holenderskiej Eredivisie w barwach FC Groningen. Trzy lata później zachorował na raka jąder, ale wyszedł z opresji bez szwanku. Prywatnie mąż i ojciec trójki dzieci. Płynnie posługuje się czterema językami: holenderskim, angielskim, hiszpańskim i niemieckim.

Robben to czołowy zawodnik Holandii i Bayernu Monachium. Wspólnie z reprezentacja zdobył wicemistrzostwo świata w 2010 roku. Razem z Bayernem Monachium trzy razy grał w finale Ligi Mistrzów raz go wygrywając. W 2010 wybrany graczem roku w Bundeslidze.

A mogło być całkiem inaczej

W wieku 19 lat Robben zachorował na raka jąder. - Wyczułem coś dziwnego, więc zaniepokojony poszedłem do lekarza, który mnie zbadał i powiedział, że konieczna jest jak najszybsza operacja. Byłem przerażony - opowiadał po latach holender.

W tamtym momencie piłka przestała mieć dla niego znaczenie. Tak naprawdę w chwilę musiał całkowicie przewartościować swoje życie - W dodatku po operacji musiałem kilka dni czekać, bo lekarze podejrzewali, że nowotwór jest złośliwy. Te dni były największym koszmarem w moim życiu - dodał. Na szczęście okazało się, że były to tylko spekulacje. Sam zainteresowany, wrócił na ostatnie mecze sezonu i latem przeniósł się do Chelsea.

Nie do końca lubiany, ale niezbędny

W reprezentacji Holandii zdarza się, że wchodzi w konflikty z innymi zawodnikami, albo z trenerem. Nadrabia, jednak swoją grą. Dzięki swojej niesamowitej szybkości, dryblingowi i strzałowi z lewej nogi, często sam potrafi rozstrzygnąć losy meczu. Czy jego obecność w Brazylii pozwoli Holandii w końcu sięgnąć po upragniony tytuł mistrzowski?

Robin Van Persie Robin Van Persie Fot. BAS CZERWINSKI AP

Robin van Persie

Czołowy napastnik reprezentacji Holandii i Manchesteru United. Syn malarki i rzeźbiarza. Jego rodzice od początku namawiali go aby poszedł w ich ślady, ale wybrał piłkę nożną i lokalną szkółkę Feyenoordu. W dzieciństwie jeden z gorszych uczniów w klasie, którego wyrzucano niemal z każdej lekcji. W 2005 roku był posądzony o gwałt na byłej miss Holandii Sandrze Krijgsman. Spędził 14 dni w więzieniu. Ostatecznie niecały rok później zwolniono go z zarzutów. Prywatnie jest żonaty i ma dwójkę dzieci: syna Shaqueela oraz córkę Dinę.

Van Persie z 41 golami jest najskuteczniejszym strzelcem w historii reprezentacji Holandii. Z zespołem zdobył wicemistrzostwo świata w 2010 roku. Dwukrotnie zostawał najlepszym strzelec Premier League w 2012 i 2013 roku.

Od miłości do nienawiści

W 2004 roku holender trafił do Arsenalu Londyn. Początkowo znajdował się w cieniu Thierrego Henry i nie grał za wiele. Po odejściu francuza do Barcelony, dzięki swojemu instynktowi strzeleckiemu van Persie zaczął odgrywać kluczową rolę w zespole Kanonierów. Punkt kulminacyjny nastąpił w 2011 roku, kiedy to Robin zdobył 35 bramek w 36 meczach. Jest to najlepszy wynik w historii klubu. W tym samym sezonie holendrowi udało się strzelić gole 17-stu różnym zespołom, czym wyrównał rekord Premier League z lat 1996/1997.

Swoimi bramkami podbił serca kibiców Arsenalu. Szybko jednak je stracił, kiedy to w 2012 roku przeszedł do Manchesteru United, w atmosferze ogólnego potępienia i nienawiści.

Holenderska nadzieja

W reprezentacji ma niepodważalną pozycję. Jest ulubieńcem i prawdziwym oczkiem w głowie trenera Luisa van Gaala. Nic dziwnego, bo to od jego formy w dużej mierze zależą wyniki zespołu. W eliminacjach do tegorocznego mundialu van Persie zdobył 11 goli i został królem strzelców strefy europejskiej. Czy uda mu się nawiązać do tego sukcesu, także w Brazylii?

Franck Ribery Franck Ribery Fot. VASILY FEDOSENKO REUTERS

Franck Ribery

Na początku piłkarskiej kariery dorabiał pracując na budowie.  Jego idolem jest Zinedine Zidane. W wieku dwóch lat wspólnie z rodzicami miał poważny wypadek samochodowy, w którym ucierpiała jego twarz. W reprezentacji zadebiutował dopiero w wieku 23 lat na mistrzostwach świata w Niemczech. Pod wpływem żony przeszedł na islam zmienił imię na Bilal Yusuf Mohammed. Uwielbia motoryzację. W 2010 roku uwikłał się w aferę seksualną z nieletnią prostytutką. Niedawno oczyszczono go jednak z zarzutów.

Ribery to najlepszy europejski piłkarz sezonu 2012/13 według UEFA. Trzy razy wybierany zawodnikiem roku we Francji. Dwukrotnie wybierany do 11-stki sezonu FIFA. Ubiegłoroczny zdobywca Ligi Mistrzów i klubowego mistrzostwa świata z Bayernem Monachium. Na mundialu w Niemczech zdobył razem z reprezentacją Francji zdobył wicemistrzostwo świata.

O mały włos

W 1985 roku miał z rodzicami wypadek samochodowy, w którym wyleciał przez przednią szybę, kalecząc sobie twarz. Udało mu się uniknąć śmierci, ale do zaszycia ran potrzeba było ponad 100 szwów. Po operacji na ciele przyszłego reprezentanta Francji na zawsze pozostały widoczne blizny - długa po prawej stronie twarzy i krótsza nad brwiami.

Pomimo oszpecenia Ribery uważa, że jego trwałe rany pomogły mu w życiu - One dały mi siłę i wzmocniły mój charakter. Trzeba być naprawdę mocnym mentalnie żeby wytrzymywać wyzwiska innych dzieci i ciągłe spojrzenia dorosłych - tłumaczył francuz.

Niechciana gwiazda

Pomimo ogromnego potencjału do reprezentacji trafił dopiero w wieku 23 lat i to przez przypadek. Pomogli mu w tym kibice, którzy wymusili na Raymondzie Domenechu, ówczesnym trenerze trójkolorowych powołanie zawodnika na mundial. Na mistrzostwach Ribery stał się rewelacją turnieju i jednym z kluczowych zawodników w kadrze. Czy w Brazylii pomoże Francji w nawiązaniu do sukcesów sprzed ośmiu lat?

Andre Schuerrle i Mesut Ozil Andre Schuerrle i Mesut Ozil Fot. Andreas Gebert AP

Mesut Ozil

Swoją przygodę z piłką nożną zaczynał grając w Affenkafig ? futbol rozgrywany w klatkach w Niemczech. O jego powołanie do reprezentacji zabiegał podobno prezes Werderu Brema. Idol? Oczywiście Zinedine Zidane. Muzułmanin, który modli się i czytuje Koran przed każdym meczem. Uwielbia buty. Za czasów gry w Realu miał w swoim domu specjalny pokój, w którym trzymał tylko obuwie.

Ozil to najlepiej asystujący zawodnik: mistrzostw świata 2010, mistrzostw Europy 2012 oraz Ligi Mistrzów sezonu 2010/11. Wybrany do drużyny turnieju polsko-ukraińskiego Euro. Na mundialu w RPA wspólnie z reprezentacją Niemiec zdobył brązowy medal.

A zaczęło się od Affenkafig

Ozil jest znany przede wszystkim ze swojej umiejętności gry na małej przestrzeni. Jego szybkość reakcji i dokładność w podaniach jest naprawdę imponująca. Sam zawodnik wyjaśnia, że taki styl gry ukształtowało w nim dzieciństwo i godziny spędzone, na pobliskim, ogrodzonym ze wszystkich stron placu.

- Przez większość czasu grałem z ludźmi dużo starszymi od siebie. Nie byłem wtedy wysoki, więc musiałem sobie jakoś inaczej z nimi radzić. - wspominał Niemiec - Poza tym nasze boisko było tak małe, że nie mogliśmy nawet na nim wykonywać rzutów rożnych. Jak piłka wychodziła za linię to po prostu graliśmy dalej. To na pewno pomogło mi ulepszyć technikę i uprościło mi wiele kwestii w przyszłości. - dodał.

Talent pierwszej wody

O powołanie Ozila do reprezentacji silnie zabiegał Klaus Allofs. Ówczesny dyrektor sportowy Werderu Brema dzwonił podobno do Niemieckiego Związku Piłki Nożnej i ostrzegał, że takiego talentu nie mogą przegapić. Nie pomylił się. Na mundialu w 2010 roku był prawdziwym odkryciem, strzelając gola i asystując przy trzech trafieniach kolegów. Czy w Brazylii po raz kolejny błyśnie i pomoże Niemcom sięgnąć po pierwsze od 24 lat mistrzostwo.

Manuel Neuer, najlepszy bramkarz świata w 2013 roku Manuel Neuer, najlepszy bramkarz świata w 2013 roku Tumblr

Manuel Neuer

Jak miał dwa lata dostał swoją pierwszą piłkę. W wieku pięciu rozegrał swój pierwszy turniej w barwach Schalke 04 Gelsenkirchen. Jego idolem z dzieciństwa był Jens Lehmann. Oprócz piłki nożnej uwielbia tenisa ziemnego i bilard. Stroni od mocnego alkoholu, ale piwo pić lubi. Prowadzi fundację charytatywną "Manuel Neuer Kids Foundation" pomagającą najbiedniejszym dzieciom z Zagłębia Ruhry. Jako lektor wcielił się w postać Franka McCaya w niemieckiej wersji "Uniwersytetu potwornego".

Neuer to najlepszy bramkarz świata w 2013 roku według Międzynarodowej Federacji Historyków i Statystyków Futbolu. Znalazł się w drużynie marzeń Euro 2012 oraz 11-stce sezonu 2012/13 UEFA. W 2013 roku wygrał z Bayernem Monachium Ligę Mistrzów oraz klubowe mistrzostwo świata. Wspólnie z reprezentacją zdobył brązowy medal na mundialu w RPA.

"Najgłupszy z drużyny"

Od małego rodzice krzewili w Neuerze miłość do piłki. W wieku dwóch lat dostał pierwszą piłkę. Jak miał cztery mama pierwszy raz zabrała go na trening Schalke. Jedyne miejsce było w bramce, to też tam został przydzielony. Rok później rozegrał swój pierwszy turniej.  Pozycja bramkarza wybitnie przypadła mu do gustu, co widać po teraźniejszych popisach. W jednym z wywiadów wspominając, jak trafił między słupki z uśmiechem stwierdził: "ląduje tam najczęściej najgłupszy z drużyny".

Niespodziewany awans

Przed Mistrzostwami Świata w 2010 roku nie miał być głównym bramkarzem reprezentacji. Sytuacja zaczęła się zmieniać na kilka miesięcy przed turniejem. Najpierw wobec śmierci Roberta Enke przesunął się na zastępcę Rene Adlera. Później na skutek kontuzji żebra ówczesnego golkipera Bayernu Leverkusen wskoczył do pierwszej 11-stki Niemców. Na mundialu był jednym z najjaśniejszych punktów w swojej drużynie, puszczając tylko trzy bramki na całych mistrzostwach. Czy w Brazylii uda mu się powtórzyć lub pobić ten wynik?

Wayne Rooney

Swoją piłkarską przygodę zaczął, jako? maskotka Evertonu w derbach Mereyside. Przed podpisaniem profesjonalnego kontraktu zarabiał 100 funtów tygodniowo. Obecnie za ten sam czas pracy dostaje 300 tysięcy funtów. W dzieciństwie podziwiał Alana Shearera. Jest bardzo religijny. W jednym z wywiadów powiedział, że gdyby nie piłkarski talent pewnie zostałby księdzem.

Rooney to król strzelców i zdobywca złotej piłki klubowych mistrzostw świata z 2008 roku. Najlepszy piłkarz Premier League sezonów 2005/2006 oraz 2009/2010. W 2005 wybrany piłkarzem roku młodego pokolenia. Wspólnie z Manchesterem United zwycięzca i dwukrotny finalista Ligi Mistrzów. Na Euro 2004 wicekról strzelców, wybrany także do drużyny turnieju.

Rekord za rekordem

Strzelając gola Arsenalowi w 2002 roku, stał się najmłodszym zdobywcą bramki w Premier League. W tamtym momencie Rooney miał dokładnie 16 lat i 360 dni. W reprezentacji Anglii zadebiutował niespełna cztery miesiące później, po raz kolejny bijąc rekord jeżeli chodzi o wiek. Jest także najmłodszym zdobywcą bramki na Euro 2004.

Przechodząc do Manchesteru United za 27 milionów funtów był najdroższym nastolatkiem w historii futbolu. Teraz, inkasując 300 tysięcy funtów tygodniowo, jest najlepiej zarabiającym zawodnikiem Ligi Angielskiej.

Jego bramka przewrotką w derbowym spotkaniu z Manchesterem City, z sezonu 2010/11 została uznana golem wszech czasów Premier League.

Niespełnione oczekiwania

W Anglii po Euro 2004 Rooney został uznany zbawcą reprezentacji. Niesamowitym talentem, którego porównywano do Maradony czy Pelego. Z biegiem czasu okazało się jednak, że jest to świetny zawodnik, ale nie na miarę pokładanych nadziei. Kluczowy i często decydujący o wynikach Manchesteru piłkarz w reprezentacji do tej pory zazwyczaj nie spełniał wygórowanych oczekiwań kibiców. Czy w Brazylii uda mu się przełamać i pomóc drużynie awansować z arcytrudnej grupy, a może nawet sięgnąć po główne trofeum?

Edinson Cavani Edinson Cavani Fot. RICARDO MORAES REUTERS

Edison Cavani

Od najmłodszych lat podporządkował swoje życie futbolowi. Pochodzi ze sportowej rodziny. Zarówno jego starszy brat Walter, jak i młodszy Christian są piłkarzami. Od dziecka kochał przyrodę. Uwielbiał kempingi pod gołym niebem, polowania i łowienie ryb. Ubóstwiany w Neapolu, gdzie jego imieniem nazwano rodzaj pizzy i markę ciastek. Kiedy odchodził do PSG wykupił całą stronę w Corriere dello Sport, aby podziękować kibicom Napoli za wspólnie spędzone lata.

Cavani to najdroższy zawodnik w historii Urugwaju i Ligue 1. Paryski zespół zapłacił za niego 64 miliony euro, co jest piątym najwyższym transferem wszech czasów. Były napastnik Napoli to król strzelców Serie A z sezonu 2012/13. Wspólnie z drużyną narodową wygrał Copa America w 2011 roku.

Przede wszystkim dyscyplina

Od dziecka całkowicie oddany dwóm rzeczom: piłce nożnej i edukacji. W szkole pilny uczeń. - Od zawsze powtarzałem Edisonowi, że w życiu oprócz futbolu bardzo ważny jest rozwój samego siebie. Jaki bowiem jest sens bycia gwiazdą na boisku, a poza nim nikim - tłumaczył ojciec Cavaniego Luis.

Już od dziecka wiedział jednak, że piłka nożna to całe jego życie. Był gotów poświęcić się jej w całości byleby tylko odnieść sukces. Jako nastolatek nie interesowały go nocne imprezy. Wolał położyć się wcześniej, żeby rano być wyspanym i dać z siebie wszystko na treningu.

Na początku swojej profesjonalnej kariery w Danubio FC nie sprawdzał się, jako napastnik, marnując mnóstwo okazji strzeleckich. Dzięki ciężkiej pracy z trenerem Matosasem udało mu się jednak przekształcić w jednego z najlepszych snajperów na świecie.

Ten czas

W reprezentacji Urugwaju nie rozegrał jeszcze swojego wielkiego turnieju, będąc w cieniu Diego Forlana i Luisa Suareza. Ostatnie występy jednak pokazały, że w najważniejszych momentach, jest w stanie wziąć na siebie ciężar gry i rozstrzygnąć losy meczu. Czy w Brazylii uda mu się być tą największą gwiazdą drużyny narodowej? 

Luis Suarez

Piłkarz wybitny, ale momentami niebezpieczny. Jeszcze, jako zawodnik Ajaxu Amsterdam, w meczu z PSV Eindhoven ugryzł gracza przeciwników w okolice obojczyka. Jest pierwszym graczem w historii Premier League, który strzelił 10 bramek w lidze w jeden miesiąc. W młodości nie pojechał na zgrupowanie kadry, bo... nie miał butów. W swoich szeregach chętnie widziałby go Real Madryt. Prywatnie ma żonę i dwójkę dzieci.

Suarez to najlepszy strzelec w historii reprezentacji Urugwaju. Wspólnie z drużyną narodową wygrał Copa America w 2011 roku. Napastnik Liverpoolu został MVP tego turnieju. W obecnym sezonie Stowarzyszenie Zawodowych Piłkarzy wybrało go zawodnikiem roku Premier League.

Niepokorny gracz

Suarez słynie ze swojego niepohamowanego temperamentu. W wieku 15 lat, jako junior urugwajskiego National, podczas meczu z nerwów uderzył głową sędziego. Za czasów gry w Ajaxie, w spotkaniu z PSV ugryzł zawodnika przeciwników w obojczyk, za co zawieszono go na dwa mecze. Za ten wybryk media nadały mu pseudonim Drakulą.

Już jako zawodnik Liverpoolu, podczas potyczki z Manchesterem za rasistowskie wyzwiska pod adresem Patrica Evry władze ligi zakazały mu gry przez osiem spotkań. W kwietniu ubiegłego roku, kiedy The Reds mierzyli się z Chelsea, Urugwajczyk ugryzł w rękę Branislava Ivanovica. Efekt? Kolejne zawieszenie tym razem na 10 meczów.

Pomimo przeciwności losu

Kiedy Suarez miał dziewięć lat, jego rodzinę zostawił ojciec Rudolfo, były piłkarz. To na chwilę zniechęciło Luisa do futbolu, ale w niedługim czasie wznowił on treningi. Dwa lata później dostał powołanie do reprezentacji juniorów swojego kraju. Nie mógł jednak pojechać, bo nie stać go było na kupno butów. Po raz kolejny nie zniechęcił się jednak i parł do przodu, aż do miejsca, w którym znajduje się obecnie. Jaki będzie kolejny krok? Mistrzostwo Świata zdobyte w Brazylii?

Więcej o: