Lekkoatletyka. Memoriał Kamili Skolimowskiej: Święty-Ersetic kontra Semenya. Mityng gwiazd za darmo w Chorzowie

- Trenowałam tu. Obiekt jest świetny, nawierzchnia bardzo szybka. Chciałabym ustanowić swój nowy rekord na 400 metrów - mówi Caster Semenya, która trzy tygodnie temu pobiła 18-letni rekord Afryki na tym dystansie. W środę w Chorzowie zmierzy się na nim z mistrzynią Europy, Justyną Święty-Ersetic. A to będzie tylko jedna z atrakcji mającego świetną obsadę Memoriału Kamili Skolimowskiej

Kamila Skolimowska to zmarła w 2009 roku - w wieku zaledwie 26 lat - mistrzyni olimpijska w rzucie młotem. Przyczyną jej śmierci był zator tętnicy płucnej spowodowany nierozpoznaną zakrzepicą.

Mityngi poświęcone pamięci naszej mistrzyni z roku na rok zyskują coraz większą rangę. Teraz - kilkanaście dni po znakomitych dla polskiej lekkoatletyki mistrzostwach Europy w Berlinie (zdobyliśmy 12 medali, w tym aż siedem złotych) - memoriał będzie świetną okazją do zaprezentowania się swojej publiczności. I do zmierzenia się na jej oczach z innymi, światowymi gwiazdami królowej sportu.

>>> "Robert Lewandowski i Bayern są jak mąż i żona. Wytrwają ze sobą do końca"

Święty w kosmosie. Czy to wystarczy na Semenyę?

Taką mimo kontrowersji jakie wywołuje na pewno jest Semenya. 27-letnia biegaczka z RPA, u której stwierdzono hiperandrogenizm (nadmierne wydzielanie męskich hormonów płciowych), największe sukcesy osiąga w biegach na 800 m. Na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku zdobyła złoty medal, cztery lata wcześniej w Londynie wywalczyła srebro. Na mistrzostwach świata najlepsza była aż trzy razy. Przed rokiem w Londynie do złota na 800 m dołożyła jeszcze brąz na 1500 m. Teraz swoich sił próbuje na dystansie 400 metrów.

I również biegając jedno okrążenie pokazuje wielką moc. Na początku sierpnia w nigeryjskiej Asabie wygrała mistrzostwa Afryki, uzyskując rewelacyjny czas 49,96 s. To nowy rekord kontynentu. Semenya pobiła wynik, który przez 18 lat był niedoścignionym wyzwaniem dla wszystkich afrykańskich lekkoatletek.

Ale i nasza Justyna Święty-Ersetic niedawno dokonała czegoś wielkiego. Podczas mistrzostw Europy Polka zdobyła dwa złote medale w ciągu zaledwie 90 minut. Wieczór 11 sierpnia na Stadionie Olimpijskim w Berlinie należał do niej już po biegu indywidualnym. Później swoje panowanie podkreśliła jeszcze na ostatniej zmianie sztafety 4x400 m, doprowadzając ją do mety na pierwszym miejscu.

>>> Bartosz Kapustka zagrał w meczu Leicester U-23

ME Berlin 2018. Justyna ŚwiętyME Berlin 2018. Justyna Święty KUBA ATYS

- W tym sezonie już spełniłam swoje marzenia. W Chorzowie będą biegała prawie u siebie [miastem Justyny jest Racibórz], tu czuję się wspaniale, będę więc chciała po prostu pokazać się jak najlepiej. Zostawię na bieżni serducho, wierzę, że to da dobry wynik – mówi nasza bohaterka.

Odważniej mówi trener Justyny. Aleksander Matusiński wprost zapowiada walkę swojej podopiecznej z Semenyą. - Swoimi osiągnięciami na mistrzostwach Europy Justyna skoczyła w kosmos i dla mnie ona cały czas tam jest. Nie wiem czy ma limity, bo takiego wyniku, jaki uzyskała w Berlinie, absolutnie się nie spodziewałem. Zakładałem czas 50,80, ona uzyskała 50,41 i to jest inna epoka, ciężko to w ogóle do czegokolwiek porównać. Mam nadzieję, że tutaj się zbliży do tego wyniku. Wiadomo, że jest zmęczona po imprezie docelowej, ale na pewno da z siebie wszystko – zapowiada Matusiński. - Stadion Śląski jest nie gorszy niż ten w Berlinie. Bieżnia jest na pewno lepsza, nawierzchnia jest bardzo szybka – dodaje. - Chciałem zaznaczyć, że Justyna jest na tym stadionie niepokonana i mam nadzieję, że tak zostanie – kończy trener.

Święty-Ersetic i Semenya pobiegną obok siebie na torach czwartym i piątym, a w rywalizacji zobaczymy też m.in. Małgorzatę Hołub-Kowalik i Igę Baumgart-Witan z naszej złotej sztafety z Berlina.

>>> Kamil Glik strzelił imponującego gola na treningu! Jest moc [WIDEO]

Najwięksi rywale dla największych mistrzów

Pół godziny po tym biegu - o 19.45, już na zakończenie memoriału - na 800 metrów zmierzą się Adam Kszczot, który wygrał ten dystans w Berlinie, i Marcin Lewandowski, który w stolicy Niemiec zdobył srebro na 1500 metrów. Pogodzić naszych mistrzów będzie próbował mistrz świata sprzed roku, Francuz Pierre Ambroise Bosse.

Berlin 2018. Michał Rozmys i Adam KszczotBerlin 2018. Michał Rozmys i Adam Kszczot KUBA ATYS

Wcześniej świetnie zapowiadają się inne konfrontacje. Przede wszystkim: Piotra Liska i Pawła Wojciechowskiego z rekordzistą świata w skoku o tyczce Renaudem Lavilleniem (od godziny 16.45), Piotra Małachowskiego z najlepszym na ME 2018 i MŚ 2017 Andriusem Gudziusem oraz Robertem Hartingiem i Gerdem Kanterem (konkurs dyskoboli od 17.35), naszych „22-metrowców” Michała Haratyka (złoto w Berlinie) i Konrada Bukowieckiego (srebro na ME) z najlepszym na świecie Tomem Walshem (kulomioci zaczną zawody o 18.30) oraz kolejny pojedynek najlepszych na świecie młociarzy, czyli Wojciecha Nowickiego i Pawła Fajdka (początek o 18.45).

Ozdobą mityngu może się okazać męski bieg na 100 m, bo na liście startowej znaleźli się: najszybszy w tym roku na świecie Ronnie Baker z USA (9,88), mający trzeci wynik (9,89) jego rodak Michael Rodgers, a także Kim Collins z Saint Kitts i Nevis oraz były rekordzista świata z Jamajki, Asafa Powell.

>>> Arkadiusz Milik porównany do legendy Napoli

Włodarczyk nie zmieniła zdania

W środę w Chorzowie zobaczymy prawie wszystkich polskich medalistów ME w Berlinie. Zabraknie jedynie Anity Włodarczyk. Po jej decyzji o rezygnacji ze startu – stało się to w połowie lipca - organizatorzy postanowili, że wstęp na zawody będzie bezpłatny, a kibicom, którzy już wcześniej kupili bilety (takich mogło być nawet 10 tysięcy) zwracano pieniądze. 

>>> Memoriał Skolimowskiej za darmo. Bo nie wystartuje Anita Włodarczyk

W Berlinie zapytaliśmy wielką mistrzynię rzutu młotem czy nie zmieni zdania w sprawie swojego startu w Chorzowie. – Nic się nie zmieniło. I nie chcę o tym rozmawiać – odpowiedziała Włodarczyk. 

>>> Anita Włodarczyk: Rywalki na pewno się zastanawiają, kiedy skończę karierę

Kibice mogą być pewni, że i bez niej mityng będzie wart obejrzenia. Szczegółowe listy startowe z godzinami rozpoczęcia każdej konkurencji są dostępne TUTAJ >>>

Rzut oka wystarczy, by zauważyć, że 9. Memoriał Kamili Skolimowskiej ma obsadę godną nawet – choć to marzenie pewnie jeszcze nie do spełnienia - kompletu ponad 50 tysięcy widzów na trybunach Stadionu Śląskiego.

Głupi. Quiz wiedzy ogólnej
1/20Częścią młotka NIE jest:
Komentarze (30)
Memoriał Kamili Skolimowskiej: Święty-Ersetic kontra Semenya. Plus inne gwiazdy
Zaloguj się
  • marko_33

    Oceniono 3 razy 3

    Oczywiscie Justyna poprawiła swoja zyciowka ok ok 0.6 jak dobrze pamietam. To jest oczywiscie potezny postep. Tylko ze na swiecie biega sie juz pon. 49 (niedawno na mityngu 2 zawodniczki zeszły ponizej). Tak wiec medal na MŚ lub IO da wynik pon. 49. Czyli do poprawienia jest 1.5 sek. Z całym szacunkiem ale to jest raczej nieosiągalne dla Justyny.

  • saves

    Oceniono 4 razy 2

    Semenya musi uważać, by w czasie sprintu jajek sobie nie obetrzeć.

  • didja

    Oceniono 2 razy 2

    Chwileczkę, coś tu chyba nie gra. Semenya ma hiperadrogenizm, a WADA pozwala jej startować bez leków obniżających poziom hormonów? O ile mi wiadomo, z leków można zrezygnować - a i to nie zawsze, zależnie od ryzyka, głównie nowotworowego - tylko w przypadku interseksualizmu (czyli stwierdzenia jednocześnie obecności męskich i żeńskich cech płciowych). Natomiast kobiety bez cech obojnaczych nadmiar androgenów muszą mieć leczony, a nieleczenie podpada pod działania zagrażające zdrowiu. No to jak to jest z Semenyą?

  • rattenkrieger

    Oceniono 8 razy 2

    Nasienie-ya niech się ściga z Pistoriusem. Sport powinien być rywalizacją na równych warunkach.

  • wesoly_piernik

    Oceniono 1 raz 1

    ze swiety to i sam chetnie bym sie zmierzyl.... w stylu wolnym i dowolnym...;-)

  • kinio101

    Oceniono 5 razy 1

    Jeśli wygra z panem Semenyą to zasłuży na miano Świętej Justyny.

  • ku52

    0

    "Kibice mogą być pewni, że i bez niej mityng będzie wart obejrzenia" - czyli: macie ją w doopie? Żenująca kontynuacja prymityw.nych zachowań panów Bukowieckiego i Skolimowskiego, skrajnie głu.pio komentowana przez prymityw.nego p. Jachimiaka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje