Sport.pl

RPA 2010. Defoe ma nadzieję, że Capello pozostanie selekcjonerem reprezentacji Anglii

Napastnik Tottenhamu Hotspur Jermain Defoe uważa, że wszyscy piłkarze reprezentacji Anglii stoją murem za Fabio Capello i nie chcą by Włoch pożegnał się z funkcją selekcjonera kadry Trzech Lwów. Strzelec jedynej bramki dla Anglików w meczu ze Słowenią uważa, że przyczyną fatalnej postawy drużyny na turnieju nie był błąd w przygotowaniu fizycznym, lecz napięcie wewnątrz drużyny spowodowane presją ze strony mediów.
Po fatalnej porażce 1:4 z Niemcami w 1/8 finałów mistrzostw świata na Fabio Capello spadły potężne gromy ze strony kibiców i angielskiej prasy.

Mimo kompromitacji drużyny Anglii, Jermain Defoe uważa, że trener, który jako szkoleniowiec zdobył m.in. trzy mistrzostwa Hiszpanii z Realem Madryt, trzy mistrzostwa Włoch (jeden z Romą, dwa z Juventusem), powinien pozostać na stanowisku selekcjonera reprezentacji Anglii.

- Trenerskie CV Fabio Capello nie ma sobie równych. Pracował on w najlepszych klubach świata, zawsze zdobywał z nimi trofea. Trener Capello wzbudza szacunek wśród wszystkich piłkarzy reprezentacji Anglii - powiedział napastnik Tottenhamu.

- Rozumiem wściekłość kibiców, ponieważ wiem, że nasza przygoda z mundialem powinna trwać zdecydowanie dłużej. Od wielu piłkarzy naszej reprezentacji wymagano wzniesienia się na wyżyny umiejętności - zresztą słusznie. Widziałem zdjęcia kibiców - dzieci, które płakały po klęsce z Niemcami. Sam jako młody chłopiec nie mogłem znieść porażek Anglii. Dzisiaj doświadczam tego uczucia będąc po drugiej stronie barykady.

Defoe próbował również wytłumaczyć przyczyny fatalnej postawy zespołu Capello. Napastnik uważa, że on i jego koledzy byli dobrze przygotowani do turnieju. Problem miał tkwić w mentalności piłkarzy.

- Porażka z Niemcami to nie wina złej kondycji. Myślę, że wielu piłkarzy nie mogło rozwinąć skrzydeł przez olbrzymią presję, która na nich ciążyła. Ale ci faceci, którzy wrócili z RPA w atmosferze w wstydu, już w kolejnym sezonie reprezentacyjnym udowodnią, że nie stali się słabymi piłkarzami w ciągu jednej nocy. - zakończył 27-letnie napastnik, który w meczu ze Słowenią strzelił zwycięskiego gola dla Anglików, który dał reprezentacji awans do 1/8 finałów MŚ.

Wejdź na nasz profil, zostań fanem. Komentuj, dyskutuj, radź - Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: