Sport.pl

Kajetan Kajetanowicz kroczek bliżej trzeciego tytułu ME

Kajetan Kajetanowicz zajął piąte miejsce w Rajdzie Barum, szóstej eliminacji rajdowych mistrzostw Europy i powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej cyklu nad swoim głównym rywalem Bruno Magalhaesem.

 Niezwykle zaciętą rywalizację w Czechach triumfował po raz siódmy w karierze Jan Kopecký, fabryczny kierowca zespołu Skody, aktualnie uczestnik rajdowych mistrzostw świata. Czech wygrał w 11 z 15 rozegranych odcinków specjalnych, zostawiając za sobą o blisko minutę Rosjanina Aleksieja Łukjaniuka (+55,5 s., Ford Fiesta R5). Podium wywalczył na ostatnim odcinku Czech Roman Kresta, dla którego był to dwudziesty start w domowym rajdzie (+1:22,8 s., Skoda Fabia R5).

Kajetanowicz ostatecznie do mety dojechał jako piąty ze stratą ponad dwóch minut do zwycięzcy. Dla Polaka najważniejsze było jednak to, że znów zebrał więcej punktów od swojego głównego rywala w walce o mistrzostwo Europy Portugalczyka Bruno Magalhaesa. Po czeskiej imprezie Kajetanowicz powiększył przewagę o kolejnych 12 punktów.

W klasyfikacji sezonowej liczba punktów zdobytych przez Kajetanowicza wzrosła aż do 120. Drugi jest właśnie Magalhaes, który w Czechach dopisał do swojego konta tylko dwa punkty (łącznie ma ich 97). Na trzecie miejsce awansował Rosjanin Aleksiej Łukjaniuk (73), czwarty jest Niemiec Marijan Griebel (62), piąty Francuz Bryan Bouffier (46).

-To był dobry rajd - nie perfekcyjny, ale naprawdę dobry i wymagający psychicznie. Cieszę się, że przyjechaliśmy tutaj i daliśmy radę walczyć, powstrzymując się przed podejmowaniem szalonego ryzyka. Jak po każdym rajdzie zastanowimy się, co możemy poprawić. Dobra robota Lotos Rally Team zaowocowała powiększeniem przewagi nad Bruno Magalhaesem, dzięki temu do Włoch pojedziemy z dobrym nastawieniem. Wiem, że tam również nie będzie łatwo - to nowy dla mnie rajd i kolejne, duże wyzwanie - powiedział Kajetanowicz.

Do końca sezonu rajdowych mistrzostw Europy pozostały już tylko dwie rundy. Kajetanowicz jest co raz bliżej trzeciego tytułu mistrza Europy. W dotychczasowej historii najstarszego na świecie cyklu jeszcze żaden z kierowców nie dokonał tego aż trzy razy z rzędu. Jednak aby triumf stał się faktem, trzeba jeszcze stoczyć zacięte pojedynki w ostatnich dwóch rajdach. Najpierw na wyrównaną stawkę mistrzostw czeka nowość w kalendarzu, asfaltowy Rally di Roma Capitale (Włochy, 15–17 września), a potem kierowca czeka niesamowity finisz sezonu podczas „festiwalu prędkości”, czyli szutrowy Rally Liepaja (Łotwa, 6–8 października).

Klasyfikacja generalna po sześciu rundach FIA ERC:

Kajetan Kajetanowicz (Polska) 120 punktów

Bruno Magalhães (Portugalia) 97 pkt.

Aleksiej Łukjaniuk (Rosja) 73 pkt.

Marijan Griebel (Niemcy) 62 pkt.

Bryan Bouffier (Francja) 46 pkt.

Nasser Al-Attiyah (Katar) 45 pkt.

Grzegorz Grzyb (Polska) 41 pkt.

Jan Kopecký (Czechy) 39 pkt.

José Maria López (Hiszpania) 27 pkt.

Alexandros Tsouloftas (Cypr) 26 pkt.

Panikos Polykarpou (Cypr) 26 pkt.

Ferdinando de Giorgi w "Wilkowicz Sam na Sam": Włosi i Polacy są do siebie podobni. Gdy chcemy coś zrobić dobrze, to potrafimy. Ale w wymyślaniu wymówek też jesteśmy świetni

Więcej o: