Sport.pl

Mistrzostwa świata w piłce nożnej 2014. Znamy połowę ćwierćfinalistów! Kto następny?

Brazylia, Kolumbia, Holandia i Kostaryka. To pierwsze cztery ekipy, które awansowały do ćwierćfinału mundialu. Choć za nami już wiele niesamowitych meczów, to nie ma wątpliwości, że te najlepsze wciąż przed nami.
Korzystasz z Gmaila? Zobacz, co dla Ciebie przygotowaliśmy

Kolejny dzień mundialu za nami, kolejne drużyny pojechały do domu, ostateczne rozstrzygnięcia na brazylijskim turnieju coraz bliżej. Podsumujmy krótko to, co już wiemy. Zacznijmy od tego, że pierwsze dwie pary ćwierćfinałowe to Brazylia - Kolumbia i Holandia - Kostaryka. A jak do tego doszło?

Brazylia uciekła spod topora

Każdy sympatyk reprezentacji Brazylii miał już przed oczami wizję odpadnięcia gospodarzy w 1/8 finału. To była prawdziwa huśtawka nastrojów: Gol Luiza (przynajmniej oficjalnie, w pierwszej chwili pachniało golem samobójczym), wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem i kolejne trafienia są tylko kwestią czasu. Kwadrans później jednak gola strzela Sanchez, sytuacja robi się niepewna i tak aż do 120. minuty. Żadna z drużyn nie potrafiła strzelić drugiej bramki i dobić rywala, a w rzutach karnych lepsi okazali się Brazylijczycy.



Rodriguez eksplodował, Kolumbia awansowała

Kibice jeszcze nie zdążyli ochłonąć po rzutach karnych w meczu Brazylia - Chile, a już nadszedł czas wyłonić drugiego ćwierćfinalistę i tym samym rywala dla Brazylii. Urugwaj bez Suareza, który został zawieszony za pogryzienie Chielliniego musiał stawić czoła bardzo wybitnie skutecznej w fazie grupowej Kolumbii. Okazało się, że jest to zadanie niewykonalne, zwłaszcza, że w Kolumbii świetny mecz rozgrywał James Rodriguez, który powtórzył wyczyn Rivaldo i Ronaldo.



Europa wstaje z kolan, Holandia wyrzuca Meksyk

Jeden z najlepszych thrillerów tego mundialu. Rozgrywane w nieludzkich warunkach spotkanie rozpoczęło się od bramki Dos Santosa i długo wydawało się, że van Gaal nie wymyśli jak przełamać meksykańską defensywę. Ostatecznie zmienił taktykę podczas ostatniej przerwy na uzupełnienie płynów ("Cooling break"). Okazało się, że znowu miał rację i dzięki bramce Sneijdera Holendrzy najpierw wyrównali, a chwilę później po precyzyjnie wykonanym rzucie karnym Huntelaara mogli cieszyć się z awansu do ćwierćfinału.



Kostarykańczycy wyszarpali awans po karnych

Dwie ekipy, które niewielu spodziewało się zobaczyć w fazie pucharowej brazylijskiego turnieju. Kostaryka i Grecja zaskoczyły wszystkich, awansując do najlepszej szesnastki. Ostatecznie udało się to Kostaryce, która do awansu potrzebowała rzutów karnych. Wydawało się, że awansują już w regulaminowym czasie gry, gdy po uderzeniu Ruiza od 52. minuty prowadzili z Grekami. W doliczonym czasie gry piłkę do siatki wcisnął jednak Papastathopoulos i doprowadził do dogrywki. Ta nie przyniosła rozstrzygnięcia, a w karnych lepsi okazali się właśnie piłkarze z Kostaryki. Jako jedyny pomylił się Gekas.

Co jeszcze przed nami?

To jednak dopiero połowa meczów 1/8 finału. Do wyłonienia pozostała jeszcze czwórka ćwierćfinalistów. W poniedziałek zobaczymy mecze Francja - Nigeria i Niemcy - Algieria, a dzień później Argentyna - Szwajcaria i Belgia - USA.

Francuzi dali w fazie grupowej prawdziwy popis i dopiero w meczu z Ekwadorem, gdy myślami byli już w fazie pucharowej, zagrali słabiej. W wyśmienitej formie wydaje się być Karim Benzema, który strzelił już trzy bramki, a gdyby miał więcej szczęścia, mógł mieć ich nawet dwa razy tyle. W meczu ze Szwajcarią sędzia zdążył odgwizdać koniec meczu, gdy piłka po strzale Benzemy leciała już do bramki, a chwilę wcześniej nie strzelił rzutu karnego. Z Hondurasem uderzył tak, że po jego strzale samobójcze trafienie zaliczył bramkarz. Wydaje się jednak, że to wszystko go nie zniechęciło i wciąż ma sporo do pokazania na tym mundialu, czy w meczu z Nigerią znów da popis strzelecki?

Na skuteczność jednego piłkarza liczą też Niemcy. Thomas Muller miał więcej szczęścia od Benzemy, ma już cztery trafienia i z pewnością powalczy z Jamesem Rodriguezem o koronę króla strzelców. W meczu z Algierią będzie miał znakomitą okazję, by poprawić swój dorobek, gdyż podopieczni Joachima Lowa są zdecydowanymi faworytami.



Ciekawie powinno być w meczu Amerykanów, którzy w trakcie fazy grupowej zakochali się w piłce nożnej. NBA, NHL i inne liczące się tam sporty poszły w odstawkę, gdy okazało się, że ich zespół wywalczył awans w grupie z takimi zespołami jak Portugalia, Ghana i Niemcy. Ich rywalami będą Belgowie, którzy albo zawiodą kibiców, albo udowodnią z Amerykanami, że w meczach grupowych pokazali ledwie mały procent swoich możliwości.



We wtorek zobaczymy też potyczkę Argentyny ze Szwajcarią. Choć "Albicelestes" stracili Aguero w skutek kontuzji, to nie wydają się być tym wybitnie zmartwieni, gdyż Messi z meczu na mecz udowadnia, że najlepsze na tym turnieju jeszcze przed nim. Cztery gole w fazie grupowej były sygnałem dla reszty stawki, że snajper Barcelony jest w końcu gotowy poprowadzić swoją reprezentacje do wygrania mundialu.

Wszystkie drużyny 1/8 finału w liczbach [STATYSTYKI]


Zdjęcie BADI01: koszulka Adidas Zdjęcie MOVE DUDEK COLLECTION RĘKAWICE BRAMKARSKIE PROFESSIONAL Zdjęcie Nike Halówki do gry piłkę nożną mini Jr.T90 Shoot IV IC - JR T90 Shoot IV IC (171677_44)
BADI01: koszulka Adidas MOVE DUDEK COLLECTION RĘKAW... Nike Halówki do gry piłkę n...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o: