Sport.pl

Fernando Alonso odmówił zespołowi F1. Pojedzie w Rajdzie Dakar

Fernando Alonso najpierw odmówił Red Bullowi i nie zastąpi , a teraz podjął decyzję w sprawie swojej sportowej przyszłości. Dwukrotny mistrz świata F1 rozpoczyna przygotowania do Rajdu Dakar, w którym ma wystartować w samochodzie Toyoty.

Fernando Alonso to dwukrotny zwycięzca wyścigu 24 godziny Le Mans i mistrz świata w wyścigach długodystansowych z Toyotą, dwukrotny mistrz świata Formuły 1 i triumfator wyścigu 24-godzinnego wyścigu Daytona. Hiszpan chce poszerzyć swoje doświadczenia w motorsporcie. Przez najbliższych pięć miesięcy odbędzie intensywny program treningowy w Toyocie Hilux przygotowanej przez TOYOTA GAZOO Racing. Hiszpan będzie testował auto w Europie, Afryce i na Bliskim Wschodzie, by przygotować się do wyzwań, jakie wiążą się ze startami w rajdach cross-country, czyli w jednych z najbardziej wymagających imprez motorsportowych.

- Jestem podekscytowany, że będę kontynuował moją przygodę z TOYOTA GAZOO Racing. Powtarzałem, że poszukuję nowych wyzwań i cieszę się, że jestem w zespole, który mi to umożliwia. Tak wiele razem osiągnęliśmy odkąd pierwszy raz poprowadziłem Toyotę w listopadzie 2017 roku. Dwa razy z rzędu wygraliśmy w Le Mans, razem Sebastienem i Kazukim zdobyliśmy mistrzostwo świata kierowców i zespołów w FIA WEC. W marcu podczas testów przekonałem się, czym są rajdy cross-country. To było niesamowite doświadczenie, po którym poczułem, że chcę tego rodzaju rywalizacji. Wiem, że czeka mnie kompletnie inne wyzwanie i mnóstwo nauki, ale Hilux jest autem, które świetnie się prowadzi. Bardzo szybko dał mi wiele pewności siebie i z każdym kolejnym przejazdem poprawiałem czasy. Nie mogę doczekać się kolejnych miesięcy treningów, gdy będę uczył się auta i pracy z zespołem - powiedział Alonso. Program treningowy 38-letniego Alonso zaczyna się od pustynnych testów na południu Afryki (20-23 sierpnia). Następnie Hiszpan weźmie udział w rajdzie 2019 Harrismith 400 (13-14 września) w RPA w ramach cyklu South African Cross Country Series, ale będzie jechał bez pomiaru czasu, bo priorytetem jest zbieranie doświadczeń.

- W marcu sprawdziliśmy Fernando za kierownicą Toyoty Hilux, która wygrała Rajd Dakar. To był ważny krok, by zyskał doświadczenie w jeździe samochodem terenowym. Fernando nie tylko czerpał radość z jazdy, ale widzieliśmy jak szybko się uczy i poprawia czasy. Było jasne, że świetnie przygotował się do tego sprawdzianu. Był gotowy chłonąć wiedzę, którą chcieliśmy mu przekazać. Rajdy cross-country to dla niego nowość, ale ma takie cechy charakteru i umiejętności, żeby sprostać temu wyzwaniu. Jako mistrzowie Rajdu Dakar i zespół o ogromnych tradycjach w rajdach cross-country, jesteśmy przekonani, że przez najbliższych kilka miesięcy czeka nas okres świetnej współpracy z Fernando nad budowaniem jego pewności siebie do startów w rajdach - mówi Glynn Hall, szef zespołu.

Toyoty od lat są faworytami Rajdu Dakar. W ostatniej edycji ponad jedna czwarta zgłoszeń w kategorii samochodów to były auta japońskiej marki, a Nasser Al-Attiyah za kierownicą Toyoty Hilux odniósł pierwsze zwycięstwo dla zespołu TOYOTA GAZOO Racing w klasyfikacji generalnej tej legendarnej imprezy. Rok 2020 to nowy rozdział w historii Rajdu Dakar. Impreza, która organizowana jest od 1978 roku, a przez ostatnich 10 lat odbywała się w Ameryce Południowej, przenosi się do Arabii Saudyjskiej.

Więcej o: