Sport.pl

Argentyna - Iran. Ostatnia szansa Gago

- Wprowadzenie Gago było kluczowe. Z nim mieliśmy więcej płynności i zrozumienia - powiedział po meczu Argentyna - Bośnia i Hercegowina (2:1) Leo Messi. Pomocnik Boca Juniors Buenos Aires wszedł na boisko w drugiej połowie i odmienił grę ?Albicelestes?. Z Iranem 27-latek ma zagrać od początku. Mecz Argentyna - Iran w sobotę o godz. 18. Relacja Zczuba i na Sport.pl.
Messiemu wtórował Pablo Zabaleta. - W drugiej połowie wyglądaliśmy dużo lepiej. To zasługa wprowadzonych piłkarzy. Gago dał nam dużo jakości i spokoju - powiedział obrońca Manchesteru City. Wygląda na to, że zarówno Gago, jak i Gonzalo Higuain, którzy dobrze zaprezentowali się w drugiej połowie meczu z Bośnią i Hercegowiną (2:1), z Iranem zagrają od początku. Alejandro Sabella ma wrócić do ustawienia 4-3-3.

Od 2004 roku Argentyna szuka nowego Fernando Redondo. W latach 1994-2000 "El Principe" był jednym z najlepszych pomocników świata. Jego eleganckie ruchy sprawiały wrażenie, jakby po boisku nie biegał, a sunął. W reprezentacji nie ugrał dużo, ale z Realem Madryt sięgnął po dwa Puchary Europy, dwa mistrzostwa Hiszpanii, dwa krajowe puchary i Puchar Interkontynentalny. Kiedy kontuzja zmusiła go do zakończenia kariery, argentyński futbol stadnie zapytał o schedę po "El Principe".

Cudowne dziecko Boca

Uwielbianą w Argentynie "piątką" miał być Fernando Gago, ale ostatnio kariera byłego pomocnika Realu Madryt mocno wyhamowała. Aby odzyskać równowagę, 27-latek wrócił do Boca Juniors, skąd startował do wielkiego futbolu. W Buenos Aires błyskawicznie okrzyknięto go nowym Redondo. Chodziło nie tylko o podobieństwo piłkarskie, ale również fryzurę piłkarza zbliżoną do wielkiego mistrza. Ówczesny trener Gago, Ramon Maddoni, często beształ go za ciągłe sprawdzanie, czy jego włosy przypadkiem nie wysunęły się spod opaski. Na La Bombonera zdobył dwa tytuły mistrzowskie, Copa Sudamericana i dwa Recopa Sudamericana. W 2007 roku Real Madryt wygrał rywalizację o utalentowanego nastolatka. Z madryckiej kasy do Buenos Aires powędrowało niemal 21 mln euro.

W dwóch, mistrzowskich dla "Królewskich" sezonach - 2006/07 i 2007/08 - Gago uzbierał kolejno 13 i 31 meczów. W sezonie 2008/09 zaliczył 7 asyst. To wówczas najgłośniej mówiono o podobieństwie do Redondo. Co ciekawe, tak jak w przypadku "El Principe", sukcesy w klubie nie szły w parze z powodzeniem w reprezentacji.

Problemy Gago w Madrycie zaczęły się w momencie, kiedy stery w Realu przejął Manuel Pellegrini. Chilijczyk wolał duet Lassana Diarra - Xabi Alonso. "Pintita" stracił pewność siebie, a do tego kilka razy był kontuzjowany. Odejście z Madrytu Pellegriniego przyjął z ulgą. Okazało się, że u Jose Mourinho Gago grał jeszcze mniej. Najpierw trafił na wypożyczenie do Romy, po czym przeniósł się do Valencii. Chciał grać na Mestalla, bo opiekunem "Nietoperzy" był wówczas jego rodak, Mauricio Pellegrino. Kiedy po trzynastu meczach La Liga "El Flaco" został zwolniony, Gago powiedział, że już nigdy nie zagra w koszulce Valencii. Na krótko zabawił jeszcze w Velezie Sarsfield, aby ostatecznie wylądować w Boca Juniors. Przeżywających kryzys "Bosteros" nie zbawił, sam prezentował się ostatnio przeciętnie.

Podający do Messiego

W meczu z Bośnią i Hercegowiną Gago wszedł na boisko na początku drugiej połowy. Wraz z Higuainem odmienił postawę "Albicelestes". Drużyna przeszła na ustawienie 4-3-3, dłużej i dokładniej operowała piłką, a także przejęła inicjatywę w ataku. Niby najwięcej dobrego zrobił w meczu Messi, ale to nie przypadek, że as Barcelony po meczu skupił się na postawie Gago. Żeby Messi mógł z przodu hasać bez opamiętania, z tyłu musi zafunkcjonować szybki odbiór (tym zajął się Javier Mascherano) i płynna dystrybucja piłki. Gago miał 65 kontaktów z futbolówką. Podawał z 97-procentową skutecznością. Odzyskał w sumie trzy piłki, posłał jedno kluczowe podanie, a także wykonał cztery przerzuty. Wszystkie celne. 27-latek zanotował tylko dwie straty i dwie nieudane interwencje. Aż 18 razy celnie podał do Messiego, 13 do Mascherano. Dzięki jego dokładności Argentyna skończyła mecz z niemal 60-procentowym posiadaniem piłki, choć wrażenie optyczne po pierwszej połowie wskazywało na przewagę Bośniaków.

Druga połowa poniedziałkowego meczu była dla Gago niezwykle ważna. Dobry występ sprawił, że "Pintita" wraca do wyjściowego składu Argentyny. W innym przypadku Sabella pewnie pomyślałby o zastąpieniu go Lucasem Biglią. A przecież Gago deklarował kilka miesięcy temu, że najważniejszą dla niego drużyną jest w tej chwili reprezentacja. - Przyszedłem do Boca, aby grać w kadrze - powiedział wówczas 27-latek. Brazylijski mundial może być dla "Pintity" ostatnią szansą na wielką karierę. Jedną już zmarnował.

Więcej o: