Sport.pl

MŚ 2010. Słowenia - Algieria 1:0. Chaouchi, czyli algierski Green

Gol bezrobotnego Roberta Korena dał Słoweńcom historyczne, pierwsze zwycięstwo na mistrzostwach świata i pozycję lidera grupy C. To był pierwszy w RPA triumf kraju europejskiego nad reprezentacją innego kontynentu.
Zobacz relację Z Czuba z meczu Algieria - Słowenia »

Nieszczęścia Algierczyków szły w tym spotkaniu, inaczej niż zwykle, trójkami.

Rezerwowy Abdelkader Ghezzal z włoskiej Sieny wszedł na boisko w 58. min tylko po to, by po kwadransie wrócić do szatni z czerwoną kartką. Najpierw bezmyślnie złapał za koszulkę jednego z rywali. Za faul taktyczny dostał pierwsze upomnienie. Później zachował się jeszcze bardziej głupio. Uciekającą mu w polu karnym piłkę złapał w ręce i sędzia słusznie wywalił go z boiska. To druga czerwona kartka na tym mundialu i druga, którą dostał rezerwowy. W meczu z Francją sędzia wyrzucił z boiska Urugwajczyka Lodeiro.

Kolejne nieszczęście "Lisów Pustyni" było ogromnym szczęściem Słoweńców. Bramkarz Handanovicz tak podał piłkę do swojego obrońcy, że przejął ją algierski napastnik Ziani, ale nie wykorzystał sytuacji sam na sam.

Chwilę później kielich goryczy dopełnił fatalny błąd 26-letniego Faouzi Chaouchiego. Algierski bramkarz śmiało może konkurować z Anglikiem Robertem Greenem w wyścigu o najgorszą interwencję mistrzostw świata. W 79. min wpuścił do bramki lekki strzał kapitana reprezentacji Słowenii i podarował zwycięstwo drużynie, która z MŚ wyeliminowała m.in. Polskę i Rosję. Koren, od niedzieli bohater reprezentacji Słowenii, skończy we wrześniu 30 lat. Kilka tygodni temu wygasł mu kontrakt z angielskim West Bromwich Albion i na mundial pojechał jako bezrobotny.

Pierwsze w historii MŚ spotkanie na częściowo sztucznej murawie było wolne i mało emocjonujące. Równe jak stół boisko nie poprawiło jakości widowiska. W pierwszym składzie drużyny Matjaża Keka zagrał Andraż Kirm z Wisły Kraków, który w ostatnich kolejkach Ekstraklasy był rezerwowym w zespole Henryka Kasperczaka. To trzeci polski ligowiec, który jest na mundialu w RPA. Jan Mucha z Legii (zawodnikiem Evertonu będzie od 1 lipca) broni w reprezentacji Słowacji, a bramkarz Zagłębia Lubin Bojan Isailović jest rezerwowym reprezentacji Serbii.

Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na blogach Rafała Steca i Michała Pola

Więcej o: