Sport.pl

Mija 15 lat od tragicznej śmierci wielkiego kierowcy rajdowego, Janusza Kuliga

Dokładnie 15 lat temu zginął Janusz Kulig, jeden z najwybitniejszych polskich kierowców rajdowych. Prowadzone przez niego auto osobowe zderzyło się z nadjeżdżającym pociągiem pośpiesznym na przejeździe kolejowym w Rzezawie.

13 lutego 2004 roku karierę Janusza Kuliga, uważanego za jednego z najwybitniejszych polskich kierowców rajdowych, przerwał tragiczny w skutkach wypadek na przejeździe kolejowym w Rzezawie, w województwie małopolskim, na wschód od Bochni. Auto osobowe, które prowadził, zderzyło się z pociągiem pośpiesznym. Jak ustalono, do wypadku przyczyniła się słaba widoczność oraz błąd dróżniczki, która nie zamknęła przejazdu i nie uruchomiła w odpowiednim czasie sygnalizacji świetlnej. 

Kulig w latach 1997-2001 pięciokrotnie z rzędu stał na podium mistrzostw Polski, trzykrotnie je wygrywając. Był dwukrotnym mistrzem Europy Centralnej, zdobył także tytuł Mistrza Słowacji. Wygrał Rajd Szwecji w 2003 roku w klasie samochodów produkcyjnych, jednak został zdyskwalifikowany za niehomologowane koło zamachowe swojego samochodu. Nie dawało ono żadnej przewagi, ale zdecydowano się na nie ze względu na fakt, że było tańsze. Sposób, w jaki Kulig radził sobie w Skandynawii, zrobił ogromne wrażenie na wszystkich śledzących jego popisy za kierownicą.

Kulig był szanowany przez wszystkich w jego otoczeniu. Na jego pogrzeb przyszły tłumy. Trumnę nieśli jego rywale z tras rajdowych, m.in Krzysztof Hołowczyc, Leszek Kuzaj, Maciej Baran, Maciej Wisławski. Przed orszakiem żałobnym jechał Mitsubishi Lancer ze zdjęciami Kuliga oraz wypisanymi tytułami, które zdobył. Od 2007 roku w Wieliczce organizowany jest Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza. Ten drugi zginął w wypadku podczas Zimowego Rajdu Dolnośląskiego. Gdyby pomoc dotarła szybciej, z pewnością by żył. W 2008 roku odsłonięto pomnik w Walimiu, mający upamiętnić obydwu tragicznie zmarłych kierowców. 

Pomnik w Walimiu upamiętniający Janusza Kuliga i Mariana BublewiczaPomnik w Walimiu upamiętniający Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza Jacek Halicki/WikiMedia

Więcej o:
Komentarze (9)
Mija 15 lat od tragicznej śmierci wielkiego kierowcy rajdowego, Janusza Kuliga
Zaloguj się
  • siwywaldi

    Oceniono 12 razy 6

    Z całym szacunkiem. Wina dróżniczki to jedno, ale GŁÓWNĄ przyczyną wypadku, było jednak nie zachowanie ostrożności przez sprawcę, MIMO trudnych warunków atmosferycznych.

    Bo np. ile to już razy "Hołka" łapała policja? Zresztą, wiele lat temu sam widziałem jak w TV, któryś ze znanych rajdowców, chełpił się swoim "rekordem" na trasie Olsztyn - Warszawa...

  • plastikpiokio

    Oceniono 6 razy 4

    mam prawo jazdy już 50 lat i zawsze ZAWSZE zatrzymuje się przed torowiskiem i rozglądam się na obie strony czy nie nadjeżdza smierć---- a tym bardziej to robię gdy szlabany są podniesione .

  • ziaburek

    Oceniono 3 razy 3

    Ford Focus WRC - zostały mi fotki z napisami Baran, Kulig...

  • cartman69

    Oceniono 4 razy 2

    Obrzydliwy ten pomnik...

  • profes79

    Oceniono 5 razy 1

    Dwa lata w zawieszeniu na trzy. Tyle dostała dróżniczka.
    A syn do sądu miał pretensje, bo służbowe mieszkanie stracą...

  • nanorobot

    Oceniono 5 razy -3

    Znowu robienie z jakiegoś miejscowego mistrza, gwiazdy światowego formatu ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX