Sport.pl

Korea Płd. - Belgia. Brylant, którego nie chciał Mourinho

W 2012 roku Chelsea Londyn zapłaciła za Kevina De Bruyne 8 mln euro. Kiedy dwa lata później młody Belg opuszczał Stamford Bridge, Wolfsburg wyłożył za niego 22 mln euro. Wówczas wydawało się, że ?The Blues? ubili doskonały interes, ale z chóru rozradowanych w zachodnim Londynie pozostał jedynie księgowy Chelsea. Jose Mourinho żałuje, że pozbył się rewelacyjnego rozgrywającego reprezentacji Belgii. Ale to przecież Mourinho. Nigdy nie przyzna się do popełnionego błędu. Mecz Korea Płd. - Belgia w czwartek o godz. 22. Relacja Zczuba i na Sport.pl.
Kevin De Bruyne to jeden z największych talentów belgijskiego futbolu. Do kadry U18 trafił już jako 16-latek. Rozegrał w niej 7 meczów, po czym uznano, że jest po prostu za dobry. Przez kolejne roczniki przebrnął w trybie ekspresowym, aby w sierpniu 2010 roku zadebiutować w pierwszej reprezentacji Belgii. W międzyczasie z Racingiem Genk wygrał mistrzostwo Belgii, krajowy puchar i Superpuchar Belgii. Jego talent eksplodował, kiedy ówczesny szkoleniowiec "biało-niebieskich" Frank Vercauteren przesunął go z lewego skrzydła do środka. Okazało się, że De Bruyne dysponuje nie tylko dobrym dryblingiem i umiejętnością dośrodkowania, ale także silnym strzałem z dystansu i przeglądem pola. W drugiej linii "biało-niebieskich" dorastał u boku rutyniarza, Thomasa Buffela. 36-krotny reprezentant Belgii powiedział kiedyś o De Bruyne: "Kiedy patrzę na niego na treningu, uświadamiam sobie, że muszę pomyśleć o zakończeniu kariery". Co ciekawe, klubowym kolegą 22-latka był wówczas ... Thibaut Courtois.

Nikogo nie zdziwiły więc przenosiny młodego pomocnika do Chelsea. "The Blues", tak jak w przypadku Courtois, od razu postanowili wypożyczyć De Bruyne. Padło na Racing Genk, więc zanim Kevin spakował wszystkie walizki, musiał je na nowo rozpakowywać. To nie był jednak stracony rok. W 36 meczach De Bruyne zanotował 8 goli i 15 asyst. W glorii chwały wrócił do Londynu, ale uznano, że nie jest jeszcze gotowy na regularną grę w barwach "The Blues". Na wypożyczeniu w Werderze Brema w 34 spotkaniach wpakował 10 bramek, dokładając do tego 10 asyst. Za sezon 2012/13 otrzymał nagrodę dla najlepszego młodego piłkarza Bundesligi.

Nie po drodze z Mourinho

Jego pech polegał jednak na tym, że stery w Chelsea objął Jose Mourinho. Portugalczyk jest znakomitym trenerem, ale nie słynie z promocji młodych piłkarzy. Dla Mourinho liczy się przede wszystkim wynik i poddańcza wręcz lojalność wykonawców jego taktycznego zamysłu. Początkowo wydawało się jednak, że De Bruyne może być wyjątkiem od tej reguły. W 1. kolejce sezonu 2013/14 wyszedł w podstawowym składzie na mecz z Hull City (2:0). W 13. minucie zaliczył nawet asystę przy golu Oscara, jednak po nieco ponad godzinie gry Mourinho ściągnął go z boiska. W następnym meczu zanotował raptem 5 minut (2:0 z Fulham), a z Manchesterem United (0:0) zagrał od początku, ale w 60. minucie został zmieniony przez Fernando Torresa.

Mourinho coraz bardziej oddalał się od swoich zapewnień o chęci pogodzenia interesów drużyny z oczekiwaniami spragnionych efektownej gry kibiców. Szybko okazało się, że pomimo obecności w składzie takich piłkarzy jak De Bruyne, Juan Mata czy Eden Hazard, 51-latek nie zamierza odstąpić od swojej pragmatycznej i mało efektownej wizji futbolu. To oznaczało, że kluczową rolę w nowym projekcie Portugalczyka odegrają Willian, Ramires czy Nemanja Matić, a nie piłkarscy artyści, zdolni do rzeczy wielkich, ale jedynie wówczas, gdy nie są skrępowani przytłaczającą ilością taktycznych instrukcji. Z trójki wymienionych w Londynie ostał się jedynie Hazard, który i tak z trudem dogaduje się z Mourinho. W styczniu, po rozegraniu w sumie 9 meczów w koszulce "The Blues", De Bruyne odszedł do Wolfsburga.

Ważny dla "Wilków", ważniejszy dla Belgii

W 18 meczach w barwach "Wilków" zanotował 3 gole i 7 asyst. Dieter Hecking nie bał się wykorzystywać jego atutów na całej szerokości drugiej linii. Ba, dwukrotnie De Bruyne został oddelegowany na pozycję defensywnego pomocnika. To głównie dzięki niemu "Wilki" do końca biły się o awans do eliminacji Ligi Mistrzów. Na finiszu rozgrywek do czwartego Bayeru Leverkusen Wolfsburg stracił... punkt.

W dwóch dotychczasowych meczach Belgii na mundialu (2:1 z Algierią i 1:0 z Rosją) rozegrał 180 minut. Zaliczył asystę i kluczowy odbiór przy golu Driesa Mertensa z meczu z Algierią. Co ciekawe, ma najwięcej przechwytów z całego zespołu (3). Ponadto, z 87 wykonanych przez niego podań aż 85 procent trafiło do adresata. Wykonał także 2 kluczowe zagrania, 5 skutecznych dryblingów i aż 12 przerzutów. Nieźle, nawet dobrze, choć wszyscy podkreślają, że od 22-latka wymaga się znacznie więcej. - Kevin jest naszym rozgrywającym. Obok Edena Hazarda w największym stopniu odpowiada za jakość ofensywy. To od nich zależy ile sytuacji będą mieli nasi napastnicy - mówił po meczu z Rosją Marc Wilmots.

Piłkarz, bez którego Hecking i Wilmots nie wyobrażają sobie swoich drużyn, został przez Mourinho oceniony jako nieprzydatny. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że poległej na wszystkich frontach minionego sezonu Chelsea zabrakło w kluczowych meczach dynamicznego, błyskotliwego i nieschematycznego piłkarza. Kogoś w typie De Bruyne. Czy to największa transferowa pomyłka "The Special One"?

Więcej o: