Sport.pl

Mistrzostwa świata w piłce nożnej, 1/8 finału. Ideał sięgnął bramki

Jest coś szokującego w stwierdzeniu, że Niemcy są w ćwierćfinale dzięki bramkarzowi. Gdyby powiedzieć to komuś, kto meczu nie widział, pomyślałby pewnie o strzałach życia, które oddał Sofiane Feghouli, Saphir Taider lub Hillel Soudani. Tymczasem geniusz Manuela Neuera polegał nie na efektownych paradach, ale na brawurowym wykonaniu kroku w przód. Na niedopuszczeniu algierskich napastników do sytuacji strzeleckiej.
Grając jako libero, w co drugiej interwencji poza polem karnym bramkarz Bayernu spełnił marzenie swojego klubowego trenera. Pep Guardiola wymyślił kiedyś, jeszcze we wczesnej fazie pracy w Barcelonie, że jego drużyna będzie się składać nie z dziesięciu graczy bezbłędnie posługujących się nogami, ale z jedenastu.

Jego Victor Valdes był w Barcy bramkarzem znakomitym, ale i kontrowersyjnym. Tak jak każdy, który stara się wyjść poza schematy. Guardiola cenił go jednak za to bardzo wysoko, bo choć podejmując ryzyko popełniał błędy, per saldo drużyna zyskiwała. Podobno swoje koncepcje futbolowe zaczerpnął z futsalu. Tam widać najwyraźniej, jakim atutem staje się bramkarz, który wychodzi poza pole karne i zaczyna grać nogami. Tworzy liczebną przewagę.

Mając za plecami kogoś takiego jak Valdes czy Neuer, można przesunąć obronę wysoko, zwiększyć pressing, nie martwiąc się, że każda długa piłka za plecy stoperów będzie zagrożeniem. Per Mertesacker i Jéreme Boateng do sprinterów nie należą, trudno im było ścigać się z wbiegającymi w pełnym szwungu algierskimi szybkobiegaczami. Algierii, która pod względem przygotowania fizycznego dominowała nad faworytami przez dobrą godzinę.

Gdyby Neuer trzymał się linii bramkowej, mecz mógł się zakończyć dla Niemców pożegnaniem z turniejem. Widać było jednak, że gra bramkarza w tym meczu nie jest jego własną inicjatywą albo czymś, czego nauczył się w klubie. To był pomysł Joachima Löwa. On go zainspirował i zachęcił, inaczej nawet tak charyzmatyczny zawodnik jak Neuer nigdy nie ośmieliłby się grać tak daleko od bramki. Selekcjoner Niemców nie boi się korzystać z pomysłów Guardioli, co widać po funkcji, jaką w jego drużynie pełni Philipp Lahm (lub pełnił do kontuzji Shkodrana Mustafiego, czyli do 70. minuty). Nie umniejsza to zasług Löwa, bo każda decyzja trenerska zapisywana jest na jego konto.

Po porażce z Hiszpanami w półfinale mundialu w RPA Löw podszedł do Xaviego Hernándeza i wyznał: "Jesteście najlepszą drużyną, jaką w życiu widziałem". Selekcjoner "La Roja" Vicente del Bosque przejął od Guardioli grę z fałszywym napastnikiem, ale na Valdesa w bramce nie postawił. Dla niego trzymający się linii bramkowej Iker Casillas był talizmanem. Löw miał więcej odwagi, może dlatego, że Neuer jest Casillasem i Valdesem w jednym, a jeszcze dodaje 10 centymetrów wzrostu ekstra.

Niemcy zagrali z Algierią słaby mecz, może najgorszy w brazylijskich mistrzostwach. Zastraszająca liczba strat, jaką popełnili genialnie wyszkoleni Toni Kroos, Mesut Özil, Mario Götze, mogła się dla drużyny skończyć nieszczęściem. Grę Neuera można postawić na przeciwnej szali, on był tego wieczoru bohaterem. Czy w spotkaniu z Francją Löw każe swojemu bramkarzowi robić to samo? Zapotrzebowanie na takie taktyczne rozwiązanie będzie mniejsze, ze względu na przeciwnika i jego styl. Byłoby zatem mniej potrzebne, a równie ryzykowne lub nawet bardziej, zwłaszcza na mundialu, zwłaszcza w fazie turnieju, w której jeden błąd może skończyć się powrotem do domu.

Adriana Lima promuje piłkę w USA, Hogan też dorzuca trzy grosze


Więcej o: