Sport.pl

MŚ 2014. W Belgii rządzi młodzież

Belgia przywiezie na mundial grupę niezwykle utalentowanych piłkarzy. To najmłodsza reprezentacja mistrzostw, a w poczekalni znajdują się już członkowie młodzieżówki czy najlepsi piłkarze ligowi. Nad Mozą przykład daje Anderlecht, który dzięki swoim ludziom właśnie zgarnął 33. mistrzostwo w historii.
W 1909 roku reprezentacja Belgii zagrała sparing z angielskimi amatorami. Straciła jedenaście bramek i godność profesjonalnych piłkarzy. Nad Mozą wierzą, że te czasy już nie wrócą. Nie dość, że podopieczni Marca Wilmotsa to najmłodsza drużyna brazylijskiego mundialu, to jeszcze w kraju pozostał cały zastęp młodych, perspektywicznych piłkarzy. Kulejące do niedawna szkolenie młodzieży stało się siłą belgijskiego futbolu.

- Mamy bardzo zdolnych piłkarzy. Nasz projekt zakłada spoglądanie w przyszłość. Także dlatego, że w drużynach juniorskich dysponujemy kolejnymi rocznikami, które dobrze rokują - powiedział przy okazji przedłużania kontraktu z belgijską federacją Wilmots. 45- letni selekcjoner "Czerwonych Diabłów" zdaje sobie sprawę z tego, że Belgia jutra to nie tylko Thibaut Courtois, Eden Hazard czy Christian Benteke. "Czerwone Diabły" mogą liczyć na członków drużyny U21 i najzdolniejszych zawodników belgijskiej ekstraklasy.

Kadra jak Anderlecht

W Belgii zarejestrowanych jest dokładnie 443 383 profesjonalnych piłkarzy oraz 2058 klubów. W majowym rankingu Międzynarodowej Federacji Historyków i Statystyków Futbolu najwyżej sklasyfikowanym klubem z Belgii był zajmujący 43. miejsce Standard Liege. Najlepszy ostatnio w Belgii Anderlecht był dopiero 192., to spadek aż o 15 miejsc. Trudno oprzeć się wrażeniu, że była drużyna Marcina Wasilewskiego, która właśnie trzeci raz z rzędu została mistrzem kraju, doskonale oddaje casus reprezentacji. Najbardziej utytułowana drużyna Belgii nie notowała ostatnio w pucharach rewelacyjnych wyników, ale dzięki wychowankom podniosła się z kolan. W sezonie 2014/15 po raz trzeci z rzędu "Fiołki" zagrają w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Belgijskie brylanty pierwsze seniorskie szlify zbierają w rodzimych klubach. Nie szukają na siłę pierwszej lepszej okazji, aby opuścić Jupiler Pro League (w najnowszym rankingu UEFY belgijska ekstraklasa zajmuje 10. miejsce, za Rosją, Holandią i Ukrainą, ale przed Turcją, Grecją i Szwajcarią). Jan Vertonghen i Thomas Vermaelen wychowali się w Germinalu Beerschot. Axel Witsel i Marouane Fellaini w Standardzie Liege, Thibaut Courtois i Kevin de Bruyne w Racingu Genk, zaś Romelu Lukaku w Anderlechcie. Do seniorskiej reprezentacji klub z przedmieść Brukseli oddaje regularnie tylko dwóch piłkarzy, ale do roczników juniorskich już od sześciu do ośmiu. "Fiołki" rządzą na tym polu na krajowym podwórku.

Wychowankowie siłą "Fiołków"

Średnia wieku Anderlechtu wynosi nieco ponad 23 lata. W górę windują ją najbardziej doświadczeni, Olivier Deschacht, Silvio Proto i Guillaume Gillet. Najmłodsi, Denis Praet, Youri Tielemans czy też Massimo Bruno, pomimo nikłego ogrania, przymierzani są do największych klubów świata. Wspomniany Tielemans miał 16 lat, kiedy z pierwszego składu wypchnął dwóch kapitanów Anderlechtu, Gilleta i Sachę Kljestana. W środku pola rządził jak rutyniarz, w swoim pierwszym pełnym sezonie w Jupiler Pro League został wybrany na najlepszego młodego piłkarza ligi. Ponoć już pojawiły się oferty ze strony Arsenalu, Manchesteru City i Chelsea Londyn. Osławiony dyrektor sportowy "Fiołków", Herman Van Holsbeeck, odrzucił jednak propozycje oscylujące wokół 10 mln euro. Zresztą, Van Holsbeeck miał ostatnio dużo pracy. Pochłonęła go kwestia podpisania pierwszego profesjonalnego kontraktu z prawdziwym diamentem szkółki, Alperem Ademoglu. 16-latek urodził się w Turcji, ale jego rodzice pochodzą z Serbii. Pół roku spędził w ośrodku dla uchodźców. Skojarzenia z Adnanem Januzajem wydają się więc oczywiste.

W Anderlechcie pierwsze szlify zbierał aktualny kapitan reprezentacji Belgii, Vincent Kompany. Obecnie w jego ślady idą 17- letni Tielemans i Kawaya czy też 18-letni Dendoncker. Już niedługo "Fiołki" mogą zarobić na nich krocie. Ostatnie okienko transferowe Anderlecht zamknął z 10-milionowym zyskiem. Na nowy sezon do kadry włączono już 20-letniego Heylena, wspomnianego Ademoglu, 19-letniego Vico, 20-letniego Tarfiego i 20-letniego Kabaselę. Nawet w przypadku odejścia najważniejszych piłkarzy drużyna Besnika Hasiego znów będzie liczyła się w walce o mistrzowskim tytuł. Ponownie dzięki wychowankom.

Zobacz jakie korzenie mają reprezentanci Belgii. Żeby obejrzeć kliknij zdjęcie »




Więcej o: