Sport.pl

Caster Semenya wydała specjalne oświadczenie, w którym krytykuje nowe przepisy IAAF. "Nie jestem zagrożeniem"

Caster Semenya wydała specjalne oświadczenie, w którym krytykuje nowe przepisy IAAF. Zawodniczka czeka na wyrok CAS, ale ten został odłożony o kolejny miesiąc. Wszystko wskazuje na to, że chcąc dalej startować z kobietami, Semenya będzie musiała się poddać terapii hormonalnej. - Nie jestem zagrożeniem dla kobiecego sportu - twierdzi.

Caster Semenya cierpi na hiperandrogenizm, czyli nadmiar męskich hormonów. Zdaniem IAAF i nowych przepisów Semenya powinna być klasyfikowana jako mężczyzna, bo poziom testosteronu w jej organizmie jest zbyt wysoki. Już wkrótce zapadnie decyzja CAS, która może sprawić, że Semenya będzie startować z mężczyznami, co skończy wieloletnie kontrowersje. Wyjściem dla Semenyi i możliwością dalszych startów z kobietami byłoby wówczas przejście terapii hormonalnej.

Nowy przepis mówi, że jeżeli poziom testosteronu we krwi zawodniczki przekracza dopuszczalne stężenie, to powinna zastosować terapię hormonalną, które obniżą stężenie do pięciu nanomoli na litr (a powinno się ją przejść przynajmniej pół roku przed zawodami).

Semenya wydała jednak oświadczenie, w którym nie zgadza się z nowymi przepisami. Adwokaci zawodniczki piszą: "Nie ma wątpliwości co do tego, że jest kobietą, że urodziła się kobietą, tak została wychowana, tak żyje i jako kobieta startuje w zawodach sportowych". Zawodniczka nie chce przechodzić żadnych zabiegów medycznych by zmieniać to kim jest od urodzenia.   

Caster Semenya od lat wzbudza kontrowersje w świecie lekkoatletyki. Zawodniczka przez lata dominowała w biegach na 800 metrów i 1500 metrów. Jest złotą medalistką z biegu na 800 metrów z igrzysk olimpijskich Rio de Janeiro w 2016 oraz srebrną z 2012 roku. Semenya sięgała też po złote medale w biegu na 800 metrów w mistrzostwach świata w 2009, 2011 i 2017 roku. Możliwe jednak, że po decyzji będzie musiała startować z mężczyznami.

Komunikat w tej sprawie wydało także ONZ: - "Zmuszanie lub nakłanianie kobiet i dziewcząt do niepotrzebnych, upokarzających i bolesnych czynności medycznych, aby mogły one startować w zawodach kobiet, narusza prawa człowieka do niezależności i autonomii ciała" - czytamy w komunikacie.

Sprawę powinien rozstrzygnąć wyrok Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie (CAS), ale mimo zaplanowanej na 26 marca rozprawy nadal nie poznaliśmy rozstrzygnięcia sprawy. Wydanie wyroku zostało przesunięte o kolejny miesiąc. 

Więcej o:
Komentarze (56)
Caster Semenya wydała specjalne oświadczenie, w którym krytykuje nowe przepisy IAAF. "Nie jestem zagrożeniem"
Zaloguj się
  • fruwaj71

    Oceniono 21 razy 17

    Fakt - ona nie jest zagrożeniem tylko wypaczeniem zasad równych szans i fair play w sporcie. Jak chce startować to albo niech się dostosuje albo niech stworzą kategorię dla takich jak ona/on bo cięzko stwierdzić czy to kobieta czy mężczyzna...

  • lina555

    Oceniono 17 razy 13

    Nikt nie każe jej być lekkoatletką, może nie startować!

  • mietekkowalski

    Oceniono 12 razy 10

    Caster Semenya wydał oświadczenie...

  • men_53

    Oceniono 12 razy 8

    Są dwie opcje:
    1. likwidacja podziału na konkurencje damskie i męskie - wszyscy startują razem;
    2. zawodniczki mające startować z nią i jej podobnymi solidarnie wycofują się z konkurencji tuż przedstartem.

  • qeton

    Oceniono 10 razy 6

    Skoro nie chce się dostosować, to proponuję badania antydopingowe. Podwyższony poziom testosteronu = dyskwalifikacja.

  • kgbltd

    Oceniono 8 razy 6

    nikt tych "kobiet" nie zmusza do startowania z kobietami

  • maras63

    Oceniono 9 razy 5

    Jakie szanse ma 100% kobieta w starciu z 80% kobietą? nie ma żadnych szans. Co zrobić w tej sytuacji? zawody dla 80% kobiet, a widzowie zadecydują czy chcą to oglądać czyli rynek do dzieła.

  • plugawy_len

    Oceniono 13 razy 5

    ani nie zawodnik, ani nie zawodniczka. moze zawodniczek?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX