Sport.pl

Mika Ahola nie żyje. Świat motorowy wstrząśnięty po śmierci mistrza Enduro

koma
16.01.2012 , aktualizacja: 16.01.2012 19:02
A A A Drukuj
Mika Ahola Mika Ahola
Pięciokrotny mistrz Enduro, Fin Mika Ahola zmarł w nocy z niedzieli na poniedziałek w szpitalu w Barcelonie, kilka tygodni po tym jak odniósł ciężki wypadek podczas treningu.
Ahola zmarł w wyniku poważnych obrażeń odniesionych w wypadku podczas treningu. Motocyklista został przewieziony do szpitala, ale lekarze nie byli w stanie pomóc legendzie wyścigów Enduro. Świat sportów motorowych jest wstrząśnięty. Fin był pięciokrotnym mistrzem świata w swojej dyscyplinie, zdobywał tytuły pięć lat z rzędu, począwszy od 2007 roku.

Ahola był prawdziwym dominatorem w wyścigach Enduro. Fin był pierwszym motocyklistą, który zdobył tytuł mistrza świata we wszystkich trzech klasach - E1, E2 i E3. Był także najstarszym zawodnikiem, który osiągnął mistrzostwo świata (37 lat). w ciągu 21 lat kariery Ahola stał się idolem i wzorem do naśladowania dla kibiców Enduro.

W grudniu motocyklista ogłosił zakończenie kariery, ale wciąż szlifował formę na tegoroczne występy. - Dałem z siebie wszystko. Sport dostarczył mi wiele wyrzeczeń, ale także wiele razy mnie nagrodził. Zrealizowałem swoje marzenia i ambicje, czas sprawdzić co świat ma innego do zaproponowania - mówił w swoim stylu Fin o zakończeniu kariery w Enduro.

Ahola był niemal symbolem wyścigów Enduro - niezwykle lubiany przez swoich rywali, będzie zapamiętany jako życzliwy i zawsze uśmiechnięty człowiek.





Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (8)

  • an_konta

    Oceniono 2 razy 2

    Ciekawe jak ciężki wypadek on odniósł??? Co za kretyn to ,pisze? Odnieść to on mógł ciężkie obrażenia wskutek wypadku !!!

  • maharad2a

    0

    nie ma go na liście flying fin ... z takim dorobkiem?

  • cezar85

    0

    @Gość: adas
    miej litość hieno

  • krytyk.systemu.edukacji

    Oceniono 3 razy 3

    @rezun-one
    Każdy z nas, kochaneczku, kończy karierę na cmentarzu.

  • rezun-one

    Oceniono 2 razy 2

    Taki los ludzi uprawiających sporty ekstremalne.
    Wielu kończy karierę na cmentarzu.
    Oni od początku zdają sobie sprawę z ryzyka.
    Godzą się na nie.

  • cezar85

    Oceniono 1 raz 1

    tak jak gazeta ani o nim,ani o jego wypadku nie słyszałem

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX