Sport.pl

Francja - Niemcy. Francja wygra 3:2

W piątek na Maracanie Francja zagra o półfinał mundialu z Niemcami. Znajdująca się w odwrocie Europa straci kolejnego przedstawiciela na brazylijskim mundialu. Kto z pary Francja - Niemcy będzie bronił honoru Starego Kontynentu w czwórce najlepszych drużyn świata?
W 1982 roku Francja grała w półfinale hiszpańskiego mundialu z RFN. W pewnym momencie Harald Schumacher brutalnie sfaulował Patricka Battistona. Francuz stracił dwa zęby, miał trzy pęknięte żebra i uszkodzone kręgi. Chwilę po feralnym zdarzeniu został odwieziony do szpitala. Po dogrywce był remis 3:3, ale w konkursie rzutów karnych zatroskani o zdrowie Battistona trójkolorowi przegrali 4:5. Cztery lata później Francja ponownie odpadła w półfinale mistrzostw świata. Jej rywalem znów byli Niemcy. "Wracają bolesne wspomnienia" - napisał dziennik "Le Parisien" na wieść, że to drużyna Joachima Loewa będzie rywalem piłkarzy znad Sekwany w ćwierćfinale brazylijskiego mundialu. W piątek Maracana będzie świadkiem europejskiego klasyku, który wyłoni rywala Brazylii lub Kolumbii w drodze do wielkiego finału. Która z drużyn znajdzie się w najlepszej czwórce turnieju?

Bramka

Starcie gigantów we francusko-niemieckim pojedynku zaczyna się już od bramki. Hugo Lloris to doskonały fachowiec, ale ma za sobą przeciętny sezon. Zadania nie ułatwiali mu koledzy z defensywy Tottenhamu Londyn, ale Francuz zaliczył kilka spektakularnych wpadek. W pierwszym sezonie w Premier League 27-latek wpuścił 29 bramek. W minionym aż 50. Na mundialu wygląda solidnie, ale duży w tym udział świetnie grającej linii obrony.

Na drugim biegunie znajduje się Manuel Neuer. Wydaje się, że 49-krotny reprezentant Niemiec to w tej chwili najlepszy bramkarz świata. W minionym sezonie Bundesligi w 31 meczach aż 15-krotnie zachował czyste konto. Puścił tylko 18 bramek, czyli kapituluje średnio co 152 minuty. Kiedy w 2011 roku za 30 mln euro zamieniał Schalke Gelsenkirchen na Bayern Monachium, bawarscy kibice buczeli na niego na treningach. Dziś chcą stawiać mu pomniki. Podsumowując, 1:0 dla Niemiec.

Obrona

Francja straciła dotąd tylko dwie bramki. W meczu ze Szwajcarią, przy stanie 5:0. Mur obronny stworzony przez Didiera Deschampsa imponuje jakością. Nie dość, że dostępu do bramki Llorisa bronią defensorzy silni, skoczni i świetnie czujący się w walce o górne piłki, to jeszcze właściwie każdy z nich dysponuje dobrą techniką. Mathieu Debuchy z lubością włącza się do ofensywnych akcji Francuzów. Równowagą dla piłkarza Newcastle United jest stateczny nestor Patrice Evra, który pilnuje tyłów, nie rzadko asekurując środkowych obrońców. Rewelacyjny Raphael Varane już dawno objawił swoje walory, w końcu na co dzień występuje w Realu Madryt, największym oknie wystawowym świata. Do tego bardzo zwinny Laurent Koscielny lub silny jak tur Mamadou Sakho.

W pierwszym meczu mundialu Portugalczycy sprawili, że niemieccy obrońcy zdejmowali po meczu suche i czyste koszulki. Sporo problemów defensywie Loewa sprawiła za to ruchliwa Ghana (2:2). Piłkarze "Czarnych Gwiazd" wpakowali Neuerowi dwa gole, a mogli jeszcze kolejne dwa. Per Mertesacker ma za sobą dobry sezon, ale na mundialu wydaje się wyjątkowo niepewny. Podobnie jak Jerome Boateng. Z kolei Mats Hummels zdobył gola przeciwko Portugalii, ale z Ghaną ewidentnie zawiódł. Najlepsze wrażenie sprawia występujący na lewej stronie Benedikt Hoewedes, ale piłkarz Schalke w pojedynkę nie załata wszystkich dziur w niemieckiej obronie. A tych jest całkiem sporo. Podsumowując, punkt dla Francji, czyli remis 1:1.

Pomoc

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Deschamps skompletował na tym mundialu najbardziej ekscytującą linię pomocy. Idzie głównie o środek pola, gdzie rządzą Yohan Cabaye, Blaise Matuidi i Paul Pogba. Nie dość, że każdy z nich wygląda jak starożytny gladiator, to jeszcze piłka wyjątkowo słucha się ich poleceń. Zagrożenie dla niemieckiej bramki może nadejść z każdej strony. Cabaye świetnie odbiera i rozpoczyna akcje bardzo ważnym pierwszym podaniem. Matuidi jest piłkarzem o podobnej charakterystyce, ale wydaje się bardziej sprawny i szybki.Pogba to największy artysta tego tercetu , zdolny w pojedynkę rozerwać każdą defensywę świata. Do tego błyskotliwi i szybcy Mathieu Valbuena (gol i asysta) i Antoine Griezmann.

Przy pomocnikach Francji chłopcy Loewa wydają się więdnąć do rozmiarów mikroskopijnych. Idzie głównie o ich warunki fizyczne, bo piłkarsko "Die Nationalelf" dysponują podobnym potencjałem. Inna sprawa, że ani Toni Kroos (1 asysta), ani Mario Goetze (1 gol), ani Mesut Oezil (1 bramka) nie są w dobrej formie. Druga linia Niemiec wydaje się być wolną, schematyczną i duszącą się od nieskończonej ilości krótkich podań. Być może Loew zdecyduje się na powrót do gry dwoma defensywnymi pomocnikami tak, aby Sami Khedira i Bastian Schweinsteiger wdali się w wyniszczającą walkę wręcz z Pogbą i spółką.

Atak

Karim Benzema (3 gole i 2 asysty) kontra Thomas Mueller (4 bramki i 2 ostatnie podania). Niemal idealny remis, więc nie o liczby tu chodzi. Jeśli Deschamps wyciągnie odpowiednie wnioski z meczu z Nigerią, wówczas napastnik Realu Madryt wystąpi na swojej ulubionej pozycji "dziewiątki", a Olivier Giroud zajmie miejsce na ławce rezerwowych. Benzema lepiej czuje się wspomagany dwoma skrzydłowymi, a nie wolnym, apatycznym i niechlujnym technicznie Giroudem. 26-latek jest w dobrej formie, ale wydaje się, że na przestrzeni całego turnieju lepiej prezentuje się Mueller. Piłkarz Bayernu Monachium, nieco stłamszony w klubie, w reprezentacji odzyskał wigor. Haruje na całej szerokości boiska, w pełni wykorzystując swój snajperski instynkt. 10 kluczowych podań i 6 dryblingów doskonale obrazują wkład Muellera w grę ofensywną Niemiec. Mimo wszystko obie drużyny dostają po punkcie. W sumie 3:2 dla Francji.

Rozrywkowa konwencja powyższej punktacji ma charakter zupełnie odmienny od nastrojów panujących w obu obozach. Stawka meczu jest olbrzymia, podobnie zresztą jak szacunek, jakim wzajemnie darzą się Francuzi i Niemcy. Może się więc okazać, że w chwili gdy będziemy spodziewali się kolejnych kibicowskich uniesień, w europejskim klasyku otrzymamy ciężkostrawne danie. A jak wiadomo, lepiej gotują Francuzi.



Więcej o: