Sport.pl

Wygraj mundial. Wilkowicz: Zjazd w rankingach trwa

Zjazd w rankingach trwa, choć spodziewałem się jeszcze gorszego. Widać sporo osób też grało w ćwierćfinale przeciw Brazylii. Przed półfinałami zmiany robią się właściwie same i wiadomo, że będą niedoskonałe, bo odpadło więcej niż sześciu piłkarzy, a tyle jest teraz wolnych transferów.


Więc w "Aguante i tak dalej" nie ma już rezerwowych - tzn. są, tylko sami wyeliminowani z turnieju - a na boisku musi zostać jeden kontuzjowany, Stefan de Vrij. Może da radę, przeciw Kostaryce był wielki.

Wypadło ze składu pięciu Kolumbijczyków, Karim Benzema i Belg Divock Origi. Musi zostać Memphis Depay - wielkie rozczarowanie ćwierćfinału. Dostaje drugą szansę. Czas ruszyć z ławki jeden amulet, Martina Demichelisa. Ale to będzie jedyny w składzie piłkarz spoza Niemiec i Holandii. Nie ma rady, na tym etapie trzeba już wytypować wynik i skakać na głowę. Mimo że faworyta nie widzę żadnego.

Niestety, doszły do półfinału drużyny z drogimi piłkarzami, trudno manewrować, nawet jeśli było w Holandii kilka okazji (Jasper Cillessen). Musiałem kupować pod ustawienie z jednym napastnikiem, bo każda para napastników wysadzała mi budżet. Wybrałem więc jednego, plus taniego zapchajdziurę z drużyny, która już odpadła, na ławkę.

Nie odstępuję od zasady, że w tej drużynie nie grają piłkarze kosztujący 11 i więcej milionów, więc z tych, których nie miałem wcześniej, został już właściwie tylko van Persie. Dirk Kuyt tańszy, ale on ma tyle obowiązków na boisku, że może do strzału nie zdążyć. Chciałem w pomocy Wesleya Sneijdera, bo on zawsze jest najlepszy, gdy stawka rośnie, ale musi wystarczyć Daley Blind. Do Thomasa Muellera i Benedikta Hoewedesa dołączają Mats Hummels i Bastian Schweinsteiger. No i - niech się dzieje co chce.



Więcej o: