Sport.pl

Formuła 1. Przeciążenia podczas wypadku Bianchiego sięgały 92 G

Według niemieckiego czasopisma motoryzacyjnego "Auto, Motor und Sport" przeciążenia działające na Julesa Bianchiego podczas jego wypadku w GP Japonii wyniosły aż 92 G. Z tego względu lekarze nazwali jego przeżycie "cudem". Nie wiadomo jednak, przez ile czasu trwało takie przeciążenie.
Zagłosuj na aplikację Sport.pl LIVE!


Źródło informacji niemieckiego magazynu jest nieznane, ale w swoim tekście wspominają o FIA (Międzynarodowa Federacja Samochodowa). Zmierzenie przeciążeń było możliwe dzięki wprowadzeniu obowiązkowych sensorów umieszczonych w stoperach do uszu dla kierowców. Mierzą one wartość przeciążeń działających na głowy kierowców, gdyż na bolid wpływają one inaczej.

Bianchi doznał wypadku 5 października podczas GP Japonii. Jego auto uderzyło w dźwig usuwający inny rozbity bolid. Ten dźwig uniósł się po uderzeniu aż na półtora metra, a cała lewa strona bolidu została zniszczona.

Bianchi doznał rozległych obrażeń głowy. Od tego czasu utrzymywany jest w śpiączce farmakologicznej.

Dla porównania, w trakcie wypadku Roberta Kubicy w 2007 roku w kanadyjskim Montrealu, Polak przeżył przeciążenie sięgające blisko 75 G w szczytowym momencie.

Więcej o:
Komentarze (2)
Formuła 1. Przeciążenia podczas wypadku Bianchiego sięgały 92 G
Zaloguj się
  • klm747

    Oceniono 8 razy 6

    czujniki są nie w stoperach do uszu, tylko w słuchawkach...
    dlaczego o F1 w mediach zawsze piszą jacyś kretyni, albo ignoranci?

  • szamot1983

    Oceniono 30 razy 6

    Szkoda go, ale żołta flaga wisiała

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX