Sport.pl

MŚ 2010. Niemcy - Anglia. Prawidłowy gol Lamparda nieuznany. "Największa pomyłka od czasu ręki Maradony"

To jeden z największych skandali w dziejach piłkarskich mundiali. W 39. minucie hitowego meczu Niemcy - Anglia, przy stanie 2:1 dla Niemców, sędzia nie uznał prawidłowo zdobytego gola dla Anglii. Nie trzeba było powtórek, by zobaczyć, że piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową. "Nawet Stevie Wonder widział, że piłka była w bramce", "To największa pomyłka od czasu gola ręką Diego Maradony" - komentowali na gorąco dziennikarze na mundialu.
Ostatecznie Anglia przegrała 1:4. Ale w 39. minucie meczu 1/8 finału MŚ zza pola karnego strzelał Frank Lampard. Piłka odbiła się od poprzeczki, a następnie za linią bramki Manuela Neunera.



Kiedy piłka po strzale Lamparda zmierzała w stronę bramki Neunera, stadion wstrzymał oddech. Po chwili rozpoczęła się radość angielskich piłkarzy i kibiców. Ręce w górę wzniósł też trener Fabio Capello, bo ta bramka dawała jego drużynie wyrównanie w meczu (Anglia do 39. minuty przegrywała 1:2). Po kilkunastu sekundach wszyscy przestali się cieszyć. Urugwajski sędzia Jorge Larrionda nie uznał prawidłowo zdobytego gola, bo jego zdaniem, piłka nie przekroczyła linii bramkowej. Powtórki telewizyjne nie pozostawiły złudzeń - futbolówka odbiła się wyraźnie za linią, wcześniej uderzając o poprzeczkę. Na tyle ile można było zauważyć podczas powtórek, pomyłka sędziego to nawet pół metra. Głównym winnym był w tej sytuacji sędzia liniowy, który powinien obserwować linię bramkową i dać znać sędziemu głównemu.

Angielskie media od razu zareagowały na decyzję arbitra. Przypominają gola strzelonego ręką przez Diego Maradonę na mundialu w Meksyku w 1986 roku.

Pierwsze komentarze dziennikarzy na twitterze:

Nick Cavell (BBC): Decyzja na miarę 'ręki Boga'

"To najdziwniejsza decyzja sędziego w historii Mistrzostw Świata! A na pewno od 'ręki Boga' Diego Maradony!"

Grant Wahl (Sports Illustrated): Hej Blatter, czujesz ucisk?

"Hej, Sepp Blatter, też już cię mdli, tak jak mnie, po tej 'słusznie' nieuznanej bramce?"

Daniel Taylor (Guardian): Wystarczyła para oczu

"Nie potrzeba technologii, żeby zobaczyć, że piłka była za linią! Wystarczy PARA OCZU! Capello cieszył się, a stał kilkadziesiąt metrów dalej."

Owen Gibson (Guardian): Technologię odrzucili w marcu

"Technologia 'linii bramkowej' była omawiana ostatnio w marcu na zjeździe w Zurychu, kiedy zdecydowano się jej nie wprowadzać"

Joe Scarborough (NBC): W tenisie można, a w piłce nie?

"Piłka odbiła się za linią dwukrotnie! Jak, do cholery, można nie wprowadzić tej samej technologii, która z powodzeniem jest używana w tenisie?!"



Jakie argumenty ma FIFA?

Ta sytuacja pokazuje, jak bardzo w meczach o taką stawkę potrzebne są powtórki, które mogłyby rozwiać wątpliwości arbitra. Nad powtórkami debatuje się już od dawna, jednak FIFA nadal blokuje technologiczną rewolucję w piłce nożnej. Największym przeciwnikiem jest szef federacji Sepp Blatter, który dopiero w styczniu tego roku po raz pierwszy przyznał, że dopuszcza kiedyś taką zmianę w przepisach.

- Jeśli bezpieczeństwo systemu byłoby zagwarantowane, wprowadzimy tę technologię. Ale na pewno nie będzie to gotowe na Mistrzostwa Świata w 2010 roku - dodał Szwajcar. - Nie będziemy robić na tej imprezie żadnych eksperymentów, także z dodatkowymi sędziami - mówił Blatter.

Czołowi urzędnicy FIFA twierdzą, że zatrzymywanie meczu w celu obejrzenia powtórki przez sędziego, może hamować płynność gry. W związku z tym Blatter jest przeciwko futbolowi, który straciłby "swoją ludzką twarz".

Relacja i komentarze do meczu Niemcy - Anglia  »


Więcej o:
Skomentuj:
MŚ 2010. Niemcy - Anglia. Prawidłowy gol Lamparda nieuznany. "Największa pomyłka od czasu ręki Maradony"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX