Sport.pl

Ewa Swoboda nie chce startować na mistrzostwach świata w Katarze! PZLA reaguje na słowa Polki

Ewa Swoboda ma minimum na jesienne mistrzostwa świata w Dausze, ale nie chce w nich startować. Woli odpocząć, by w pełni sił przygotować się do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich w Tokio. Polski Związek Lekkiej Atletyki tak zareagował na decyzję polskiej biegaczki. "Dla nas tematu absencji Swobody w mistrzostwach świata nie ma. Oficjalnie żadna informacja w tej sprawie do związku nie dotarła".

Ewa Swoboda o występie na Drużynowych Mistrzostwach Europy:

Ewa Swoboda notuje jak dotychczas bardzo dobry sezon. W marcu była najlepsza na mistrzostwach Europy w hali na dystansie 60 m. Zawody rozgrywane były w Glasgow. W lipcu dołożyła do tego młodzieżowe mistrzostwo Europy z wynikiem 11.15 s. Co najważniejsze, rezultat ten daje jej prawo startu na przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Tokio. Ze słów naszej sprinterki wynika, że aktualnie myśli już tylko o olimpijskim starcie, a nie o mistrzostwach świata, które w dniach 28 września - 6 października odbędą się w Dausze. Swoboda ma minimum na mistrzostwa globu, ale coraz częściej podkreśla swoją niechęć do startu w Katarze.

Swoboda nie chce na MŚ. Co na to PZLA?

- Potrzebuję wakacji po długim sezonie. Kolejny rok jest dla mnie o wiele ważniejszy. W Tokio będę chciała znaleźć się w czołówce - mówiła Swoboda kilka tygodni temu. Zdanie to podtrzymała w ostatni weekend, gdy rozgrywane były drużynowe mistrzostwa Europy. Co na to Polski Związek Lekkiej Atletyki? - Jesteśmy po rozmowie z trenerką Ewy, panią Iwoną Krupą i jest ona zobligowana do przygotowania zawodniczki pod kątem mistrzostw świata. Na razie czekamy na start Swobody w mistrzostwach Polski, a potem zapadnie decyzja co dalej - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" jeden z działaczy PZLA. 

Mistrzostwa Polski zorganizowane zostaną w Radomiu w dniach 23-25 sierpnia. - Dla nas tematu absencji Swobody w mistrzostwach świata nie ma. Oficjalnie żadna informacja w tej sprawie do związku nie dotarła. Do 6 września zawodnicy mają czas na wypełnianie minimów do startu w Katarze i potem zapadną wszystkie rozstrzygnięcia – przyznał wiceprezes związku, Tomasz Majewski.

Więcej o:
Komentarze (136)
Ewa Swoboda nie chce startować na mistrzostwach świata w Katarze! PZLA reaguje na słowa Polki
Zaloguj się
  • krolowa-sniegu2212

    Oceniono 12 razy 12

    Cała dyskusja nie prowadzi donikąd. Swoboda otrzymuje wsparcie ze związku, jest jego stypendystką, jest też w programie TEAM 100 w którym dostaje 40 tysięcy rocznie. Przed sezonem zawodnik musi wraz z trenerem określić cele i zasady przygotowań. Te akceptuje PZLA. Jeśli w celach i ustaleniach był start na MŚ to nie może sobie od tak zmieniać zdania. Dziwi mnie, że tutaj piszemy o "niewolnictwie". Czy oczekiwanie, że zawodnik, który jest finansowany i dla którego imprezą docelową są seniorskie MŚ wystartuje jest czymś dziwnym? No nie. Ewa może być zmęczona, jeśli startuje w zawodach młodzieżowych. Na MME wygrała tak łatwo, bo najlepsze Brytyjki olały te zawody i szykują się do seniorskiego startu. Tylko wiadomo, za medal dostanie stypendium. A start na MŚ to dla niej na otwartym stadionie maksymalnie półfinał, podobnie jak na IO. Tymczasem po drodze ma HMŚ i sama mówiła, że start na MŚ zabiera jej czas na start i przygotowanie do HMŚ. Tam ma szanse na medal, zwłaszcza, że w roku olimpijskim duże grono na pewno odpuści tę imprezę.
    Tylko, że zapominacie jeszcze o jednym Ewa jest członkiem sztafety i ta poprzez start na MŚ będzie walczyła o kwalifikację na IO. To jest bardzo ważne. Ciekawe, że nikt inny takich pomysłów nie ma. Ciekawe też jakbyście zareagowali, gdyby to Justyna Święty ogłosiła, że nie jedzie na MŚ? I bez niej sztafeta straciłaby szanse na medal.

  • antonio_banderas

    Oceniono 17 razy 9

    Ludzie, z niewolnika nie ma pracownika. Ale dziwie sie, ze Swoboda chce odpuscic MŚ. To nie jest byle jaka impreza, a Ewa nie jest multimedalistka, zeby gardzić ta impreza.

  • niktalboktos

    Oceniono 11 razy 7

    Wystarczająco dobra na halę i mistrz. Europy, za słaba na mistrz. świata. To wiadomo od dawna. Chce zrezygnowac z najważniejszej ale i najtrudniejszej imprezy sezonu bo wie ze tam niewiele ugra. Dlaczego pojechala na DME i mistrz w hali Europy... bo chciala pobyć trochę w świetle reflektorów. No coż prawo mlodosci ale warto moze wydorosleć. Na Olimpiadzie będzie klęska, chyba ze faktycznie kobieta wydoroślała i zmieniła się mentalnie. Po wypowiedziach jednak tego nie widać.

  • krzy-czy

    Oceniono 9 razy 7

    na teraz/a nie przewiduję żeby się cokolwiek zmieniło/ stać ją na maksimum półfinał m.św. a to tez wątpliwe. żeby myśleć o finale trzeba regularnie biegać poniżej 11.00.
    zobaczcie jak dziewczyny biegają w diamentowej lidze.jej tam jak na razie nikt nie zaprasza.

  • uthark

    Oceniono 12 razy 6

    A po co ma jechać do Tokio? Z jej życiówką nie ma większej szansy na półfinał.

    Jak nie pojedzie do Tokio bez powodu, to zabrać stypendium. Po to je ma ze związku, żeby przygotowywać się do imprez, do udziału w których jest wyznaczona przez związek.

  • darecc2019

    Oceniono 8 razy 6

    Na liście tegorocznych wyników IAAF na 100 m kobiet Ewa Swoboda jest 34. Nawet gdyby polepszyła swój rekordowy rezultat do 11.05 (poprawiając tzw. życiówkę o 10 setnych sekundy), to byłaby 22 na świecie. O co tyle hałasu?

  • yorris

    Oceniono 19 razy 5

    Młodsza od Swobody o pięć lat Williams w 2016 roku biegała setkę w 12.58 sek. i mogła jedynie z oddali oglądać plecy Swobody (11.12 sek). Minęły trzy lata i Williams w tym roku pobiegła 10.94 sek., a strzelająca fochy polska księżniczka po dwuletnim regresie niemal wróciła do poziomu sprzed trzech lat (11.15 sek.). Williams w tym czasie poprawiła czas na setce o przeszło 1,6 sek! Ale ona jest skupiona na bieganiu... Więc o czym tu rozmawiamy? Swoboda nie chce biegać? Niech nie biega! To jak z bachorem, który się drze, bo chce zwrócić na siebie uwagę. Przestańcie nad nią skakać, przestańcie ja hołubić, przestańcie się rozczulać nad jej dwubiegunówką, to może zmądrzeje. A jak nie, to żadna strata, bo w prawdziwej, seniorskiej lekkiej atletyce on nie osiągnęła jeszcze absolutnie niczego. I pieszczona i niańczona niczego nie osiągnie.

  • amtis

    Oceniono 21 razy 5

    Spokojnie, rozkapryszone dziecko znów chce się poczuć pępkiem świata (a już przynajmniej polskiej LA). Przypominam, że panna Foch w zeszłym roku zdążyła ogłosić koniec swej sportowej "kariery" (rotfl!), czyli zapowiedziała zakończenie tego, co się tak naprawdę jeszcze nie zaczęło. Ona intelektualnie, mentalnie i emocjonalnie jest gdzieś w piętnastym roku życia - ten typ tak ma i nic na to nie poradzisz. Pytanie, czy zdąży dorosnąć, zanim się zestarzeje? Bo póki co, to jest na najlepszej drodze, by dołączyć do licznego grona tych, którzy byli "młodzi, zdolni, z potencjałem, świetnie się zapowiadali" i... tyle.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX