Sport.pl

Rajd Dakar 2012. Rozgrzewka popisem mini. Hołowczyc drugi

kd
01.01.2012 , aktualizacja: 02.01.2012 08:36
A A A Drukuj
Krzysztof Hołowczyc fot. Orlen Team Krzysztof Hołowczyc
Krzyszof Hołowczyc zajął drugie miejsce podczas pierwszego etapu tegorocznego Rajdu Dakar z Mar del Plata do Santa Rosa de la Pampa. Krótki, 57-kilometrowy odcinek specjalny szybciej od niego przejechał tylko Rosjanin Leonid Nowicki. Adam Małysz ukończył OS ze stratą 17:28 min do zwycięzcy.
Krzysztof Hołowczyc
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Krzysztof Hołowczyc
SERWISY
Sport.pl w mocno nieoficjalnej wersji... Polub nas na Facebooku »


Polak przyjechał na metę z czasem gorszym o pięć sekund od Rosjanina. Z kolei sam o cztery sekundy wyprzedził Francuza Stephane'a Peterhansela. Wszyscy trzej jadą w rajdzie samochodami marki mini w teamie X-raid. Przed wyścigiem właśnie te pojazdy uważano, za najmocniejsze w stawce i na pierwszym etapie kierowcy to potwierdzili. Nie sprawiła im kłopotu głównie szutrowa trasa, z niewielką ilością wydm, na której największym problem mogli stanowić gęsto zgromadzeni kibice. Dopiero w poniedziałek kierowcy przejdą pierwszy poważny test na etapie z Santa Rosa do San Rafael z odcinkiem specjalnym długości 280 km.

Kłopoty miały za to hummery z faworytami - Robby'm Gordonem i broniącym zwycięstwa sprzed roku Katarczykiem Nasserem Al-Attiyahem. Ten drugi zaliczył aż 9 min. 50 sek. straty do zwycięzcy etapu, a obaj mieli kłopoty techniczne na odcinku dojazdowym do Santa Rosa. - To nie wygląda dobrze, nie mieliśmy odpowiedniego ciśnienia oleju w silniku i wolałem poczekać na Robby'ego. Zobaczymy co będzie - powiedział Katarczyk na mecie etapu.

Wśród motocyklistów, którzy na trasę wyjechali tuż przed 6. rano świetnie spisał się Jakub Przygoński, który miał piąty czas dnia i do zwycięzcy etapu, Chilijczyka Francisco "Chaleco" Lopeza stracił tylko 49 sekund. Wygrana Lopeza to niespodzianka, choć był wymieniany wśród faworytów, bo większość roku spędził lecząc kości połamane podczas wiosennego Rajdu Tunezji. Przeszedł sześć operacji. Marek Dąbrowski stracił do zwycięzcy 3:12 min. (24. miejsce), a Jacek Czachor 6:20 min. (48. miejsce). Pierwszym pechowcem, który nie ukończy tegorocznego rajdu jest południowoafrykański kierowca Alfie Cox, startujący z numerem 318. Musiał się wycofać, bo jego auto spłonęło.

Adam Małysz ukończył OS ze stratą 17:28 min do zwycięzcy.

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (28)

  • seeba-5

    Oceniono 1 raz 1

    Trzymam za Pana Krzysia z całych sił. Gdyby wygrał byłoby cudnie. Teraz jego kolej. Ten gość ma wielką pasję do tego co robi.

  • Gość: anton

    0

    auto na zdjeciu sprzed 2 lat. zgroza Panie Redaktorze!

  • Gość: holt

    0

    Rajd Dakar 2012 drugi etap, już dzisiaj o 19:30 na sportv.pl

  • xczvmarcinek

    0

    małyszek wruć na skocznie jeszcze zdążysz

  • a_teraz_ja

    Oceniono 2 razy 2

    Czego się czepiacie naszego " orła " Małysza, to nie jest zły wynik.
    Nielot struś za te 17 minut, przeszedł by na nogach tylko około 15 kilometrów.

    Pozdrawiam

  • der.die.das

    Oceniono 1 raz 1

    Adam Małysz przejechał ten krótki odcinek ze stratą 49:50. Dopiero po przeliczeniu tej straty jakimiś przepisami daje to 17 minut z hakiem. Wejdźta na www.dakar.com i sobie zobaczta!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX