Sport.pl

Anita Włodarczyk wreszcie dostanie złoto igrzysk! "Jest mi przykro, że tak się to potoczyło"

- Srebrny medal już jakiś czas temu oddałam do MKOl-u. Cieszę się, że wreszcie dostanę złoty - mówi Anita Włodarczyk, mistrzyni olimpijska nie tylko z Rio de Janeiro z 2016 roku, ale też z Londynu, z roku 2012. Właśnie za tamte zawody najwybitniejsza w historii młociarka odbierze w sobotę swoje złoto. Wszystko wydarzy się w Teatrze Wielkim w Warszawie na uroczystej gali 100-lecia Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

To było tak: Tatiana Łysenko wygrała, rzucając 78,18 m i bijąc rekord olimpijski, a Anita Włodarczyk była druga, z rezultatem 77,60 m. - To wielki sukces, świetny wynik. Ale poczekajmy kilka lat, bo może się okazać, że to jednak jest złoto, a nie srebro - powiedział mi wtedy Piotr Małachowski. Nieoficjalnie, bo trudno było wprost oskarżać Rosjankę o nieuczciwość, mimo że już jedną dopingową wpadkę wcześniej miała.

Zobacz, jak polski bramkarz zatrzymał Cristiano Ronaldo:

Łysenko, oszustka notoryczna

Udowodnienie Łysence oszustwa trwało długo. Oficjalną informację o odebraniu jej tytyłu mistrzyni olimpijskiej Włodarczyk dostała w sierpniu ubiegłego roku. Stało się to tuż po zwycięstwie Polki w konkursie mistrzostw Europy w Berlinie.

Od ME w Berlinie nasza młociarka nie rywalizowała już o żaden medal. Z powodu kontuzji nie wystartowała w niedawnych mistrzostwach świata w Dausze. A mimo to tej jesieni odbierze już drugie złoto.

- Były większe emocje niż się spodziewałam. Doskonale pamiętam moskiewski stadion i na podium go sobie wizualizowałam. Myślałam, że się nie będę wzruszać, ale jednak był grany hymn Polski, a jak go słyszę, to zawsze czuję niesamowite emocje - mówiła nam chwilę po odebraniu medalu za MŚ w Moskwie. W 2013 roku też wyprzedziła ją nieuczciwa Łysenko. 

Obie ręce za Anitę

O byłej rywalce dwukrotna mistrzyni olimpijska, czterokrotna mistrzyni świata oraz czterokrotna mistrzyni Europy za dużo mówić nie chce. - Cały czas trwa walka z dopingiem. Ale to jest trudny temat - zauważa.

Dużo mocniej wypowiada się trener Krzysztof Kaliszewski. - Za moją zawodniczkę, za Anitę, daję sobie uciąć obie ręce. Ta dziewczyna jest badana miesiąc w miesiąc, jako rekordzistka świata jest prześwietlana jak nikt inny - mówi szkoleniowiec Włodarczyk. - Łysenko przez wiele lat kariery stosowała doping i była tak pewna siebie, że odwoływała się od dyskwalifikujących ją decyzji. W efekcie minęło wiele lat, zanim Anita dostała to, na co zasłużyła. Rosyjscy sportowcy idą systemem, który ja nazywam spijaniem śmietanki. Dla nich liczy się tylko tu i teraz - aktualny splendor, pieniądze, chwilowa sława. A system antydopingowy jest tak skonstruowany, że sprawy trwają latami i w niektórych przypadkach podchodzą nawet pod przedawnienie - dodaje Kaliszewski.

Złoto wręczy szef MKOl-u, będzie "Mazurek Dąbrowskiego"

Na szczęście tu przedawnienia nie ma, choć szkoda, że sprawiedliwości staje się zadość dopiero po tylu latach. - Oczywiście teraz jestem szczęśliwa, ale to są jednak już inne emocje niż gdybym od razu wtedy dostała złoto. Jest mi przykro, że tak się wszystko potoczyło - mówi Włodarczyk.

Mimo wszystko w sobotni wieczór na pewno mistrzyni poczuje się doceniona. Jej dekoracja ma być punktem kulminacyjnym gali 100-lecia Polskiego Komitetu Olimpijskiego. A wśród gości zaproszonych do warszawskiego Teatru Wielkiego znalazł się się między innymi prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, Thomas Bach.

Jak udało nam się dowiedzieć, to właśnie Bach ma wręczyć medal mistrzyni. Identycznie jak w Dausze - Włodarczyk ma wysłuchać "Mazurka Dąbrowskiego".

Więcej o:
Komentarze (13)
Anita Włodarczyk wreszcie dostanie złoto igrzysk! "Jest mi przykro, że tak się to potoczyło"
Zaloguj się
  • sztucznypolak

    Oceniono 18 razy 16

    Takie medale powinny byc wreczane poczas najblizszej edycji imprezy, na ktorej zostaly zdobyte. Pani Wlodarczyk powinna byc udekorowana podczas najblizszych igrzysk, podczas ceremonii medalowej.

  • harystoh

    Oceniono 6 razy 4

    brawo pani Anita - gratuluje a lysenko znana jest z rozmaitych podchodow tak jak wszyscy w jej kraju. Tam jest to na porzadku dziennym ale dobrze, ze sie za nich wzieli i utarli im nosy. Bandyci potrafili sie nawet wedrzec sie w nocy do labolatorium i zamienic probki krwi (Soczi)

  • szwampuch58

    Oceniono 3 razy 3

    Anita moje gratulacje!

  • jakub13579

    Oceniono 1 raz 1

    Jak nauczyło cały sportowy świat zachowanie rosyjskich atletów, doping jest u nich oficjalną instytucją wspierania systemu państwa. Jak widzę Rosjan występujących również bez insygniów państwowych, to pierwsza myśl jest zawsze taka sama - czy są na koksie?

  • dodatkowo_zwracam

    Oceniono 1 raz -1

    rzut żelazną kulką, świat zamarł, jestę dumnym polakę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX