Sport.pl

Mistrzostwa Świata 2014. Neymar nie wytrzymał, po siódmym golu poszedł... grać w pokera

Wielu brazylijskich kibiców nie wytrzymało oglądania do końca półfinałowej klęski ich ulubieńców. ?Canarinhos? przegrali 1:7 i będą musieli zadowolić się meczem o trzecie miejsce. Jak się okazało, upokarzania swoich kolegów na boisku nie zniósł też Neymar, który po golu na 0:7 poszedł grać w pokera.


Dziennikarz Mark Patterson napisał, że Neymar, który z powodu kontuzji musiał opuścić półfinał z Niemcami, nie wytrzymał oglądania meczu, w którym jego koledzy przegrali 1:7. Według jego informacji napastnik oglądał mecz w domu ze swoją rodziną. Gdy jakiekolwiek marzenia o odrobieniu strat zgasły wraz z golem na 0:7, Neymar miał powiedzieć "Nie chcę dłużej oglądać tego g****, chodźmy zagrać w pokera.

Tym samym przegapił bramkę Oscara, która była skromnym pocieszeniem dla brazylijskich kibiców. Według innych raportów mama Neymara płakała na widok postawy podopiecznych Luiza Felipe Scolariego, a Neymar wraz ze swoim ojcem nie mogli uwierzyć w to, co widzą. Wcześniej, w ciągu dnia Neymar opublikował na Facebooku post wspierający swoich kolegów przed meczem z Niemcami, który zakończył stwierdzeniem, że bardzo chce ich zobaczyć w niedzielnym finale na Maracanie. Będzie musiał się jednak zadowolić walką z Holendrami o trzecie miejsce.

Brazylijczycy z piętnem do końca życia

Porażka Brazylijczyków zabolała nie tylko Neymara, ale też wszystkich kibiców "Canarinhos". - To piętno, które pozostanie na nas do końca życia - powiedział po meczu Fred, dla którego ten mecz był szczególnie bolesny. Gdy było już jasne, że Brazylijczycy nie odrobią strat, a kolejne próby strzelenia przez niego choćby honorowego gola kończyły się niepowodzeniem, piłkarz był coraz głośniej wygwizdywany przez swoich kibiców. - Gwizdy kibiców mnie nie skrzywdziły, ale reszta, to co do nich doprowadziło, już tak - dodał Fred.

Więcej o: