Sport.pl

Ściągawka dla Fornalika. Zwariowany weekend, Boenisch grał dobrze, Lewandowski nic nie strzelił, Kurto nie puścił, tylko u Boruca bez zmian

Jeśli występy Polaków za granicą w ten weekend miały być zapowiedzią tego, co nasi piłkarze pokażą w starciach o mundial z Ukrainą (11.10) i Anglią (15.10), to dowiedzieliśmy się, że: a) Robert Lewandowski i Artur Sobiech nie strzelą bramek b) Kamil Glik sprokuruje rzut karny c) Artur Boruc nie puści żadnego gola.
ANGLIA

Tak, tak, znów musimy pochwalić Artura Boruca, który w czwartym kolejnym meczu nie wpuścił gola w Premier League. Jest w tej chwili najlepszym bramkarzem w Anglii, w sumie w siedmiu meczach wyciągał piłkę z siatki raptem dwukrotnie, ani razu w pięciu spotkaniach. Tym razem jego Southampton, które zajmuje czwarte miejsce w PL, pokonało 2:0 Swansea, a Polak miał sporo pracy w pierwszej połowie. Obronił trzy strzały, w tym jeden na linii bramkowej, a w jednej sytuacji uratował go słupek. Właśnie dzięki tym trzem obronom serwis Goal.com dał Borucowi wysoką ocenę 4/5. Obniżył ją jedynie za słabe wprowadzanie piłki do gry. Zdaniem kibiców Polak był piłkarzem meczu, a dziennikarze wyróżnili tym mianem Victora Wanyamę, który otrzymał jednak taką samą ocenę jak Boruc. Ale za to w serwisie SkySports Polak nie miał już sobie równych. "Występ światowej klasy" - napisali dziennikarze i dali Borucowi bardzo wysoką ocenę 9/10.



Nie ma wątpliwości, że Boruc jest teraz najlepszym polskim bramkarzem, ale Wojciech Szczęsny też jest w niezłej formie. Jego Arsenal zremisował 1:1 z West Bromwich i utrzymał pozycję lidera ligi angielskiej. Polski bramkarz nie zawinił przy straconym golu, udało mu się musnąć futbolówkę po strzale głową Claudio Yacoba, ale nie zdołał jej odbić. Popisał się za to świetnym refleksem po uderzeniu Berahino. Piłka zmieniła tor swojego lotu po odbiciu się od nóg Mathieu Flaminiego, ale Szczęsny nie dał jej przekroczyć linii bramkowej. "Jedna świetna interwencja" - tak podsumował występ Polaka serwis SkySports, który dał mu "siódemkę". Nikt nie dostał wyższej noty w zespole. Goal.com ocenił grę Szczęsnego na 3/5, a Łukasz Fabiański oglądał poczynania kolegi z ławki rezerwowych.

W lidze The Championship zagrało za to aż pięciu Polaków. Tomasz Kuszczak (Brighton) wpuścił aż trzy gole w przegranym 1:3 meczu z Nottingham Forest, ale przy żadnym nie zawinił. W tym samym spotkaniu asystą popisał się Radosław Majewski.

Poza tym Tomasz Cywka (Barnsley) zagrał 29 minut w wygranym 2:0 meczu z QPR, a Marcin Wasilewski (Leicester) 23 minuty w przegranym 0:1 spotkaniu z Doncaster.

HISZPANIA

Bartłomiej Pawłowski wszedł na boisko po przerwie w przegranym przez Malagę 0:1 meczu z Osasuną. Polak był jednym z najlepszych zawodników w swoim zespole. Zaliczał przechwyty, dobrze grał na jeden kontakt, ale też nie uchronił się od strat i bardzo niecelnie strzelił na bramkę rywala. Zagraniczne media oceniły jego występ pozytywnie. Serwis Goal.com przyznał mu notę 3/5 i napisał w uzasadnieniu, że "był szybki i nieustannie szukał okazji pod bramką rywali". Hiszpańska "Marca" dała mu ocenę 6/10. Zdaniem gazety Polak wespół z innym rezerwowym Mounirem El Hamdaouim wniósł dużo ożywienia w ofensywne poczynania Malagi. "Zrewolucjonizowali ofensywę zespołu" - czytamy.

Inny reprezentant Polski Damien Perquis nie dostał okazji do pokazania się i całe spotkanie Betisu z Getafe (1:3) obserwował z ławki rezerwowych.

Tymczasem w drugiej lidze znów w pierwszym składzie wyszedł Cezary Wilk i zagrał 77 minut, a jego Deportivo zremisowało bezbramkowo z Mirandes. Serwis Vavel.com dał Polakowi "szóstkę" w dziesięciostopniowej skali. "Był wydajny, wiedział, gdzie się ustawić i zaliczył kilka przechwytów. Utrzymał dobry poziom przez całe spotkanie, a kiedy schodził z boiska, został pożegnany brawami" - napisał serwis.

NIEMCY

Borussia Dortmund niespodziewanie przegrała 0:2 z Borussią M'Gladbach i była to jej pierwsza porażka w tym sezonie ligowym. Słabe noty za swój występ otrzymał Robert Lewandowski, który grał 90 minut. "Pojedynki z obrońcami nie były dla niego przyjemne. Biegał, walczył, ale tylko kilka razy znalazł się z piłką pod bramką rywala" - napisał "Der Westen". "Walczył, strzelał, ale nie stwarzał dużego zagrożenia, nie pomógł drużynie. Od napastnika tej klasy trzeba wymagać więcej" - ocenił postawę Polaka Sportal. "Nie pociągnął drużyny" - zarzucił mu RevierSport. Ta ostatnia gazeta dała Lewandowskiemu fatalną notę 5/6 ("szóstka" to występ poniżej krytyki), "Bild" dał "4", tak samo jak "Der Westen" i "Ruhr Nachrichten". Najwyższą ocenę dał Sportal - 3,5/6.

W tym samym meczu Jakub Błaszczykowski zagrał tylko 13 minut i nie odmienił losów spotkania. Łukasz Piszczek wciąż wraca do formy po operacjach.

Tymczasem Artur Sobiech ponownie wyszedł w pierwszym składzie Hannoveru i zagrał cały mecz. Nie był to jednak dobry występ Polaka, a jego zespół zremisował 1:1 z Herthą. Goal.com dał mu notę 2/5 i napisał, że Polak miał kilka okazji, ale powinien wykorzystać chociaż jedną z nich. Szczególnie tę, którą miał w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, gdy uderzył głową na bramkę Herthy z bliskiej odległości, ale golkiper rywali zdołał wybić piłkę. Również serwis Sport1.de dał Sobiechowi niską ocenę 4,5/6, gdzie "1" jest najlepszą oceną.

Nieco lepiej ocenił Polaka Sportal.de. "Jeśli ktoś był siłą napędową Hannoveru, to był to Sobiech, ale brakowało mu zimnej krwi" - pisze serwis, który dał Sobiechowi notę 3,5/6. - Wielka szkoda - powiedział w wywiadzie pomeczowym Polak, ale zauważył, że Hannover jest na bardzo dobrym, piątym miejscu w tabeli.



Dużo lepszy mecz tym razem rozegrał Sebastian Boenisch, który miał arcytrudne zadanie. Jego Bayer Leverkusen mierzył się bowiem z Bayernem Monachium. Josep Guardiola nieco ułatwił jednak Polakowi zadanie i zamiast Arjena Robbena wypuścił naprzeciw niego Xherdana Shaqiriego. Reprezentant Polski spisał się nieźle, Bayer zremisował z Bayernem 1:1 i objął pozycję lidera Bundesligi. Boenisch brał udział przy golu dla swojego zespołu, po jego strzale piłkę do siatki dobijał Sidney Sam. Przy straconym golu nie zawinił.



Oceny w zagranicznych mediach Boenisch dostał jednak przeciętne. Goal.com dał mu notę 2,5/5. "Ataki Bayernu szły głównie jego stroną" - czytamy w uzasadnieniu. A od "Bilda" otrzymał ocenę 3/6.

Niezły występ zaliczył też Eugen Polanski. Hoffenheim zremisowało z Mainz 2:2, a reprezentant Polski, który grał do 77. minuty, został nawet uznany przez Goal.com za zawodnika meczu (ocena 4/5). Faktycznie dobrze powstrzymywał ataki rywali, ale w jednej sytuacji podał prosto do rywala i poszła bardzo groźna kontra. Dlatego Sportal dał mu niską notę 4/6.

Pozostali Polacy byli tylko tłem. Arkadiusz Milik wszedł na siedem minut meczu Augsburga z Schalke (1:4), Martin Kobylański (Werder) przesiedział mecz ze Stuttgartem (1:1) na ławce, a Mariusz Stępiński strzelił gola dla Norymbergii, ale dla jej młodzieżowej drużyny, bo pierwsza bez niego przegrała 0:5 z HSV.

W drugiej Bundeslidze najlepiej spisał się Sławomir Peszko, który zaliczył dwie asysty w wygranym przez FC Koeln meczu z Karlshruher 2:1.



Natomiast jego koledzy z zespołu Adam Matuszczyk i Kacper Przybyłko nie zagrali. Tak samo Ariel Borysiuk (FC Kaiserslautern) nie podniósł się z ławki w wygranym 3:0 meczu z Arminią Bielefeld.

Cały mecz z Energie Cottbus (0:0) rozegrał natomiast w barwach TSV Monachium Grzegorz Wojtkowiak, a Marcus Piossek w wygranym 4:0 przez Preußen Münster meczu z Chemnitzerem strzelił dwie bramki. Tyle że to już tylko trzecia liga niemiecka.



BELGIA

W Belgii przeciętny występ zaliczył Waldemar Sobota. Reprezentant Polski grał do 86. minuty w wygranym 1:0 meczu z OH Leuven i otrzymał żółtą kartkę. Ofensywne szarże utrudniało jednak Polakowi to, że jego zespół otrzymał czerwoną kartkę w 55. minucie. - Musieliśmy skupić się na defensywie i liczyć na kontrataki, ale mieliśmy swoje szanse na zdobycie drugiego gola. Najważniejsze, że wygraliśmy, strzeliliśmy gola i zachowaliśmy czyste konto, a reszta nie ma dla mnie wielkiego znaczenia - powiedział po meczu Sobota. Brugge zajmuje drugie miejsce w belgijskiej ekstraklasie i traci do Standardu Liege cztery punkty.

Tymczasem Seweryn Michalski przesiedział mecz Mechelen z Cercle (1:2) na ławce rezerwowych.

HOLANDIA

Największą niespodzianką weekendu, jeszcze większą niż mecz bez gola Lewandowskiego, można nazwać występ Filipa Kurto. Polski bramkarz Rody nie wpuścił ani jednej bramki w bezbramkowym meczu ze Zwolle. Polski golkiper, który w czterech poprzednich kolejkach wyjmował piłkę z siatki aż 15 razy i zaliczył samobójcze trafienie, tym razem był bohaterem spotkania według czytelników Goal.com. Od 23. minuty jego zespół grał w dziesiątkę, a mimo to Kurto nie skapitulował. Goście nie wykorzystali rzutu karnego, ale Kurto nie musiał interweniować, bo strzał zawodnika Zwolle był niecelny. W świetny stylu obronił za to bardzo dobry strzał z dystansu innego Polaka, grającego w tym spotkaniu Mateusza Klicha (na filmie od 4:45).



Kurto w tym meczu obronił jeszcze dwa groźne strzały zza pola karnego i jedno uderzenie głową z bliskiej odległości. Również Klich próbował go pokonać raz jeszcze, ale w niezłej sytuacji uderzył wysoko nad bramkę. "Mocno krytykowany Kurto popisał się heroicznymi obronami strzałów rodaka Klicha i Stefa Nijlanda oraz Mustafy Saymaka. Utrzymał swój zespół w grze" - napisał serwis Volkskrant.nl.

Niezły występ zanotował też Przemysław Tytoń, który pod nieobecność kontuzjowanego Jeroena Zoeta wyszedł w pierwszym składzie PSV na mecz z Waalwijk. Jego zespół wygrał 2:1, a Polak przy golu nie popełnił błędu w przeciwieństwie do obrońców (na filmie od 1:10).



Tymczasem Piotr Parzyszek, który ostatnio popisał się dwoma hat trickami dla drugoligowego De Graafschap, tym razem nie trafił do siatki. Drużyna Polaka przegrała ze Spartą Rotterdam 0:3.

TURCJA

Zdążyliśmy pochwalić Adriana Mierzejewskiego za mecze w Lidze Europejskiej, a tu taki klops. Polski pomocnik Trabzonsporu został wybrany przez serwis Goal.com za najgorszego zawodnika spotkania z Fenerbahce (0:0). Otrzymał dramatyczną ocenę 1/5. Spojrzeliśmy na relacje w tureckich mediach i trudno znaleźć cokolwiek pozytywnego o występie Polaka. Tak niska nota wynika z tego, że nie miał żadnego wpływu na grę. Trener zdjął go z boiska w 77. minucie.

Tymczasem Kamil Grosicki nie znalazł się w kadrze Sivassporu, a jego zespół pokonał Genclerbirligi 2:0.

FRANCJA

Grzegorz Krychowiak (Reims) zagrał 67 minut w zakończonym remisem 1:1 meczu z Valenciennes. Zmartwieniem selekcjonera może być to, że Polak opuścił boisko z powodu urazu, ale francuska prasa pisze, że to nic poważnego i powinien być gotowy na Ukrainę.



Gospodarze (z Maorem Meliksonem w składzie) wyrównali w 90. minucie, kiedy Krychowiaka nie było już na boisku. Serwis Football.fr dał Polakowi notę 6/10, a wyższą w zespole otrzymał tylko bramkarz Kossi Agassa. "Bardzo dobry w defensywie, wprowadzał spokój w zespole" - czytamy w uzasadnieniu. Polak otrzymał też w tym meczu żółtą kartkę.

Żółty kartonik zobaczył również Ludovic Obraniak, który rozegrał cały wygrany 4:1 przez Bordeaux mecz z Sochaux. Nie było to dobre spotkanie w jego wykonaniu. "Dobrze wszedł mecz, ale potem było tylko gorzej. "Złe wybory i błędy techniczne" - tak grę Polaka podsumował serwis Maxifoot.fr, który dał mu ocenę 4/10. A portal Football.fr zapomniał Obraniakowi przyznać notę, więc można chyba wysnuć wniosek, że nie był to niezapomniany mecz w jego wykonaniu.

WŁOCHY

W polskim meczu Torino Kamila Glika zremisowało 2:2 z Sampdorią Pawła Wszołka i Bartosza Salamona. Nie było to udane spotkanie dla Glika, który popełnił błąd przy pierwszej bramce dla gości (uciekł mu Gianluca Sansone), a w 93. minucie po jego starciu z Ederem sędzia podyktował dla Sampdorii rzut karny i ukarał Polaka żółtą kartką. Decyzję arbitra trudno jednak uznać za sprawiedliwą, bo "jedenastka" ewidentnie była wymuszona. Co więcej, Glik przez kartkę będzie musiał pauzować w kolejnym meczu z Interem Mediolan.



- Eder był sprytny, a Glik naiwny - tak skomentował rzut karny dla Sampdorii napastnik Torino Ciro Immobile. A serwis Torinogranata.it nazwał Polaka "sprawcą i ofiarą". Glik otrzymał od tej strony ocenę 5,5/10 i nikt nie dostał niższej w zespole, ale bardziej Polakowi dostało się za pierwszą bramkę niż drugą, bo dla dziennikarzy Torinogranata.it faulu nie było.

Paweł Wszołek wszedł dopiero w 78. minucie i niczym szczególnym nie zdążył się popisać. Nic nie zrobił również Salamon, który nie wszedł na boisko w ogóle.

Pozostali Polacy w Serie A też nie zagrali. Rafał Wolski z Fiorentiny przesiedział bezbramkowy mecz z Lazio na ławce. Tak samo jak Piotr Zieliński (Udinese) w spotkaniu z Cagliari (2:0) i Łukasz Skorupski (Roma) w meczu z Interem (3:0). Poza kadrą meczową był Tomasz Kupisz, a jego Chievo przegrało z Atalantą 0:1. Co do Zielińskiego - serwis Tuttomercatoweb.com napisał, że Polak może zostać wkrótce wypożyczony do Granady lub Watford FC.

ROSJA

Świetny mecz w barwach FK Krasnodar rozegrał Artur Jędrzejczyk. Zespół Polaka wygrał 2:0 z Uralem, a on sam został wybrany na zawodnika meczu przez portal Whoscored.com. Dziewięć razy powstrzymał ataki rywala i otrzymał notę 8,5/10.

W meczu Wołgi z Amkarem (0:2) zagrało dwóch Polaków. W drużynie gospodarzy Marcin Kowalczyk, a w zespole gości Janusz Gol. Obaj nie wyróżnili się niczym specjalnym i dostali przeciętne noty "6". Na uwagę zasługuje tylko niezły procent skuteczności podań Gola - 78.

Pozostali Polacy w Rosji - Marcin Komorowski, Maciej Rybus, Maciej Makuszewski (Terek) oraz Piotr Polczak (Wołga) znaleźli się poza kadrą meczową.

USA

Trwa za to dobra passa strzelecka Tomasza Zahorskiego w Stanach Zjednoczonych. Napastnik drugoligowego San Antonio Scorpions strzelił jedyną bramkę w meczu z Atlantą Silverbacks (na filmie od 2:00)



Była to siódma bramka Zahorskiego w dziesiątym meczu swojego zespołu w tym sezonie. Scorpions zajmują ostatnie miejsce w tabeli, ale Polak jest współliderem klasyfikacji strzelców razem z... Georgi Christowem, który grał w przeszłości w Wiśle Kraków.

PONADTO GRALI (LUB NIE GRALI):

Litwa

Kamil Biliński (Żalgiris) zagrał 66 minut w meczu litewskiej ekstraklasy z Dainavą. Jego zespół wygrał 1:0, ale Polak tym razem nie wpisał się na listę strzelców.

Portugalia

Paweł Kieszek przegrany 0:4 mecz przez Vitorię Setubal ze Sportingiem przesiedział na ławce rezerwowych.

Szkocja

Łukasz Załuska oglądał poczynania kolegów z Celtiku w wygranym 2:0 spotkaniu z Motherwell z ławki rezerwowych.

Radosław Cierzniak (Dundee) zagrał cały mecz z Kilmarnock (1:0).

Chorwacja

Grzegorz Sandomierski (Dinamo Zagrzeb) ma kilka tygodni gry z głowy. Kilka dni temu podczas treningu pękła mu łąkotka i będzie musiał przejść operację. Jego zespół pokonał Rijekę 1:0.

Ukraina

Mariusz Lewandowski z PFK Sewastopol zagrał 66 minut w przegranym 0:1 meczu z Mariupolem.

Rumunia

W meczu Steauy Bukareszt z Vaslui zagrało aż trzech Polaków. Górą była Steaua Łukasza Szukały, która wygrała 1:0. Obrońca kadry grał cały mecz, tak samo jak jego ligowy rywal Piotr Celeban. Jakub Wilk przebywał na boisku 53 minuty.

Wyspy Owcze

Bramkę dla B36 Torshavn strzelił w wygranym meczu z TB Tvoroyri Łukasz Cieślewicz. Było to jego dziesiąte trafienie w tym sezonie.

Więcej o:
Skomentuj:
Ściągawka dla Fornalika. Zwariowany weekend, Boenisch grał dobrze, Lewandowski nic nie strzelił, Kurto nie puścił, tylko u Boruca bez zmian
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX