Sport.pl

M¦ 2010. Rio Ferdinand: Nie winię Heskey'a

Były kapitan reprezentacji Anglii powiedział, że nie wini Emila Heskey'a ze swoj± absencję na zbliżaj±cych się M¦ w RPA. To wła¶nie starcie z Heskey'em doprowadziło do kontuzji Rio Ferdinanda, która wyklucza go z mundialu.
Rio Ferdinand doznał kontuzji w ostatnich minutach pi±tkowego treningu reprezentacji Anglii. Po w¶lizgu Emila Heskey'a obrońca naderwał więzadła krzyżowe w kolanie i będzie pauzował od czterech do sze¶ciu tygodni.

Piłkarz nie wini jednak za swoje nieszczę¶cie kolegi z reprezentacji.

- To był po prostu wypadek - mówi Ferdinand.

- Walczyli¶my o piłkę, Heskey chyba nawet nie zauważył jak nabiegam. To był przypadek - tłumaczy obrońca.

- To w ogóle nie jego wina. Takie rzeczy się zdarzaj±. Ta kontuzja nie ma nic wspólnego z moimi poprzednimi urazami - dodaje Ferdinand.

Ferdinanda czeka teraz od czterech do sze¶ciu tygodni przerwy. Mistrzostwa ¦wiata nie stan± się więc jego udziałem.

- Wiedziałem, że nie zagram na mundialu jeszcze przed pierwszym badaniem - zdradza piłkarz.

- To rozczarowuj±ce, ale muszę się z tym pogodzić. Jest wielu ludzi, którzy maj± ode mnie znacznie gorsz± sytuację - kończy były kapitan reprezentacji Anglii.

Przeczytaj o kontuzji Rio Ferdinanda »


Więcej o: