Sport.pl

Prolog WEC. Toyota 4 sekundy przed rywalami z LMP1, Porsche najszybsze w GTE

Toyota z numerem 8 wykręciła najlepszy czas podczas Prologu WEC na torze Paul Ricard z przewagą ponad czterech sekund nad najszybszym prywatnym prototypem klasy LMP1.`

Po wycofaniu Porsche Toyota została jedynym fabrycznym zespołem w klasie LMP1 i jedynym, który jest zobowiązany do korzystania z technologii hybrydowej. A to powoduje, że nad rywalami z zespołów prywatnych ma pewną przewagę, która jest jednak w pewien sposób ograniczona przepisami.

Przewaga Toyoty była widoczna Prologu WEC na torze Paul Ricard, czyli oficjalnej rozgrzewki przed tzw. supersezonem WEC. Auto z numerem 8 swoje najszybsze okrążenie pokonało w czasie 1:32.662. Było o niespełna dwie sekundy szybsze od Toyoty z numerem 7, która realizowała inny program testów. Najszybsze prywatne auto - prototyp zespołu SMP Racing prowadzony przez byłego kierowcę Formuły 1 Witalija Pietrowa - straciło prawie 4,4 sekundy. Czwarty czas dnia ustanowił Andre Lotterer z zespołu Rebellion - strata do najszybszego auta wyniosła 4,9 sekundy.

 

Toyota po testach przyznała jednak, że podczas niektórych przejazdów jej auta nie stosowały się do przepisów wyrównywania szans technologicznych. Zespół tłumaczył to koniecznością sprawdzenia m.in. systemów chłodzenia w ekstremalnych warunkach. Ale rywali odebrali to jako swego rodzaju "gierkę". - Chcieli nas zszokować i zmusić, byśmy przyspieszyli nasze auta. Znam ich dobrze. Wiem, do czego są zdolni - mówił Stephane Sarrazin, kierowca zespołu SMP Racing, który przez pięć poprzednich sezonów jeździł dla Toyoty.

W klasie LMP2 najlepszy czas uzyskał zespół DragonSpeed, ale przewaga nad Signatech Alpine Matmut była symboliczna. W klasach GTE Pro i AM najszybsze były samochody marki Porsche, a udany debiut zaliczył fabryczny zespół BMW, który od tego sezonu dołączył do klasy GTE Pro.

W sumie podczas trwającego 30 godzin prologu zespoły pokonały 10 tys. okrążeń i 53 tys. km po torze Paul Ricard. Na trasę wyruszyło 35 aut, a 15 z nich brało udział w symulacji jazdy nocą.

Zbliżający się supersezon WEC będzie trwał aż 14 miesięcy i obejmie dwa wyścigi w Le Mans. Zawodnicy zetrą się po raz pierwszy w 6-godzinnym wyścigu na torze Spa-Francorchamps 5 maja. Pierwszy wyścig w Le Mans jest zaplanowany na 16-17 czerwca 2018 roku. Drugi 24-godzinny maraton na słynnym francuskim torze w dniach 15-16 czerwca 2019 to będzie wielki finał sezonu. Zawodnicy wystartują dwukrotnie także na torze Spa, a ponadto zmierzą się na Silverstone, Fuji oraz na torach w Szanghaju i Sebring na Florydzie.

Więcej o: